– Takie miejsce jest potrzebne – mówią seniorzy, którzy odwiedzają świetlicę „Senior” w Przemyślu. Ze względów finansowych miejsce to za miesiąc może przestać funkcjonować.
Świetlicę prowadzi sześć kobiet, które otrzymały dofinansowanie, powołały spółdzielnię socjalną i podjęły się prowadzenia klubu dla seniorów. – Zauważyłyśmy, że takie miejsca są potrzebne. Dla starszych nie ma praktycznie nic. Są puby, restauracje, ale one są skierowane głównie do ludzi młodych – mówi prezes spółdzielni Małgorzata Jaszewska. – Dla nas natomiast ten klub miał być miejscem pracy, ale też możliwością wyjścia do ludzi. Byłyśmy bezrobotne i zdeterminowane, żeby podjąć się jakiegoś działania, nawet wolontariatu – opowiada.
O klubie bardzo dobrą opinię ma również Grażyna Koralewicz, która uczestniczy w zajęciach. – Jest to chyba jedyne takie miejsce w mieście dla seniorów. Możemy pójść do restauracji, ale tam można najwyżej posiedzieć, porozmawiać i napić się kawy. Świetlica oferuje różnorakie zajęcia – opisuje. – Mam za sobą 35 lat pracy zawodowej i chcę nadal czuć się potrzebna, móc spotykać się z ludźmi i coś pożytecznego robić. Dla wielu osób samotność jest przykra – argumentuje pani Grażyna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze