Na ostatniej sesji rady miasta Jarosławia zaiskrzyło. Spięli się radny Mariusz Walter i przewodniczący rady Szczepan Łąka. Poszło o zwrot użyty przez przewodniczącego „Panie radny, pan się doigra!”, który tak zbulwersował radnego klubu PiS, że zażądał wyjaśnień, dopytując, czego się doigra. Dodajmy, że owo zapytanie złożył w biurze rady na piśmie.
Żeby rzecz wyjaśnić, trzeba się cofnąć o kilka miesięcy wstecz. Na sesji rady 23 marca radny Mariusz Walter o miejskie sprawy, przede wszystkim związane z funkcjonowaniem MZK, dopytywał z właściwą sobie dociekliwością. Niektóre jego wypowiedzi według przewodniczego rady zbyt daleko odbiegały od przedmiotu bieżących obrad. Inne odznaczały się daleko posuniętą stanowczością. Panowie Wlater i Łąka w trakcie ponadsiedmiogodzinniej sesji spięli się kilkukrotnie, a charakter ich dyskusji doskonale oddaje poniższa wymiana zdań. – Zamykam dyskusje nad tym punktem porządku obrad – mówił S. Łąka. – Dobrze, że mnie pan nie zamknął – dopowiadał Walter. Wreszcie pod koniec sesji po serii pytań radnego Waltera padły słowa przewodniczącego, który wyraźnie stracił cierpliwość po kolejnej personalnej wycieczce. Sformułowanie „panie radny, pan się doigra” wyrażało dezaprobatę dla stosowanej przez radnego Waltera retoryki[paywall].
Tak sformułowany list zainicjował dłuższą wymianę zdań. – Pan czasami nie bierze odpowiedzialności za słowa, które wypowiada. Ja tylko zwracam uwagę: szanujmy siebie nawzajem – tłumaczył się S. Łąka. – Pańskie słowa mnie nie przekonały, złożyłem zapytanie na piśmie i oczekuję odpowiedzi na piśmie – ripostował Walter. – Proszę mi jednak powiedzieć, czego się doigram? Bo nie wiem. I się obawiam – dodawał.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ani jeden ani drugi nie nadaje się na radnego
Może niech Walter wreszcie pójdzie do fryzjera, umyje uczesze. A nie wygląda jak żul oderwany spod budy z piwem.
Lubię go, porządny bezkompromisowy radny. Nie układa się za cukierki.
Nie podobają mi się ciągłe uśmieszki radnych od burmistrza,kiedy wypowiada się Pan Walter. Widać,że wie po co został radnym i jeśli o coś pyta to ma wiedzę na dany temat podobnie jak kilku pozostałych radnych z PiS. Chciałbym żeby taka dociekliwoscia wykazywał siepozostali ,przecież tu nie chodzi o bycie maszynka do głosowania dla burmistrza. Dobrej rzeczy rodzą się w toku dyskusji i na zasadzie kompromisu bo nikt nie powinien wykorzystywać bycia u władzy wbrew interesowi mieszkańców. Dajcie radnym pracowac
" panie radny, pan się doigra"to groźba ,a Radny podlega ochronie w czasie wykonywania mandaturadnego, sprawa dla Prokuratora, ścigana z urzędu.Groźba może oznaczać zwolnienie z pracy kogoś z rodziny.To tak jak by do Policjanta w czasie interwencji powiedzieć,Panie Władzo Pan się doigra.panie łąka panu się w głowie przewraca,wali panu władza,jaka to władza .Pamiętam czasy komuny,jak jeden młody zagorzały komuch,biegał w koło ratusza i śpiewał "niezłomny jest związek republik.......... w ręku czerwona szturmówka jemu też władza biła do łba.
panie łąka kupi pan wieszak na kurtkia nie Radni wieszają na krzesłach
Przecież on nawet mówić nie umie. Dociekliwość czy upierdliwość?
lenin, pisdzielcu, nie można pomijać dawek leku
wy, skunksie, nie można pomijać dawek leków
a może trochę LOGIKI skoro są zimowe kurtki na krzesłach!!. równie dobrze foto mogło być robione za poprzedniej władzy a nie narzekanie i jątrzenie bo łak,a bo ludzie burmistrza
Tak misiu i radni przy 30 stopiach latają w puchowych kurtkach . polecam https://www.youtube.com/watch?v=56dZPMeKEv4 to sobie zobaczysz czy krzesła były czy też nie i zobaczysz takze płasze na owych oparciach
Ani jeden ani drugi nie nadaje się na radnego
Może niech Walter wreszcie pójdzie do fryzjera, umyje uczesze. A nie wygląda jak żul oderwany spod budy z piwem.
Jaki powiat taka rada!