O 30 milionów złotych w 2019 roku wzrósł dług Wojewódzkiego Szpitala im. św. o. Pio w Przemyślu. Taką informację podała podczas konferencji prasowej pełniąca obowiązki dyrektora placówki na Monte Cassino Barbara Stawarz.
Spotkanie z przedstawicielami mediów, dotyczące sytuacji – zwłaszcza finansowej – w przemyskim szpitalu, odbyło się 30 stycznia br. Pełniąca obowiązki dyrektora Barbara Stawarz zaapelowała o zachowanie spokoju i niedawanie wiary osobom, które – jej zdaniem – z jakiegoś niewiadomego powodu z premedytacją i złą wolą próbują szkodzić szpitalowi[paywall].
– Posiadamy bardzo dobrych specjalistów, bardzo dobre oddziały. Mamy się czym pochwalić i nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej. Rzeczywiście, sytuacja finansowa jest trudna, ale to okres przejściowy. W 2019 roku zanotowaliśmy stratę w wysokości około 30 milionów złotych. Jesteśmy jednak na finiszu procedowania kredytu restrukturyzacyjnego, który pozwoli nam wypłacić wszelkie zaległości i odzyskać stabilizację finansową. W konsekwencji dalej się rozwijać. Nie przewidujemy żadnych zwolnień grupowych – zapewniła.
Stwierdziła, że zupełnie nie zgadza się z narracją opozycji, która twierdzi, że placówka na Monte Cassino jest na skraju upadku. – Nie wiem, dlaczego non stop jest mowa tylko o złych rzeczach. To mało merytoryczna krytyka. Owszem, zgadzam się, że nie jest idealnie. Zawsze jest coś, co trzeba poprawić. Ale można o tym porozmawiać bez złych emocji. Będzie to tylko i wyłącznie z korzyścią dla szpitala i pacjentów. Wiem, że pojawiają się głosy, że szpital może zostać zdegradowany do kategorii powiatowego. Nie ma takiej możliwości! To kompletna bzdura – stwierdziła B. Stawarz.
Na pytanie, dlaczego zostało zlikwidowanych 130 łóżek, p.o. dyrektora odpowiedziała, że jest to efekt analizy. – Analizy przeprowadzonej w ostatnich latach. Nie teraz, nie w czasie, kiedy pełnię obowiązki dyrektora. Dyskutowaliśmy o tym między innymi z kierownikami oddziałów. Liczba łóżek nie świadczy o jakości i liczbie świadczeń medycznych! Zmniejszyliśmy liczbę łóżek dlatego, że statystyczne obłożenie na niektórych oddziałach było w granicach 40 – 50 procent. Połowa łóżek była cały czas pusta. Jeśli się pojawi, z miejsca zwiększymy ich liczbę. Dostosowaliśmy tylko liczbę łóżek do aktualnych potrzeb. Nie ma sensu, aby pacjent przebywał w szpitalu trzy dni przed zabiegiem i siedem dni po zabiegu. Tak, jak to było kiedyś. Stosowane obecnie nowoczesne metody zabiegów i leczenia sprawiają, że na drugi, trzeci dzień wychodzi do domu – powiedziała.
Podała, że między 2017 r. a 2018 r. hospitalizowanych było 1 tys. pacjentów więcej. W 2019 r. ta liczba się podwoiła. Dowodziła, że liczba łóżek kompletnie nie przełożyła się na liczbę udzielonych świadczeń i ich jakość.
Ostatnio bardzo głośnym echem odbiło się zwolnienie dyscyplinarne przewodniczącej Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w placówce na Monte Cassino Ewy Rygiel. Dokument podpisała p.o. dyrektora B. Stawarz. Wytoczone zostały ciężkie działa, z najcięższym zarzutem, czyli „zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów”. E. Rygiel oddała sprawę do sądu. Podobne kroki prawne miała podjąć dyrekcja. Zapytaliśmy, na jakim etapie jest ta sprawa. – Od kilku miesięcy w szpitalu trwa kontrola działalności. I to właśnie kontrolerzy wykazali te nieprawidłowości. Dotyczące między innymi ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków. To dało podstawę do zwolnienia dyscyplinarnego. Nie mogłam postąpić inaczej, bo złamałabym prawo. Uważam, że tę sprawę powinien rozstrzygnąć właśnie sąd pracy. Dziwię się, że pani przewodnicząca nie wie, co było podstawą. Wystąpiła kolizja między obowiązkami, które miała wykonywać w szpitalu i tymi, które wykonywała na podstawie innej umowy. Upraszczając: jeżeli pracownik w tym samym czasie jest w dwóch miejscach jednocześnie, oddalonych od siebie o kilka ładnych kilometrów, to nie rozumiem, czego nie rozumie pani przewodnicząca. Do dzisiaj nie przyszła, aby o całej sprawie porozmawiać, wyjaśnić – wyjaśniła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Doskonale się udała restrukturyzacja przemyskiej służby zdrowia. Pacjent zmarł, a grabarza już nie ma w Przemyślu. Czy jego doradcy zostali?
Tylko jak tak długo Quźwa będzie w tym burdelu ?
Jako obywatele i pacjenci mamy prawo wiedzieć, skąd ten dług i czy ktoś jest za niego odpowiedzialny. Jaka była w tym rola poprzedniego dyrektora? Czy wiedział o narastającym problemue? Dlaczego odszedł z pracy nagle?Chciałbym, by ktoś postawił te pytania dyrekcji szpitala i organom nadzoru. Wszystkim nam należy się wyjaśnienie.
A więc powiadasz kobieto, że ktoś z premedytacją i złą wolą próbuje szkodzić szpitalowi ?!? A może szpital przestanie umartwiać i dobijać tych biednych, schorowanych ludzi ?!? Co Ty na to ?!?POSIŁKI W SZPITALACH - FACEBOOK.COMJEDZENIE W SZPITALU TAK KARMIĄ PACJENTÓW - POMORSKA.PLYOUTUBE.COM - DEBATA: ZWIERZĘTA NALEŻY WYKLUCZYĆ Z MENUYOUTUBE.COM - ZOSTAŃ WEGE NA 30 DNI!PUSZKA.PL
Tak tylko przypomnę z dnia: 30.10.2019 godzina 18:00"Wzrośnie podatek dla szpitala, przychodni i prywatnych gabinetów" Z 1 zł do 4,60 zł za metr kw. wzrośnie podatek dla szpitala oraz wszystkich przychodni i gabinetów lekarskich w Przemyślu.Więcej:https://www.zycie.pl/informacje/artykul/24845,wzrosnie-podatek-dla-szpitala-przychodni-i-prywatnych-gabinetow
pomoc te 130 lozek daje do Caritasu do hospicjum za darmo przeciez szpital jest bogaty a tam księżulkowie beda zarabiać , na ul. Słowackiego budynki pewnie za pol darmo dofinansowanie z państwa , lotka z szpitala a dotacje za frajer beda lecieć komu w tej Polsce bedzie dobrze Kosiolowi proste
Słuchałem tej babki jak był ten niby okrągły stół, nie wiem jak byle pielęgniarka która nie umie się nawet wysłowić może odpowiadać za tak duży szpital.. Masakra, ale cóż tak to dziś działa, klaszczesz jak Ci każą jesteś dyrektorem..
Wszystkie szpitale wojewódzkie w innych miejscowościach od dawna tyle płaciły, tylko nie w bastionie, dług miasta 150 milionów a szpitala 130, to co w rok to uroslo, puknij się w głowę..
do Pjoter i bardzo dobrze ,że władze Przemyśla taką decyzję w końcu podjęły. P.marszałek ORTYL wraz z całą wojewódzką świtą urzędasów niech płaci bo szpital jest wojewódzki. Wysokość podatku jest zgodna z ustawą i stawką zatwierdzoną przez rząd , wszak pieniądze na to od rządu dostaje.
Nie rozumiem. Połączyli szpitale, miało być super. A tu jak zwykle długi. Tylko ten na Słowackiego zawsze był na prostej. Wchłoneli go po to żeby nie był konkurencją bo na Monte zawsze był na minusie. I teraz pod wymyślonymi pretekstami zmniejszają łóżka. Niedługo będą kolejki na łóżko w szpitalu na rok do przodu
I tak kończy się PISoBOLSZEWICKI epizod w dziejach bolandii.A wystarczyło nie kraść i starczyłoby na służbę zdrowia.
1) .czy ktoś z mieszkańców Przemyśla wie co stało się z majątkiem zlikwidowanego szpitala z ul.Słowackiego ? 2) jeżeli przejął go szpital wojewódzki z ul. Monte Cassino to jak rozliczono się z Przemyślem bo to majątek był miejski nie wojewódzki? 3) co stanie się ze 130 zlikwidowanymi szpitalnymi łóżkami i resztą ,gdzie trafią i za ile? 4)czy może trafią do nowej placówki na ul.Słowackiego za przysłowiową 1zł?
I wydluzy sie kolejka przez te 130 lozek. W zeszlym roku czekalem na zabieg do szpitala, czas oczekiwania 13 miesiecy wstawiam sie w szpitalu na umowiony dzien no i dowiaduje sie ze zabieg nastepnego dnia . Jesli chce czekac do do nastepnego dnia to brak lozek pacjent przedemna zaja ostatni wozek inwalidzki a mi pozostaje krzeslo w szpitalnym korytarzu. Piekna reforma zdrowia w wykonaniu pISU Jednak dobra zmiana nie jest taka dobra ale pozyjemy zobaczymy....
Tak tak wystarczyło nie kraść czyli piszesz o koalicji PO-PSL która rządziła przez 8 lat
Hasler zmien gadke bo stajesz sie nudny. Caly czas jeden i ten sam tekst.
I dlatego każdy normalny obywatel na was leje PISoBOLSZEWICKIE miernoty,oszuści i złodzieje.
Di Tadeusz . Bredzisz .Solidarność została zduszona w zarodku w 81 i nigdy się nie odrodziła .Polskę po 89 zaorało WSI z BSpieczniakami na spółkę.
Wina Tuska,to dyżurna odpowiedź na wszystko zło
Ale ktoś zarządzał tym szpitalem gdzie była księgowość, zastępcy dyrektora, nadzór z urzędu marszałkowskiego. Dług nie wziął się z niczego. W szpitalu i w urzędzie dużo analityków i nikt nie zwrócił uwagę że poprzedni dyrektor i jego świta doradców bujała w obłokach a może chodziło o coś innego że policja bada sprawę?
Doskonale się udała restrukturyzacja przemyskiej służby zdrowia. Pacjent zmarł, a grabarza już nie ma w Przemyślu. Czy jego doradcy zostali?
Zostali i czekają na awanse....
Tylko jak tak długo Quźwa będzie w tym burdelu ?