Reklama

Darmowych zdalnych badań dla ciężarnych nie będzie. Petycja w sprawie KTG bez akceptacji rady


O możliwości wdrożenia w powiecie jarosławskim programu, który umożliwiałby mieszkankom przeprowadzanie, w warunkach domowych, badania KTG, dyskutowali w czasie ostatniej sesji, 26 marca, powiatowi radni. Petycja, jaka wpłynęła do samorządu w tej sprawie, nie została uwzględniona. Temat upadł na starcie, choć sam pomysł pochwalono...


Mowa o powszechnym programie zdrowotnym zatytułowanym „Bezpieczna ciąża – domowe KTG”. Pod koniec stycznia br. do Rady Powiatu Jarosławskiego wpłynęła petycja dotycząca rozważenia podjęcia działań zmierzających do wdrożenia na swoim terenie takiego lokalnego programu zdrowotnego. Jego celem miałoby być zwiększenie bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet w trzecim trymestrze ciąży (od 34. tygodnia do porodu) poprzez zapewnienie dostępu do zdalnego monitorowana płodu w warunkach domowych, z wykorzystaniem urządzeń medycznych i rozwiązań telemedycznych. W uzasadnieniu dokumentu powołano się na fakt, iż wykonywania badań KTG w warunkach domowych, przy zdalnym nadzorze medycznym są stosowane jako narzędzie wspierające opiekę okołoporodową i niosą ze sobą wiele korzyści, do których zaliczyć można: wsparcie polityki prorodzinnej, wzmocnienie profilaktyki okołoporodowej, większy komfort psychiczny kobiet w ciąży, wcześniejsze wykrywanie nieprawidłowości i ograniczenie niepotrzebnych hospitalizacji i wizyt ambulatoryjnych. Wprowadzający u sobie takie rozwiązanie samorząd musiałaby zakupić usługę telemedyczną od zewnętrznego podmiotu, które realizuje usługę zdalnych badań KTG. I zdaje się, że poniekąd właśnie kwestia poniesienia takiego wydatku przesądziła o tym, że wspomnianej petycji nie uwzględniono.

Co stoi na przeszkodzie?

Komisja Skarg Wniosków i Petycji, opiniując treść petycji, posiłkowała się w tym względzie między innymi stanowiskiem Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. W opinii jarosławskiego szpitala wyposażenie kobiet ciężarnych w aparaty KTG jest rozwiązaniem bezzasadnym z punktu widzenia bezpieczeństwa medycznego, bo – jak stwierdził szpital – „wykonanie zapisu KTG wymaga niezwłocznej fachowej interpretacji przez personel medyczny posiadający odpowiednie kwalifikacje”. COM wyjaśnia, że ciężarne mają zapewnioną możliwość wykonania KTG wraz z jego interpretacją na zlecenie lekarza lub położnej w poradni ginekologicznej działającej przy szpitalu, co jest rozwiązaniem bezpiecznym i zgodnym z aktualnymi standardami opieki okołoporodowej. W uzasadnieniu podkreślono też, że do organów powiatu jarosławskiego nie wpłynęły dotąd żadne niepokojące sygnały o problemach w tym zakresie, jakie występowałyby na jego terenie. Wybrzmiało ponadto, że w przypadku wdrażania profilaktycznych działań zdrowotnych powiat powinien zbadać możliwość ich finansowania.

Reklama

– Obecnie przeszkodą we wdrożeniu programu określonego w petycji jest także brak zabezpieczonych środków finansowych na ten cel w budżecie powiatu jarosławskiego – odczytał treść uzasadnienia przewodniczący opiniującej komisji Marek Sobolewski.

Jak dodał, jeden aparat do KTG to wydatek rzędu około 4,5 tys. zł (kwota brutto).

Dobry pomysł, ale...

Głos w temacie zabrała też radna Barbara Stawarz, która pochlebnie wypowiedziała się o samym pomyśle. Ponieważ sama[paywall] jest lekarzem i zarządza placówką medyczną, kwestie opieki zdrowotnej są jej dobrze znane.

Reklama

– To przyszłościowy i dobry pomysł, bezpieczny dla pacjentek, tyle że powinno się to odbyć w trochę innym systemie. W przypadku podobnego systemu teleopieki, czyli rehabilitacji kardiologicznej, to szpital lub instytucja zakupuje potrzebne aparaty, a pacjent pozostaje pod stałym monitoringiem. Taki aparat jest w porządku, jeśli jest połączony internetowo z jednostką medyczną, wówczas wynik badania jest przesyłany do lekarza, interpretowany i wówczas pacjentka nie musi jechać do placówki medycznej, jeśli jest on dobry – wyjaśniła procedurę.

Jak dodała, takie rozwiązania są zasadne, ale taki zakup w przypadku starostwa nie ma sensu. – Sens miałoby to, gdyby aparaty zakupiła instytucja i to jej specjaliści prowadziliby to zdalnie – argumentowała.

Reklama

Finalnie, decyzją radnych (przy dwóch głosach wstrzymujących się i 1 przeciw), petycji w sprawie darmowego KTG dla mieszkanek nie uwzględniono.

Są tacy, którzy się zdecydowali

Warto dodać, że petycja identycznej treści trafiła do wielu samorządów w kraju. Pilotażowy program zdalnej opieki dla kobiet w ciąży uruchomił pod koniec minionego roku np. samorząd województwa pomorskiego, do końca 2027 roku ma być nim objętych 800 kobiet. Zdecydowały się na to także Wrocław (Mobilne KTG dla mieszkanek Wrocławia”), Bydgoszcz (Domowe KTG”), Poznań, Garwolin czy powiat pucki. Są i takie samorządy, które są zdania, że w tej sprawie należałoby wypracować wspólne dla wszystkich rozwiązanie w ministerstwie, które pozwoliłoby na efektywne finansowanie tego rodzaju programów. 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/04/2026 17:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama