Spektakl jednego aktora, koncert gry, pogrom, strzelecka kanonada, pokaz siły – jakiekolwiek określnie by nie wybrał, będzie pasować do wydarzeń w hali POSiR. Team Adriano Ribeiro zupełnie rozbił beniaminka z Chojnic. Dwie kwestie są niepodważalne. Po pierwsze: „Czerwone Diabły” na długo zapamiętają wizytę w Przemyślu. Po drugie: Texom Eurobus na pewno jest w stanie zagrać jeszcze lepiej! Wysłał zespołom FOGO Futsal Ekstraklasy jasny przekaz: uważajcie na nas…
Tak, to było znakomicie odrobione zadanie domowe. Po – do pewnego momentu – nerwowej inauguracji sezonu z beniaminkiem z Rudy Śląskiej zarówno sztab szkoleniowy, jak i cały zespół wyciągnęli odpowiednie wnioski. Gościnę ekipie z Chojnic wyprawili straszną. Byli zdecydowanie lepsi w każdym elemencie gry. Automatyzm był ze znacznie wyższej półki niż średnia ekstraklasowa. Poziom dzielenia się piłką, szukania najlepszych rozwiązań na parkiecie, harówka w defensywie (!) i sól futsalu, czyli bramki po kapitalnie rozprowadzanych, na jeden kontakt, z popularnym „rozklepaniem” rywala akcji były często genialne. W tym spotkaniu niemal wszystko się zgadzało. Niemal, bo jeśli na siłę chciałoby się poszukać minusów, to – co przy 9 strzelonych golach może zabrzmieć absolutnie obrazoburczo – skuteczność. Bo warunkom zaproponowanym przez przemyślan rywal zupełnie nie był w stanie sprostać. Ten pojedynek bez najmniejszych wątpliwości mógł się zakończyć wynikiem dwucyfrowym i ekipa Red Devils do nikogo nie mogłaby mieć pretensji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze