Ależ to była kanonada Texom Eurobusu Przemyśl! Pierwsza „dwucyfrówka” w historii ich występów na ekstraklasowych parkietach, pierwsza „dwucyfrówka” w tym sezonie w FOGO Futsal Ekstraklasie. Ambitny zespół z warszawskiego Wilanowa długimi fragmentami mógł się tylko przyglądać maestrii teamu Adrian Ribeiro.
Texom Eurobus urządził sobie prawdziwą strzelaninę, gromiąc akademików z warszawskiego Wilanowa. Zespół, z którym w poprzednim sezonie przegrał na wyjeździe 3:2, by wygrać u siebie w takim samym stosunku. W tym sezonie o choć minimalnie wyrównanej walce nie mogło być mowy. Pozostańmy przy stwierdzeniu, że obie drużyny dzieliła różnica klasy, choć niektórzy powiedzą o dwóch i wcale nie będzie to głupota.
Tym razem gospodarze nie rzucili się na rywala od pierwszych sekund. Jak się jednak później okazało, 4-minutowa nonszalancja była tylko zasłoną dymną. Z chaosu narodziło się inauguracyjne trafienie. Po upływie 4 minut Jaroslav Lebid dopadł do trochę bezpańskiej piłki i precyzyjnym uderzeniem zmieścił ją między bramkarzem a słupkiem. A potem... A potem padały kolejne i kolejne. Autorem czterech był wspomniany J. Lebid, dwóch – Leo Santana. Swoje dziewicze w tym sezonie trafienie zaliczył wreszcie Bruninho. Na liście strzelców nie zabrakło i kapitana Texom Eurobusu, czyli Mateusza Wanata. Wisienką na torcie znakomitego występu całego zespołu była indywidualna akcja w ostatnich sekundach w wykonaniu Jonatana De Agostini Machado. Majstersztyk, że palce lizać. Popędził wzdłuż linii bocznej, minął dwóch rywali i ostrego kąta wspaniale przymierzył po długim słupku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze