Mieszkańcy kilkunastotysięcznego miasta już dawno nie mieli okazji do obejrzenia u siebie seansu kinowego. O pieniądze na nowoczesny sprzęt do wyświetlania filmów stara się Miejski Dom Kultury. Plany stworzenia kina ma też starostwo powiatowe.
Lubaczowianie, którzy pamiętają czasy słusznie minione, wspominają, że w mieście przez kilkadziesiąt lat kino funkcjonowało. Miało wdzięczną nazwę „Melodia” i mieściło się przy ul. Kościuszki. W latach 90. zostało zamknięte, jak wiele podobnych w innych miastach. Wówczas funkcję kina przejął Miejski Dom Kultury. Pełni ją do dziś, a w zasadzie pełnił, bo obecnie filmów tam prawie nie ma. Okazyjnie tylko można obejrzeć jakiś seans. Sprzęt jest przestarzały i nie nadaje się do wyświetlania filmów w technologii cyfrowej.
– Młodzież wręcz się domaga, żeby kino było – przyznaje Andrzej Kindrat, dyrektor MDK. – Złożyliśmy wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na wyposażenie infrastruktury kinowej – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niech szanowny Pan Kindrat nie udaje takiego przejętego kinem. Niech w dawnej "melodii " je zrobią i nic nie kombinować z mdk. Kinem powinna zarządzać osoba nie myśląca tylko o kasie za posadkę i mająca jakieś aspiracje.
Panie Kindrat pokazał już pan swoją mądrość podczas organizacji imprez , odsuń się pan od tego i pozwól coś zrobić dobrze .........
A ja się ze słowami zgadzam. Kino by się przydało...
Było kino, były filmy, ale cebulaki i tak wolą wychlać 3 piwa, niż pójść z dziewczyną do kina za 10zł i się troche odchamić....
Oho. A ciekawy jestem kto chodził do kina jak były seanse? W czasie gdy byłem stażystą w MDK, sam chodziłem do kina, po skończonej pracy. Płaciłem bilet i siedziałem w pustej sali sam czy to na premierach czy na naprawdę dobrych filmach. Jestem przekonany, że odtworzenie filmu dla samego mnie było dużą stratą pieniędzy ale ze względu na miłych pracowników udawało mi się pooglądać. Często również, były odwoływane seanse z braku ludzi, zrozumiałe jest to i oczywiste.Rozmawiając z starszej daty znajomymi, którzy często grali w MDK w sali prób, od czasów poprzedniego dyrektora uważają, że to co dokonał Pan Andrzej jest dużym osiągnięciem, sala prób została w pełni wyposażona, każdy mógł ZA DARMO grać na jakimkolwiek sprzęcie wysokiej półki.I niech mi nikt nie wmawia, że jest (było) inaczej.Kino kiedyś spełniało wymagania, teraz jest już przestarzałe.Ale czy to wina niegospodarności MDK? Lubaczów nie jest okolicą przyjazną dla rozwoju jakiejkolwiek działalności. Dlaczego nie ma u nas tego, tamtego.... bo się nie opłaca. Miasto wymiera, a to już problem niegospodarności ale naszych urzędników, a nie ośrodków kulturalnych.A z kinem? . Nikt nie był zainteresowany. Interes zamknięty. Ale teraz nagłe przebudzenie, gdzie kino !?.Zgadzam się z Pogarda:"Było kino, były filmy, ale cebulaki i tak wolą wychlać 3 piwa, niż pójść z dziewczyną do kina za 10zł i się troche odchamić"
Niech szanowny Pan Kindrat nie udaje takiego przejętego kinem. Niech w dawnej "melodii " je zrobią i nic nie kombinować z mdk. Kinem powinna zarządzać osoba nie myśląca tylko o kasie za posadkę i mająca jakieś aspiracje.
Panie Kindrat pokazał już pan swoją mądrość podczas organizacji imprez , odsuń się pan od tego i pozwól coś zrobić dobrze .........
A ja się ze słowami zgadzam. Kino by się przydało...