Podziemne schrony kojarzą się głównie z amerykańskimi filmami o tornadach. Są jednak one również wykorzystywane w czasie wojny czy ataku powietrznego, jądrowego, biologicznego, bądź chemicznego. Pytanie, czy w Polsce w ogóle takie bunkry istnieją, zaczęło się pojawiać w przestrzeni publicznej w momencie ataku Rosji na Ukrainę.
Schrony można kwalifikować ze względu na ich przeznaczenie. Te I stopnia ochraniają przed działaniem bomb burzących i dalekimi wybuchami broni jądrowej. Najczęstszą ich lokalizacją są piwnice i podziemia, a ich stropy znajdują się pod powierzchnią ziemi.
Zabezpieczają one również przed odłamkami, pożarem, substancjami trującymi i zawaleniem się budynku nad nimi. Schrony II stopnia posiadają bardzo często nad stropem płytę detonacyjną, która może zatrzymać sobą uderzenie bomby – burzącej, spadającej bezpośrednio i jądrowej, spadającej w bliskiej odległości.
Istnieją również[paywall] schrony przeciwatomowe, które chronią przed bezpośrednimi czynnikami broni jądrowych, czyli promieniowaniem, falą uderzeniową i opadem radioaktywnym. Są one wbudowane w ziemię o wiele głębiej i posiadają filtry powietrza zabezpieczające przed ww. czynnikami oraz zgromadzone zapasy, które pozwolą przeżyć w nich długi czas, aż do momentu, gdy wyjście będzie całkowicie bezpieczne.
Były one budowane głównie przed II wojną światową, gdy spodziewano się zagrożenia. Miały też pełnić rolę szpitali. Mieściły się głównie pod szkołami, budynkami rządowymi, zakładami pracy i innymi budynkami użyteczności publicznej. Na wsiach za schrony robiły głównie piwnice.
Obecnie niezwykle ciężkie jest ustalenie, co się stało z tymi miejscami i pod czyją jurysdykcją się znajdują i w czyim są posiadaniu. Część mogła zostać przekazana w prywatne ręce i posłużyć tworzeniu obiektów rozrywkowych czy muzeów.
Z pewnością wiele – poprzez brak konserwacji i odpowiedniego zabezpieczenia – najzwyczajniej w świecie uległo zniszczeniu. Po zakończeniu zimnej wojny zagrożenie militarne zdawało się być całkowicie zażegnane i nie odczuwano już potrzeby budowania schronów i bunkrów.
Od 2004 roku w Polsce oficjalna definicja schronu już nie funkcjonuje. Ciężko jest zatem uzyskać informacje co do ich istnienia, położenia, funkcjonowania i stanu. Obecnie jedynym obiektem w kraju, który może pełnić funkcję oficjalnego i ogólnodostępnego schronu, jest warszawskie metro.
Próbowaliśmy ustalić, czy na terenie naszego regionu znajdują się takie bunkry.
Jeśli chodzi o powiat lubaczowski, otrzymaliśmy informację, że na tym terenie obecnie nie ma takich budowli ochronnych spełniających wymogi bezpieczeństwa, a miejscowa ludność do ukrycia może wykorzystać podpiwniczenia budynków, przygotowując je we własnym zakresie.
Z powiatu przeworskiego otrzymaliśmy informację, że schrony nigdy tam nie występowały. Podczas ich hipotetycznego tworzenia trzeba byłoby pamiętać o zapasowych wyjściach i odpowiedniej wentylacji, a teren nie jest przystosowany do ich budowy.
Jarosławski urząd również poinformował, że na terenie miasta nie ma ogólnodostępnych bunkrów dla mieszkańców: – W ewidencji Urzędu Miasta Jarosławia figuruje natomiast 6 budowli ochronnych. Usytuowane są one w częściach piwnicznych budynków mieszkalnych, ale stanowią one własność wspólnot mieszkaniowych (3 obiekty) oraz zakładów pracy (3 obiekty). W większości zostały wybudowane w okresie „zimnej wojny” (w latach pięćdziesiątych do siedemdziesiątych dwudziestego wieku) i mają niewielki metraż (od 36 m kw. do 143 m kw.) bez funkcjonalnego wyposażenia technicznego. Z uwagi na to nie są przystosowane do zapewnienia schronienia większej liczby osób.
– W zasobach jarosławskich władz samorządowych brak jest innych pomieszczeń, przystosowanych do pełnienia funkcji schronów. Dlatego w sytuacji podwyższenia stanu gotowości obronnej państwa rozważane jest wykorzystanie pomieszczeń piwnicznych w budynkach mieszkalnych, placówkach oświatowych, zakładach pracy i innych obiektach użyteczności publicznej, jak również podziemnych garaży w budynkach mieszkalnych i wielkopowierzchniowych. W takiej sytuacji mieszkańcy Jarosławia zostaną powiadomieni o ich lokalizacji, a dostęp mieszkańców, pracowników zakładów pracy i placówek oświatowych do tych pomieszczeń zostanie stosownie oznaczony – dodaje urząd.
Jeśli chodzi o sam Przemyśl, oficjalnym budynkiem typu bunkier, zresztą od lat udostępnianym zwiedzającym, jest schron kierowania obroną cywilną pod budynkiem SP nr 14 przy ulicy Borelowskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze