Reklama

Ceny za śmieci w przyszłym roku wzrosną dwa razy

11/12/2019 17:45

Radni nie zgodzili się na wzrost opłat za śmieci, co oznacza, że na razie stawki pozostaną na obecnym poziomie. Jednocześnie musimy się przygotować na to, że w przyszłym roku czekają nas aż dwie podwyżki. Pierwsza wczesną wiosną, kiedy trzeba będzie nadrobić brak tej styczniowej. Druga we wrześniu, gdy należy dostosować lokalne przepisy do nowej ustawy. Kwestią otwartą pozostaje tylko ich wysokość.

Obecnie za odpady segregowane płacimy 14 zł, a za niesegregowane – 20 zł. Nowe ceny miały wynosić odpowiednio: 23 i 46 zł. Wzrost wynikał podwyżki m.in. cen energii dla firmy zagospodarowującej odpady, wzrost płacy minimalnej, wzrost opłaty marszałkowskiej i kosztów ponoszonych przez Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK).

 

Krosno i Stalowa Wola taniej

Maciej Kamiński (PiS) przypomniał, że rok temu, gdy dyskutowano o podwyżce cen za śmieci, prezydent zapowiadał, że podejmowane działania, aby w przyszłości nie były one tak drastyczne. – Zdaję sobie z tego sprawę, że podwyżka będzie, ale przypomnę, że w 2018 roku dyskutowaliśmy na sesji i udało się podwyżkę obniżyć. Czy nie można zrobić jeszcze czegoś, żeby teraz ona nie była tak wysoka? – pytał.

Reklama

– To jest najniższa podwyżka, jaką mogliśmy zaproponować. Nie widzę innej możliwości – zapewniał naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska Karol Wilk[paywall].

Grażyna Stojak (KO) zaproponowała przesunięcie dyskusji i głosowania nad tą uchwałą na inny dzień. Zwróciła uwagę, że w innych miastach, np. Krośnie i Stalowej Woli opłaty są dużo mniejsze. – Jeśli tam mogą być niższe, to dlaczego nie u nas? – pytała.

Nie zgodził się na to prezydent, a ponieważ była to sesja nadzwyczajna zwołana na jego wniosek, zgoda ta była konieczna. K. Wilk wyjaśniał, że Krosno i Stalowa Wola posiadają własne Regionalne Instalacje Przetwarzania Odpadów Komunalnych, co wpływa na niższe koszty.

Reklama

 

Nerwy radnego

Natomiast Andrzej Zapałowski (Wspólnie dla Przemyśla), krzycząc, skrytykował G. Stojak. – To jest skrajnie żenujące, że szefowa komisji gospodarki, po komisji gospodarki przychodzi na sesję i uważa, że jest niedoinformowana. Pani radna Stojak, to jest kompromitacja! – mówił.

G. Stojak uznała, że atak A. Zapałowskiego za „emocjonalne wyżywanie się na radnych”.

Radny WdP podkreślał, że podwyżki są nieuniknione i jemu też się nie podobają. – Mnie się w ogóle nie podoba ta ustawa, którą rząd wprowadził w lipcu i postawił samorządy we wszystkich miastach i gminach w sytuacji bez wyjścia. Obojętnie kto w tym mieście będzie rządził i tak te podwyżki będzie wprowadzał – zaznaczył.

Reklama

Radni jednak nie dali się przekonać. Za uchwałą zagłosowało 6 radnych z WdP i KO, przeciw było 10 z PiS, Regii i SLD, a 2 z KO wstrzymały się od głosu.

 

Podwyżka i tak będzie

Wojciech Bakun zapewnił, że mieszkańcy nie pozostaną z problemem nieodebranych śmieci. – Będziemy działać w trybie takim awaryjnym. Staniemy w tej chwili przed koniecznością podjęcia pewnych zobowiązań na pierwsze dwa miesiące tego roku. Oczywiście musimy ogłosić to z wolnej ręki – mówił. Wskazał, że w ten sposób firmy zaproponują większe stawki. Zaznaczył, że system musi się zbilansować, więc podwyżka w marcu musi pokryć stratę za styczeń i luty. Tym samym wtedy cena będzie wyższa niż planowane 23 zł.

Reklama

 

Nie ma jedności

Radni opozycji określili te słowa szantażem ze strony prezydenta i apelowali, aby nie zrzucał winy na nich. Janusz Zapotocki (SLD) wskazywał, że prezydent zaprosił do współpracy i koalicji radnych KO i to oni nie przyszli na sesję lub wstrzymali się od głosu.

Natomiast Daniel Dryniak (PiS) zarzucał prezydentowi, że przez cały rok obrzucał opozycję błotem. Zwrócił uwagę, że dzień przed sesją prezydent zwołał nieformalne spotkanie radnych. Jego klub Wspólnie dla Przemyśla wrzucił do sieci zdjęcia nieobecnych radnych Regii Civitas i PiS-u. – Nie na tym polega budowanie jedności! – grzmiał.

Reklama

Warto zwrócić uwagę, że na sesji nie było kilku radnych KO, którzy byli na nieformalnym spotkaniu dzień wcześniej. Natomiast w trakcie sesji, tuż po głosowaniu nad śmieciami, radni WdP wyszli z sali, choć były jeszcze inne projekty uchwał. Zostało to skrytykowane przez opozycję.

 

We wrześniu kolejne zmiany

Ceny dla przedsiębiorstw miały na razie pozostać bez zmian. – Wszystko po to, by wzrost dla mieszkańców nie był tak drastyczny – wyjaśniał K. Wilk. Ustawa określa maksymalną stawkę na pojemniki dla nieruchomości niezamieszkałych. Dla najpopularniejszego pojemnika 1100 litrów wynosi ono 3,2 proc. przeciętnego dochodu rozporządzalnego na osobę, co daje 54 zł za 1 pojemnik. Tymczasem miasto wyliczyło, na podstawie przetargu, że za taki pojemnik należałoby płacić 120 zł. Brakującą część muszą zapłacić mieszkańcy poprzez podwyższoną stawkę, a wtedy opłata dla mieszkańców wynosiłaby co najmniej 30 złotych.

Według słów naczelnika, udało się tak drastycznej podwyżki uniknąć, ale tylko na pewien czas. We wrześniu miasto będzie musiało „wejść” w nowy system gospodarowania odpadami. Najprawdopodobniej czeka nas wtedy kolejna zmiana cen za odbiór śmieci. I raczej nie powinniśmy się spodziewać obniżek.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Oloo - niezalogowany 2019-12-11 19:43:52

    Zgadzam się z Panem Kamińskim, skoro gdzie indziej jest taniej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    q - niezalogowany 2019-12-11 20:53:04

    posłuchaj o Stalowej Woli Posłuchaj o Krośnie.. dowiesz się dlaczego taniej... bez sensu porównywać... nawet nie ma jak 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mÓj nick - niezalogowany 2019-12-11 20:55:28

    i teraz się zacznie segregacja! to do pieca, to do lasu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama