Niektóre spółdzielnie mieszkaniowe już zdecydowały, że mieszkańcy w nowym roku zapłacą więcej. Inne jeszcze kalkulują koszty.
Na pewno więcej będą płacić mieszkańcy największej w mieście Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. O ile? Od 10 do 20 groszy za metr kwadratowych miesięcznie. – Zgodnie z prawem spółdzielczym, w nieruchomościach, w których[paywall] wystąpił niedobór, musi on zostać pokryty w następnym roku. Dlatego tam, gdzie to konieczne, podwyżki będą, a w innych nie będzie ich w ogóle – mówi prezes PSM Zbigniew Kurosz. – Rosną ceny usług i materiałów. Niektóre nawet o 50 procent – wyjaśnia.
Wzrost opłat zaakceptowała rada nadzorcza, ale nie była w tym jednomyślna. Jedną z osób, które były przeciwne podwyżkom jest Maciej Kamiński. – Osoba mająca mieszkanie 60-metrowe zapłaci dodatkowo 12 zł, a to w skali roku kwota około 150 złotych – mówi.
Jego zdaniem duży wpływ na wzrost opłat mają podwyżki dla pracowników spółdzielni. – Kwestia podwyżek dla pracowników powinna dotyczyć głównie tych najmniej zarabiających, ale też musi być uzasadniona i uzależniona od kwot, które mają dopłacić mieszkańcy. Jeśli wiemy i szacujemy, że koszty związane z funkcjonowaniem będą wyższe niż w ubiegłym roku, to nie dodawajmy jeszcze kolejnych kosztów w postaci podwyżek płac, za które zapłacą mieszkańcy Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej – mówi M. Kamiński.
– Nie możemy dawać podwyżek tylko tym najmniej zarabiającym. W naszej spółdzielni wcale się dużo nie zarabia – mówi Z. Kurosz. – W Przemyślu są jedne z najniższych zarobków i powoli odczuwamy brak fachowców, ale na szczęście jeszcze ich mamy. Jednak w miejsce kogoś, kto odchodzi na emeryturę, trudno znaleźć młodego pracownika – zauważa. Jak wskazuje, funkcjonowanie każdego zakładu, a tym bardziej zarządzanie budynkami, wymaga współpracy ludzi z odpowiednimi umiejętnościami i uprawnieniami.
– Nie przewidujemy podwyżek czynszów, które byłyby bezpośrednio zależne od spółdzielni. Planujemy jednak wyższe o 20 procent opłaty za centralne ogrzewanie w blokach przy ul. Ofiar Katynia. Wynika to z cen podniesionych przez dostawcę ciepła. Natomiast fundusz eksploatacyjny, czy koszty zarządu pozostają bez zmian – mówi Marzena Cieśla, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Płyta”.
– Kalkulujemy koszty. Rada nadzorcza będzie podejmować decyzję pod koniec grudnia – usłyszeliśmy w Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec”.
Podobną odpowiedź usłyszeliśmy w urzędzie miejskim. – Wysokość czynszu w mieszkaniach komunalnych jest na bieżąco analizowana, jednak obecnie nie są prowadzone żadne prace nad projektami zwiększającymi wysokość tych opłat – mówi Witold Wołczyk, rzecznik przemyskiego magistratu.
O ewentualnych podwyżkach będą też decydować poszczególne wspólnoty mieszkaniowe. Natomiast od stycznia wszyscy mieszkańcy zapłacą więcej za odbiór śmieci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie tylko w Przemyślu także głowa do góry. A na wioskach podatek od nieruchomości 100 procent do góry ponieważ z czegoś trzeba zapłacić pocisków pracujących w gminach. Na nic nie ma pieniędzy ale jak trzeba podnieść wójtówi pensję 1000 zł do góry to radni bezradni łapka do góry.
W Przemyskiej spółdzielni znowu podwyżka? Żart?
Czyżby prezosom i wujtom nie starczało do pierwszego każdego miesiąca
Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe to siedlisko komuny . Skostniały beton komunistyczny zainstalował we władzach w tych spółdzielni swoich pociotków tak żeby to im się dobrze żyło ,
Przecież mata nowiusikego prezydenta więc niech coś robi .
Najpierw trzeba zrobić redukcję zatrudnienia w Przemyskich Spółdzielniach mieszkaniowych.Tam w biurach dużo bab siedzi i nic nie robią tylko kasę biorą.To się kasa znajdzie na utrzymanie spółdzielni.Powinno się zlikwidować te spółdzielnie wytwór komuny.
Ludzie SPÓŁDZIELNIA to MY!!ONI są naszymi pracownikami!w głowach sie przewraca?dość
Redukcję zatrudnienia to można by było zrobić we wszystkich urzędach każdy pracuje pracownik umysłowy czy fizyczny, wstaje rano idzie do pracy wykonuje swoje obowiązki a te biurowe też wymagają wiedzy. Każdy ma rodzinę i płaci podatki a z tych pracujących teraz emerytury pobierają ludzie więc proszę te komentarze o nie pracujących i tylko kasę biorących bo nie spędza szanowny Pan 8 godzin dziennie przy tych" babach" żeby na forum oceniać a i wszystkich też nie można do jednego wora dawać. Pozdrawiam
Nie tylko w Przemyślu także głowa do góry. A na wioskach podatek od nieruchomości 100 procent do góry ponieważ z czegoś trzeba zapłacić pocisków pracujących w gminach. Na nic nie ma pieniędzy ale jak trzeba podnieść wójtówi pensję 1000 zł do góry to radni bezradni łapka do góry.
W Przemyskiej spółdzielni znowu podwyżka? Żart?
Czyżby prezosom i wujtom nie starczało do pierwszego każdego miesiąca