Reklama

COVID-19 przybiera na sile. W szpitalu kończą się wolne miejsca

Coraz bardziej niepokojące informacje na temat dostępności miejsc dla pacjentów covidowych płyną z przemyskiego szpitala. We wtorek, 9 listopada, na 187 łóżek przeznaczonych dla zakażonych koronawirusem wolnych było zaledwie 9. Z 15 respiratorów, które wspomagają oddychanie hospitalizowanych, dostępny był tylko 1. – Sytuacja jest poważna – komentuje rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala im. św. Pio w Przemyślu Paweł Bugira.

– Mamy 187 łóżek dla pacjentów z COVID-19, z czego wolnych tylko 9, w tym 2 dla dzieci – na 15 dostępnych i 1 wolny respirator na 15 przeznaczonych do wspomagania pacjentów z koronawirusem – przedstawia stan na wtorek, 9 listopada, rzecznik lecznicy przy Monte Cassino. – Mimo kończących się miejsc możemy jednak zapewnić, że żaden pacjent w stanie zagrożenia życia nie zostanie odesłany bez udzielenia pomocy – podkreśla. Z informacji udostępnionych przez przemyski szpital wynika, że wraz ze wznoszeniem się IV fali pandemii w Polsce (w dniu 9 listopada Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 13 tysiącach 644 zakażonych koronawirusem i 220 zgonach) sytuacja w placówce z dnia na dzień robi się coraz trudniejsza. – Zbliżyliśmy się do granicy, która określa, ilu pacjentów możemy przyjąć, aby szpital działał bez zakłóceń – informuje P. Bugira. Pogarszająca się sytuacja sprawia, że przemyski szpital musiał nieco[paywall] przeorganizować funkcjonowanie wybranych szpitalnych oddziałów. To wywołało pewien niepokój u pacjentów. Do naszej redakcji docierały głosy osób leczących się  gastrologicznie, które obawiały się, że być może w sytuacji pogorszenia stanu zdrowia i konieczności hospitalizacji będą musiały szukać pomocy poza Przemyślem.

– Obecnie wszystkie oddziały funkcjonują – uspokaja rzecznik placówki – ale niektóre zostały przeniesione w inne miejsca i połączone, na przykład pacjenci gastrologiczni lub pulmonologiczni trafiają na oddział chorób wewnętrznych. Możliwości takich ruchów już się jednak wyczerpują. Gdybyśmy chcieli istotnie zwiększyć liczbę łóżek, prawdopodobnie musielibyśmy ograniczyć przyjęcia na niektóre oddziały. Na ten moment nie planujemy jednak żadnych zmian – dodaje.

Reklama

Pod respiratorem nawet osoby poniżej 40 roku życia

Rozpiętość wiekowa chorych, zajmujących łóżka covidowe w przemyskim szpitalu, jest bardzo duża. Najmłodszy pacjent ma 11 tygodni, a najstarsza pacjentka ma 99 lat. Ogółem jest bardzo dużo pacjentów powyżej 70 roku życia, ale liczną grupę stanowią także osoby stosunkowo młode, w wieku 30 – 40 lat. „Najczęściej do szpitala trafiają osoby niezaszczepione – zwłaszcza jeśli mówimy o tej grupie młodszej” – informuje szpital. I to właśnie niezaszczepionych COVID-19 dotyka najmocniej. – Zaszczepieni – jeśli już zachorują – na ogół przechodzą zakażenie łagodniej. Zazwyczaj są to też osoby w podeszłym wieku i/lub obciążone innymi chorobami, przez co ich układ odpornościowy jest słabszy i nie wytworzył wystarczającej ilości przeciwciał – słyszymy.

Reklama

Zakażeni pacjenci trafiają do przemyskiego szpitala w różnym stanie. Są osoby, które po badaniach na SOR-ze i udzieleniu porady lekarskiej są wypisywane do domu na izolację. Są pacjenci w stosunkowo dobrym stanie, ale są i osoby w stanach ciężkich i bardzo ciężkich. – Na leczeniu respiratorem zdarzają się nawet osoby poniżej 40 roku życia – informuje P. Bugira.

Niepokojącą informację z pewnością stanowi również fakt, że w ostatnich dniach w przemyskiej lecznicy przybyło sporo małych pacjentów z COVID-19.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości