W jednym z ostatnich numerów ŻP pisaliśmy o pozytywnych zmianach, jakie zaszły na przemyskim Zniesieniu, będących efektem stopniowej realizacji projektu „Zagospodarowanie zespołu zabytkowego Twierdzy Przemyśl na cele turystyki kulturowej, etap III”. Przy tej okazji mieszkańcy przypomnieli władzom miasta o innym zielonym terenie w mieście, który również ma potencjał, by stać się atrakcyjnym miejscem wypoczynku i rekreacji. Plany wobec niego były obiecujące, ale utknęły na etapie projektu, który na razie spoczywa w szufladzie.
Chodzi o park na Lipowicy. Kiedy miasto pochwaliło się nowymi inwestycjami na Zniesieniu w postaci wyremontowanych drewnianych schodków i pomostów oraz wymienionych częściowo nawierzchni ścieżek spacerowych, jak również wizją stworzenia w tej okolicy miejskiej winnicy (to na razie zupełnie wstępna koncepcja) czy zamiarami rewitalizacji otoczenia Krzyża Zawierzenia, małej architektury i planami odnośnie placu zabaw (dotychczasowy został rozebrany), w mediach społecznościowych z miejsca na odezwały głosy mówiące o tym, że takiej samej uwagi i gospodarskiego podejścia wymagałby także park na Lipowicy. „To bardzo piękny teren, choć zaniedbany. Ławeczki poniszczone, lampy zdewastowane, alejki zarośnięte. Szkoda że nie potrafimy zadbać o to, co mamy na terenie naszego miasta i doprowadzić do używalności. Na pewno ten teren zdobyłby wielu zwolenników i spacerowiczów” – to tylko jeden z komentarzy. Inni wskazywali, że park mógłby być odpowiednim miejscem na tężnię i że przydałoby się doświetlić go w miejscu, gdzie są elementy małej architektury, a także zmodernizować istniejący tam plac zabaw, który stanowi raczej pozostałości po słusznie minionych czasach. Głosów poparcia dla tych opinii nie brakowało.
Problem zaprzepaszczonego potencjału parku na Lipowicy podniósł też w swojej niedawno złożonej interpelacji radny Piotr Krzeszowski. Przypomniał w niej o istniejącej, opracowanej w latach ubiegłych dokumentacji projektowej odnośnie inwestycji w parku na osiedlu Lipowica, pytając, czy ma szansę doczekać się realizacji. Dociekał również, czy posiadane przez miasto pozwolenia na budowę dotyczące zagospodarowania parku nadal są aktualne[paywall] .
Przypomnijmy, spory czas temu wykonano dokumentację projektową dotyczącą zagospodarowania parku na osiedlu Lipowica w Przemyślu (przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej dla zagospodarowania parku na osiedlu Lipowica w Przemyślu, w ramach projektu „Wzrost atrakcyjności inwestycji miast pogranicza Polski i Słowacji poprzez rozwój produktów turystycznych”, miasto Przemyśl ogłosiło jeszcze w 2013). Zgodnie z tą koncepcją teren o powierzchni ponad 11 hektarów miał zostać wykorzystany do celów rekreacyjno-wypoczynkowych. W ramach planowanej rewitalizacji w parku miały się pojawić ciągi pieszo-jezdne (chodziło o odtworzenie układu komunikacji pieszej i ścieżek rowerowych), plac zabaw dla dzieci, boiska do siatkówki i piłki nożnej, parkowe oświetlenie, a także dodatkowe elementy, jak wiata grillowa, budynek zaplecza sanitarnego, park linowy, skatepark, połączenie komunikacyjne z sąsiadującym terenem zalesionym, elementy małej architektury ogrodowej czy strefa do painballa. Miasto w 2013 r. zaprosiło nawet mieszkańców do udziału w sondzie odnośnie wyboru nawierzchni ścieżek pieszo-rowerowych. Poinformowało też, że założenie parkowe zostało zaprojektowane w stylu postmodernistycznym, którego głównymi cechami w architekturze ogrodów są m.in.: minimalizm, prostota i oszczędność w formie oraz podporządkowanie jej na rzecz dominacji funkcji wypoczynkowej, rekreacyjnej i sportowej. Gotowy projekt nie doczekał się jednak realizacji.
Odnosząc się do zapytań internetowych pomieszczonych na portalu społecznościowym, prezydent miasta zapewnił, że takowa jest w planach, ale miasto czeka na kolejne programy dofinansowujące zadanie, żeby złożyć wniosek.
„Mamy przygotowany projekt i dwukrotnie składaliśmy już wniosek o dofinansowanie. Czekamy na kolejne nabory projektów, w których moglibyśmy się starać o dofinansowanie” – napisał.
Złudzeń nie pozostawia też odpowiedź na interpelację złożoną przez radnego P. Krzeszowskiego. Czytamy w niej, że: „W bieżącym roku w budżecie Gminy Miejskiej Przemyśl nie ma zadania dotyczącego realizacji tej inwestycji. Realizacja zadania w kolejnych latach będzie zależała od możliwości pozyskania środków zewnętrznych na ten cel”. Jedyną dobrą wiadomością jest to, że pozwolenia na budowę dotyczące tej inwestycji zachowują aktualnie ważność.
Czas płynie, a teren, o którym mowa, coraz bardziej zaczyna przypominać las niż park miejski. A szkoda, bo grzechem by było nie wykorzystać potencjału, jaki niewątpliwie ma to miejsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze