Reklama

Dlaczego burmistrz Kisiel usunął dyrektora Frączka?

Nad Mleczką chodzą słuchy, że fakt naruszenia przez dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury im. Oskara Kolberga w Przeworsku Marka Frączka dyscypliny finansów publicznych był tylko przykrywką do jego odwołania. Że bardziej chodziło o względy polityczne i... zbliżające się wybory samorządowe. Że burmistrz Leszek Kisel widzi w M. Frączku groźnego kontrkandydata. Włodarz dementuje te rewelacje...

Marek Frączek to postać doskonale znana w Przeworsku. Był m.in. wicestarostą przeworskim, sekretarzem miasta, naczelnikiem Wydziału Organizacyjnego w Urzędzie Miasta Przeworska. Pasjonat sportu, zwłaszcza tenisa stołowego. Zarządzeniem z 5 sierpnia 2021 r. został powołany przez burmistrza L. Kisiela na stanowisko dyrektora MOK-u w Przeworsku. W zarządzeniu został wskazany okres powołania do 28 sierpnia 2028 r. Po 20 miesiącach pracy został przez L. Kisiela ze stanowiska odwołany. Także odpowiednim zarządzeniem z 10 marca br.[paywall]

Dlaczego?

W bardzo obszernym uzasadnieniu odwołania M. Frączka burmistrz Przeworska powołał się na treści orzeczenia Regionalnej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Rzeszowie z 27 października 2022 r. Przyczyną odwołania była negatywna ocena wykonywania przez niego obowiązków służbowych jako dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury im. Oskara Kolberga w Przeworsku, w zakresie szeroko pojętej działalności finansowo-organizacyjnej. M. Frączek naruszył przepisy prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem. Generalnie chodziło o naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Reklama

List otwarty

Ripostą na to zarządzenie L. Kisiela był list otwarty M. Frączka. Przywołał w nim działalność prowadzonej przez siebie jednostki kultury. Wyliczył, że od objęcia przez niego stanowiska, w ośrodku zorganizowano 56 wydarzeń: koncertów, spektakli, przeglądów, konkursów, wystaw, warsztatów. W przeworskim MOK-u działa 15 kółek zainteresowań, w których miesięcznie uczestniczy ok. 200 dzieci, młodzieży i osób starszych. To wszystko było i jest efektem jego pomysłów i całej kadry ośrodka.

– Okazało się, że to nie miało większego znaczenia, od dłuższego czasu bowiem nad Miejskim Ośrodkiem Kultury w Przeworsku i moją osobą zbierały się czarne chmury. W niektórych kręgach od dawna krążyła pogłoska o zamiarze burmistrza odnośnie odwołania mnie ze stanowiska dyrektora ośrodka. Powodów mogłem się domyślać na podstawie sygnałów pochodzących ze środowiska burmistrza – przyszłoroczne wybory samorządowe – powiedział M. Frączek.

Reklama

Naruszył dyscyplinę czy nie?

Zadaliśmy M. Frączkowi pytanie, czy rzeczywiście doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych w kierowanej przez niego do niedawna placówce?

– Niczego się nie wypieram, ale wyglądało to bardzo dziwnie. Moim zdaniem nadszedł czas, gdy na własnej skórze przekonałem się, jak prawdziwe jest przysłowie, że jak się chce uderzyć psa, kij się znajdzie. Tym kijem na mnie był błąd głównej księgowej MOK-u, dotyczący złożenia po terminie jednej z części sprawozdania finansowego za 2021 rok do urzędu miasta. Nie zostałem przez księgową poinformowany o wymogu złożenia tego sprawozdania, ponieważ ona sama była przekonana, że nie ma obowiązku składania tej części. Gdy już zostałem o tym poinformowany, sprawozdanie zostało w trybie pilnym złożone. Ten się nie myli, kto nic nie robi. Burmistrz nie omieszkał wykorzystać tego faktu i 31 marca 2022 roku złożył zawiadomienie o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. W swoim orzeczeniu z 27 października 2022 roku Regionalna Komisja Orzekająca w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Rzeszowie odstąpiła od wymierzenia kary. Muszę dodać, że spóźnienie złożenia sprawozdania nie spowodowało najmniejszych negatywnych skutków finansowych dla ośrodka, a dla urzędu miasta opóźnień w sprawozdawczości do innych organów – powiedział M. Frączek. – Niestety, dało to burmistrzowi pretekst do odwołania mnie z funkcji dyrektora. Nie mógł przepuścić takiej okazji. Polityka okazała się ważniejsza, a możliwość ,,skasowania” ze stanowiska domniemanego kontrkandydata w wyborach bezcenna. Wypełniając procedurę odwołania mnie, burmistrz musiał zapytać o opinię stowarzyszeń twórczych i zawodowych, które w swojej działalności propagują lub upowszechniają kulturę. Na 14 zadanych im zapytań sześć podmiotów nie udzieliło odpowiedzi, siedem nie zajęło stanowiska, jeden negatywnie zaopiniował chęć odwołania mnie. Odbieram to jako swoiste wotum zaufania.

Reklama

Król (nie) jest tylko jeden

M. Frączek ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, odpowiadając na pytanie, czy będzie kandydować w jesiennych wyborach samorządowych. – Mam jedno przesłanie do burmistrza miasta Przeworska: kultura finansowana ze środków publicznych winna być apolityczna, bowiem jest adresowana do wszystkich odbiorców, niezależnie od ich poglądów i sympatii politycznych. Zachęcam również, aby odrzucił on na bok swoje przeświadczenie, że król jest tylko jeden. Każdemu wolno brać udział w wyborach, a to wyborcy w ostateczności decydują – skonkludował M. Frączek.

Burmistrz Przeworska Leszek Kisiel zdecydowanie odrzuca pogłoski, że powodem odwołania M. Frączka były jakiekolwiek względy polityczne. Uznał to za kompletną bzdurę, nie mającą potwierdzenia w rzeczywistości. Jedyną przesłanką było złamanie przez byłego już dyrektora MOK-u prawa. Po prostu. Stwierdził, że brak reakcji na ten fakt bardzo negatywnie zostałby odebrany w większości przeworskich instytucji.
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości