Reklama

Brudna woda w kranach. Oczyszczanie potrwa jeszcze kilka miesięcy

05/01/2017 17:00

Istnieją różne bardzo lokalne zwyczaje świąteczne i noworoczne. Mieszkańcy Wyszatyc w gminie Żurawica mówią, że stało się już tradycją, że z okazji świąt Bożego Narodzenia z ich kranów płynie brudna woda. – Na usunięcie przyczyny problemu trzeba będzie poczekać kilka miesięcy, a koszt może wynieść nawet 300 tysięcy złotych – słyszymy w urzędzie gminy.

„24 i 25 grudnia z kranów leciała brudna, żółta śmierdząca woda. Nie muszę wspominać jak zakończyło się pranie białego obrusu, czy świąteczne gotowanie. Całe szczęście, że w tym roku nie było mrozu, a serdeczni sąsiedzi mają czynną studnię” – napisała w e-mailu do naszej redakcji mieszkanka Wyszatyc.

Podobna sytuacja miała się powtórzyć w sylwestra i Nowy Rok. Wtedy jednak powodem była[paywall] awaria, która 31 grudnia trwała kilka godzin. Woda z kranów popłynęła dopiero o godz. 19, ale – jak określają mieszkańcy – był to szlam. – Przez 15 minut spuszczałam tę czarną breję, aż w końcu poleciała żółta ciecz. Dziś przez cały dzień mamy w kranie żółtą wodę, która nawet po dwukrotnym filtrowaniu w dzbanku jest mętno-żółta – relacjonowała 1 stycznia pani Jolanta.

Reklama

Jak zaznaczyła, każdorazowe czyszczenie sieci sprawia, że przez dłuższy czas z kranów płynie brudna woda. Jednocześnie mieszkańcy muszą za nią płacić. – Oczywistym jest, że brudną wodę trzeba spuścić do momentu, aż z kranu poleci czysta. Mimo że brudna woda nie nadaje się do użytku, oczywiście musimy zapłacić za każdą przepuszczoną przez kran kroplę – skarżą się.

 

Przyczyną jest stan sieci

O problemie z brudnej wody czerpanej z ujęcia w Wyszatycach pisaliśmy już kilkukrotnie na łamach Życia Podkarpackiego. Przyczyną było zbyt duże stężenie manganu i żelaza. Konieczna była modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w Wyszatycach. – Mało kto w to wierzył, ale udało nam się tę inwestycję zamknąć do końca ubiegłego roku. Co więcej uzyskaliśmy dofinansowanie z rezerwy budżetu państwa. Parametry wody na wyjściu ze stacji uzdatniania są rewelacyjne. Problemem jest stan sieci – tłumaczy wójt gminy Żurawica Krzysztof Składowski.

Reklama

Sieć będzie sukcesywnie oczyszczana, ale potrwa to co najmniej kilka miesięcy. Będzie to inwestycja droga – może kosztować od 100 do 300 tysięcy złotych. Koszty będą rosnąć, jeśli konieczna okaże się wymiana fragmentów instalacji.

– Nie otrzymałem żadnej informacji o problemach w Wigilię. Natomiast w sylwestra mieliśmy awarię. Konieczne będą korekty, które zostaną niezwłocznie wykonane – mówi K. Składowski.

A jak rozwiązać problem z płaceniem za niezdatną do użytku wodę? – Nie chciałbym nic obiecywać w tym momencie. Wiele zależy od tego, ile nas będzie kosztować oczyszczanie sieci, czy wystąpi duża awaryjność – zaznacza wójt.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hrycajko - niezalogowany 2017-01-05 17:56:23

    Ludziom na wsiach już przewraca się we łbach. Kranów im się zachciewa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości