Reklama

Co podsłuchał Szwejk na przemyskim Rynku?

19/08/2017 18:30

Siedzi sobie dobry wojak Szwejk na przemyskim Rynku. Nos mu błyszczy i ma w głębokim poważaniu, czyli w skrzyni amunicyjnej, to, że niektórzy mówią o nim idiota. Szwejk wie swoje. Dookoła niego toczy się życie, więc niejedno ma okazję zobaczyć i niejedno usłyszeć, a najwięcej wieczorami, w weekendy, kiedy na Rynku coś się dzieje.

Pewnego razu, w upalny wieczór na ławeczce tuż obok Szwejka przysiedli dwaj panowie, tak na oko około czterdziestki. Obaj w bardziej plażowych niż wieczorowych strojach, na szyjach złoto, jednym słowem luzik.

– Co słychać? – tradycyjnie zaczął jeden. – Stara bida. No co, nie widzisz, że wszędzie padaczka. Przecież tu wszystko umiera. Żadnych szans na cokolwiek nie ma. Na to pierwszy ze zrozumieniem kiwnął głową i z miejsca, na potwierdzenie, przytoczył kilka argumentów: – Masz rację. Tu nic się nie opłaca. Oni tylko dbają o kasę i swoje stołki, a ludzi mają gdzieś. Ani jednego porządnego lokalu, gdzie można by się zabawić. Dookoła sama ruina. Trzeba jak najszybciej stąd wypieprzać, bo tutaj do usranej śmierci niczego się nie dorobisz.

Tak sobie rozmawiali, dołując się nawzajem, a za ich plecami tłum okupował ogródek piwny. Nieco z boku pod zaimprowizowaną estradą, pod parasolem, jakiś młody, ambitny wokalista otoczony wianuszkiem słuchaczy śpiewał o miłości i śmierci. Naprzeciw pod „Adaśkiem” grupka młodych rozprawiała na jakieś egzystencjalne tematy, a przed schładzającym urządzeniem do rozpylania wodnej mgły stała kolejka dzieciaków.

Szwejk, słuchając obu panów, zadumał się i doszedł do wniosku, że się zupełnie z nimi nie zgadza. Po tylu doświadczeniach wojennych wyznawał zasadę, że „jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było”. Przestał więc ich słuchać i zaczął liczyć, ile to razy w tym sezonie ludzie trzymali go za nos. Wyszło mu, że co najmniej trzydzieści siedem tysięcy osób dotknęło jego organu powonienia.
J.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Magda - niezalogowany 2017-08-23 08:17:39

    Ale stosować zwrotu " do usranej śmierci " czy "wypieprzać " to chyba w gazecie nie wypada. Może to jakiś tam cytat ale bez przesady. Poza tym to na pewno nie jest tekst informacyjny a wyświetla się w zakładce informacje. Cyrk 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RICZI - niezalogowany 2017-08-27 07:41:38

    Podsłuchał całą prawdę tyż  prawdę i gówno  prawdę 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama