Do naszej redakcji dotarły głosy zaniepokojonych pacjentów korzystających z przemyskiej stacji dializ. Wojewódzki Szpital w Przemyślu przez ostatnie lata dzierżawił ją wraz z oddziałem nefrologii zewnętrznej firmie Diaverum Polska. Pojawiły się jednak pogłoski, że ma ona przejść w inne ręce, co w efekcie może prowadzić do ograniczenia zakresu świadczonych usług i ubytków w personelu.
Utrzymanie stacji dializ w mieście z takim samym zakresem usług jak obecnie jest niezwykle ważne dla pacjentów nefrologicznych. To właśnie do nich dotarły informacje o rzekomych zmianach przewidywanych w zakresie dzierżawcy wspomnianego punktu. Strach przed ewentualną zmianą potęgowany jest być może faktem, że już raz przeżywali podobne chwile, w momencie, kiedy przemyski szpital podjął decyzję o wydzierżawieniu szpitalnej stacji dializ i oddziału nefrologii firmie Diaverum Polska. Dyrekcja szpitala uczyniła to jeszcze w grudniu 2008 roku, aby poprawić ówczesną kiepską sytuację finansową placówki, tłumacząc, że decyzja podyktowana jest dobrem pacjentów. Diaverum Polska, startując w przetargu, zaproponowała wtedy najkorzystniejsze warunki finansowe i pracownicze. Nie obyło się jednak bez protestów osób dializowanych. Mimo to zmiana stała się faktem, a obawy pacjentów okazały się bezpodstawne. Niedawno – po tym, jak dotarły do nich pogłoski o tym, że stację wraz z oddziałem przejąć ma inna firma – poczuli się zaniepokojeni.
– Czy przemyska stacja dializ jest zagrożona? Czy będziemy mieli dostęp na miejscu do wszystkich dotychczasowych usług w takim samym zakresie jak dotychczas? – zastanawiali się, kierując te pytania również do nas...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 58% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze