Na ulicy biedy zbytnio nie widać. Pewnie dlatego, że w lumpeksach i szmateksach za kilka złotych można się całkiem schludnie ubrać. Jednak żeby zobaczyć ubóstwo, wystarczy zajrzeć do stołówki „Caritasu” przy Kapitulnej albo do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Cały personel kuchni. – Pracuję tu już dwunasty rok – opowiada szefowa Bronisława Choma. – Znam wszystkich, którzy do nas przychodzą. Nie potrzebuję żadnej listy. Wiem, kto jest kto. Duża rotacja tu panuje. Jednych już nie ma, na ich miejsce przychodzą następni. Najbardziej żal, kiedy widzę całe rodziny. Szefowa przerywa i podchodzi do okienka, żeby uspokoić staruszkę, która głośno płacze, bo czymś się zdenerwowała. Głaszcze ją po ręce i do normalnej porcji dokłada jeszcze kilka kromek chleba. Staruszka, zadowolona, odchodzi z pełnym talerzem. Następnie w okienku pojawiają się męskie dłonie i podsuwają słoik. Nie wszyscy jedzą na miejscu w stołówce. Niektórzy z pełnymi menażkami i banieczkami wędrują do domu, jeszcze inni niosą w słoiku zupę, żeby spożyć ją z kumplem na ławce. Dzisiaj na obiad jest jarzynowa i zapiekanka, do tego surówka i chleb. Porcja, która zapewnia minimum dziennego zapotrzebowania i wielu pozwala przeżyć.

fot.Jacek Szwic
W kolejce po obiad.
Przed wejściem do stołówki kręci się drobna kobieta. Zagląda przez szybę w drzwiach, jakby nie była zdecydowana, czy wejść. – Staram się przychodzić trochę później, kiedy jest już trochę mniej ludzi, bo się wstydzę – mówi 65-letnia rencistka. – Pewnie gdyby nie choroba, jakoś dałabym sobie radę. Po wykupieniu lekarstw i uregulowaniu opłat za prąd i mieszkanie zostaje mi niecałe dwieście złotych. Za to trudno wyżyć, a do tego dochodzą jeszcze przecież inne drobne wydatki. Dla mnie te obiady w „Caritasie” to zbawienie. Już byłam wyschnięta na wiór z niedożywienia. No i jeszcze choroba. Serdeczne Bóg zapłać dla księdza dyrektora za to, co dla nas robi i Bóg zapłać dla wszystkich pań z kuchni. Tak dobrze gotują. Jedzenie pożywne, smaczne, jak domowe.

fot.Jacek Szwic
W kuchni pracuje osiem osób i szefowa (z prawej).

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze