Okolice ulicy Pruchnickiej stały się w ostatnich latach dzielnicą handlową miasta. Kolejne sklepy rosną tu jak grzyby po deszczu. Rzut kamieniem jest jeszcze targ. To powoduje wzmożony ruch. Rozwiązania drogowe zastosowane na Pruchnickiej sprawiają, że w korku stoi się tu bardzo często. – Czy da się to zmienić? – pytają mieszkańcy.
Powiedzenie, że punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia, jest na Pruchnickiej nad wyraz aktualne i prawdziwe.[paywall] Obojętnie, czy zapytamy pieszych, czy kierowców, na ruch uliczny tak samo psioczą. I jedni, i drudzy mają swoje racje, z którymi polemizować trudno.
Piesi na Pruchnickiej lekko nie mają. Kłopotliwe jest przede wszystkim przejście z jednej strony ulicy na drugą. Niektórzy śmiałkowie przez Pruchnicką przeprawiają się także poza wyznaczonymi pasami, ale to już głupota. Na wymalowanej zebrze też wcale kolorowo nie jest. Najbardziej oblegane jest przejście na wysokości ulicy Elektrownianej, gdzie pasy są na łuku drogi, w sąsiedztwie dwóch skrzyżowań. Nadjeżdżające auta dostrzega się tu w ostatniej chwili. Zwłaszcza gdy idzie się od strony kompleksu centrów handlowych. Do tego dochodzi kwestia wyjazdu od strony galerii. Żeby włączyć się do ruchu, kierowcy muszą tu mocno docisnąć pedał gazu, a skupieni wyłącznie na tym, w mniejszym stopniu zwracają uwagę na pieszych.
Zmotoryzowani na pasy na Pruchnickiej też narzekają. Oni też mają ograniczoną widoczność. – Wystarczy pojechać trochę szybciej albo mniej ostrożnie i nieszczęście gotowe – mówi jeden z nich, zagadnięty na pobliskim parkingu. Problem nasila się w dni targowe. Wtedy więcej ludzi robi zakupy i w kompleksie handlowym, i na targowisku. Ruch pieszych jest wzmożony. Na tyle, że powoduje korki. – Ludzie wchodzą na te pasy bez pojęcia – mówi kolejny z kierowców. – Przechodzą, nie patrzą, a samochody muszą stać i czekać. Co tu się czasem wyrabia – dodaje, machając ręką. Na tym jednak nie koniec, bo całkiem niedawno w biegu Pruchnickiej, na skrzyżowaniu z Przemysłową, ustawiono sygnalizację świetlną. To także generuje korki, zwłaszcza że Pruchnicka dochodzi do bardzo ruchliwej ul. Słowackiego, więc aut jeździ tu dużo. Światła za wiaduktem wielu frustrują. Według niektórych są źle ustawione, bo automat, zamiast preferować ruch od Słowackiego, zmienia światła, jak tylko ktoś jedzie od nowo powstałego marketu albo zakładów mięsnych.
– Czy ruch na Pruchnickiej da się uregulować? – pytają mieszkańcy. Ich pierwszy postulat to ustawienie na przejściu sygnalizacji świetlnej. Wtedy i piesi, i kierowcy mieliby swój czas na przebycie przejścia. Druga propozycja to przeprogramowanie świateł na skrzyżowaniu z Przemysłową. To wyjeżdżający z bocznej powinni dłużej czekać, bo aut jadących z tego kierunku jest zdecydowanie mniej. O możliwość uregulowania ruchu na Pruchnickiej zapytaliśmy w Podkarpackim Zarządzie Dróg Wojewódzkich, pod który ulica podlega. – Budowa kolejnej sygnalizacji świetlnej w ciągu ulicy Pruchnickiej mogłaby spowodować jeszcze większe utrudnienia w ruchu, między innymi z uwagi na mnogość skrzyżowań, zjazdów i włączeń oraz znaczne natężenie ruchu na tym odcinku – słyszymy od pełniącej funkcję rzecznika prasowego w PZDW Ewy Sudoł-Sikory. Światełko w tunelu pojawia się w kwestii wybudowanej ze środków nowo powstałego marketu sygnalizacji przy Przemysłowej. – Sytuacja jest nam znana i jest przez PZDW monitorowana – mówi pani rzecznik. – Cykle są weryfikowane. Zostały już podjęte działania mające wyeliminować niedogodności związane z funkcjonowaniem sygnalizacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tam powinna być kładka dla pieszych aby nie blokować ruchu aut piesi powinni przechodzić nad jezdnią Rozwiązało by to w dużym stopniu problem
Wystarczy przenieść bazar za miasto
Ewelina wystarczy zeby kupujący chodzili na zakupu 1 kg mąki i 12 jaj a nie jeździl :). Pokaz mi kierowcę któy z chęcią zostawi samochód 200 m od sklepu???
Dzielnica nie jest handlowa tylko przede wszystkim mieszkaniowa! Można jechać do centrum ul. Chodkiewicza, Pawłosiowską, Przemysłową, Szczytniańską itd. Widać korki nie są tak wielkie jak nikomu nie chce się pomyśleć o drogach alternatywnych. To, że sklepy i galerie są budowane z bardzo małymi parkingami to inna sprawa. Pretensje do organów administracji wydających pozwolenia na budowę takich obiektów bez zaplecza parkingowego.
Tam powinna być kładka dla pieszych aby nie blokować ruchu aut piesi powinni przechodzić nad jezdnią Rozwiązało by to w dużym stopniu problem
Wystarczy przenieść bazar za miasto
Ewelina wystarczy zeby kupujący chodzili na zakupu 1 kg mąki i 12 jaj a nie jeździl :). Pokaz mi kierowcę któy z chęcią zostawi samochód 200 m od sklepu???