Piłkarze III ligi (grupa IV) rozegrali pierwszą kolejkę rundy... wiosennej. Patrząc jednak za okno, brzmi to dość kuriozalnie. Do Lubaczowa przyjechał lider tabeli.
Ekipa Andrzeja Paszkiewicza mogła rozegrać ten pojedynek mimo fatalnych warunków atmosferycznych, które od piątku panują w naszym regionie. Mogła, bo w przygotowaniu boiska do użyteczności pomogli pracownicy klubu, kibice czy członkowie Jednostki Strzeleckiej 2033 im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie. To była znakomita praca zespołowa. I doprawdy bardzo niewiele brakowało, aby zespół odwdzięczył się za to niezwykle miłą niespodzianką. Bo Pogoń-Sokół była lepszym zespołem od lidera ze Świdnika. I to mimo absolutnie eksperymentalnej linii defensywnej, która w takim zestawieniu nie grała jeszcze nigdy! Avia powinna podziękować opatrzności, że wyjechała z obiektu przy ul. Wyszyńskiego z punktem. „Tylko” punktem, który zrzucił ją z fotela lidera na rzecz KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie, dwukrotnie goście potrafili doprowadzić do równowagi. Lubaczowianie nie przegrywają ze ścisłą czołówką tabeli. Bo lubaczowianie po raz kolejny puścili w świat sygnał, że są gotowi rywalizować ze ścisłą czołówką tabeli jak równy w równym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze