Za sprawą radnej Wandy Czerwiec powraca zagadnienie zapowiadanej w zeszłym roku reformy miejskiej komunikacji w Jarosławiu. Opozycyjna radna zwróciła uwagę na fakt, że w temacie dzieje się niewiele. – To proces długofalowy i wieloletni – odpowiedział na jej obiekcje burmistrz W. Paluch.
Wanda Czerwiec, znana z dociekliwości radna klubu PiS, na ostatniej sesji rady miasta, 24 sierpnia, zadała burmistrzowi W. Paluchowi szereg pytań w kwestii działania jarosławskiego MZK. – Na jakim etapie znajdują się pochodne przeprowadzonego w ubiegłym roku audytu w MZK, dotyczące racjonalizacji kursów i odpowiedniego ustawienia przystanków – zainicjowała dyskusję. – Dochodzą do mnie głosy na temat zbyt małej liczby przystanków i sytuowania ich w taki sposób, że[paywall] uniemożliwia się, szczególnie osobom starszym, bezpieczny i funkcjonalny przejazd przez miasto – zważyła. – Sporo czasu minęło i wydaje mi się, że założenia chyba nie są realizowane – oceniała krytycznie.
– Jeśli chodzi o audyt i modernizację całej miejskiej komunikacji, jest to działanie długofalowe i wieloletnie – zastrzegł na wstępie W. Paluch. Jak wyjaśniał, postanowienia po audycie zakładały, że pewien procent linii zostanie zmienionych jeszcze w tym roku, a w ślad za tym modyfikacji ulegnie sieć przystanków. Niestety realizacja tych założeń uległa opóźnieniu, na które złożył się szereg niezależnych od ratusza czynników. Pierwszym z nich są przedłużające się rozmowy w sprawie przejęcia od PKP obiektów niezbędnych do organizacji w pobliżu dworca kolejowego centrum przesiadkowego. – Prowadzimy w tej kwestii rozmowy już od roku w celu przejęcia obiektów właśnie w tej najbliższej okolicy, łącznie z budynkiem dworca – wyjaśniał burmistrz, podkreślając, że organizacja centrum to jeden z kluczowych elementów planu modernizacji komunikacji miejskiej. Jako drugi powód wymieniał burmistrz przebudowę ulic w okolicach największej jarosławskiej galerii. – W tej chwili jesteśmy w trakcie przybudowy ulic powiatowych: Sikorskiego, Piekarskiej, Lisińskiego. Zaraz czeka nas prawdopodobnie budowa rond przy tych ulicach, dlatego też nie wprowadzamy zmian, bo i tak jesteśmy w trakcie dużych problemów komunikacyjnych – przekonywał W. Paluch. Na wyhamowanie reformy MZK miała też wpływ pandemia. – Największym problemem w 2020 roku był jednak COVID-19. Wymusił ograniczenie praktycznie do minimum liczby autobusów, szkoły były zamknięte, w autobusach mogła jeździć tylko ograniczona liczba mieszkańców, dlatego większych zmian w tym roku nie robiliśmy – tłumaczył. Jego zdaniem nie oznacza to jednak, że w temacie zupełnie nic się nie dzieje. – Została przeprowadzona inwentaryzacja przestanków, nanosimy je na mapy geodezyjne i będziemy je udostępniać w kolejnych miesiącach – stwierdził na zakończenie W. Paluch.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co owa radna robiła przez 2 kadencje i czemu za rządów pis nie rządala modernizacji mzk.
Halo Jarosław jest taki jeden specjalista na Podkarpaciu. Może sobie go weźmiecie? Był w Rzeszowie, teraz rządzi w Przemyslu. Lubi podyskutować politycznie, wykształcenie też ma do tego świetne - Archeolog. Sprawdzi się u was.
A co owa radna robiła przez 2 kadencje i czemu za rządów pis nie rządala modernizacji mzk.
Halo Jarosław jest taki jeden specjalista na Podkarpaciu. Może sobie go weźmiecie? Był w Rzeszowie, teraz rządzi w Przemyslu. Lubi podyskutować politycznie, wykształcenie też ma do tego świetne - Archeolog. Sprawdzi się u was.