Radni powiatu rozpatrywali ostatnio petycję, domagającą się uchylenia przyjętej w 2019 deklaracji w sprawie powstrzymania ideologii LGBT przez wspólnotę samorządową. Dyskusję śmiało można określić epitetem „dziwna”, bo dysputanci zarówno z grupy popierającej deklarację, jak i jej przeciwni przekonywali, że w powiecie jarosławskim żadnego problemu związanego z dokumentem nie ma.
Przysłuchując się dyskusji, nie sposób nie odnieść wrażenia, że każdy z jej uczestników starał się, by nie przekroczyć elementarnych zasad poprawności politycznej, a już w żadnym wypadku nie zadeklarować swojego stosunku do środowisk LGBT, nawet jeśli miałby on być pozytywny. Tylko tak bowiem można wyjaśnić skalę językowych wytrychów, naiwnych przeinaczeń i sugestywnych przemilczeń.
Zaczęło się od tego, że[paywall] 29 grudnia ub.r. do jarosławskiego starostwa wpłynęła petycja o uchylenie tzw. deklaracji LGBT. Na 12 stronach jej autor Jakub Gawron przedstawia jej prawne i moralne niedoskonałości.
Argumentuje m.in., że radni powiatowi przekroczyli granice wolności słowa oraz zakres swoich kompetencji, przekonuje, że deklaracja ma charakter dyskryminacyjny, narusza godność jednostki i ogranicza prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz przypomina, że naraża ona samorząd na utratę funduszy płynących z Unii Europejskiej.
Ważnym ustępem tego dokumentu jest argumentacja rozmontowująca bufor stworzony przez środowiska konserwatywne w celu złagodzenia ferowanego przez nie przekazu, podważa bowiem zasadność stosowania terminu ideologia LGBT za wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie, przekonując, że odwoływanie do ideologii LGBT jest próbą odwrócenia uwagi od postaw dyskryminacyjnych.
„Ideologia to system poglądów. Trudno mówić o orientacji seksualnej jako o ideologii. Pojęcie „ideologia LGBT” oznaczałoby, że wszystkie te osoby mają jedną wspólną ideologię, czyli system uporządkowanych poglądów, idei, pojęć. Tymczasem osoby LGBT mogą być zwolennikami różnych, również sprzecznych całkowicie ze sobą ideologii lub doktryn politycznych” – czytamy w petycji.
Na rozpatrzenie dokument złożony przez J. Gawrona czekał do 25 lutego. Komisja skarg, wniosków i petycji zarekomendowała odrzucenie apelu, po czym radni, tak naprawdę po obu stronach światopoglądowego sporu, poświęcili sporo czasu na zastanawianie się, o co w ogóle jest cała ta afera.
Jako rzecznik przeciwników deklaracji wystąpił radny Tomasz Kulesza. Nie zdecydował się jednak na otwarte potępienie tego dokumentu, czy jednoznaczne zamanifestowanie wsparcia środowisk LGBT. Przekonywał natomiast, że zagrożenie ze strony LGBT na ziemi jarosławskiej nie występuje.
– Nie ma, nie było i nie będzie zagrożenia z tej strony – przekonywał. Do swoich adwersarzy starał się dotrzeć raczej na płaszczyźnie pragmatyki. – Jakie korzyści materialne czy duchowe przyniosło przyjęcie tej deklaracji? – dopytywał, jednocześnie prosząc o przykłady prowadzenia nielegalnych zajęć z dziećmi i młodzieżą, organizowanych w domyśle przez środowiska LGBT.
Radny przywoływał też kwestie coraz wyraźniejszych sygnałów docierających z zachodniej Europy, że deklaracje LGBT mogą być przyczyną ograniczania dostępności europejskich funduszy samorządom, które taki dokument przyjęły. – Mamy stać się strefą wolną od dotacji? – pytał retorycznie.
Radnemu odpowiadał starosta Stanisław Kłopot. Na wstępie stwierdził, że nie widzi powodu, dla którego instytucje europejskie wiążą kwestie światopoglądowe z przepływem środków finansowych.
– Jaki jest związek pomiędzy tym, co chcemy ratować, czyli budynkiem, który jest perełką architektoniczną Jarosławia, który służy krzewieniu wielokulturowości, z przyjętą w 2019 deklaracją? To wysoce krzywdzące – mówił starosta, odnosząc się do fiaska starań powiatu o fundusze norweskie na remont budynku ogniska baletowego, a w okresie przedwojennym siedziby Towarzystwa Żydowskiego Jad Charuzim przy ul. Tarnowskiego w Jarosławiu.
Przekonywał też, że deklarację podjęła suwerennie wybrana rada, a władze wojewódzkie nie zakwestionowały jej prawidłowości, w samym dokumencie nie dostrzega zaś niczego zdrożnego. – W którym miejscu jest mowa o dyskryminacji? – pytał.
Nieco dosadniej swoje poglądy artykułował inny zwolennik deklaracji LGBT, Marek Kucab. – Ideologowie nie weszli do naszych szkół, ale jeśli nie weszli, to wyprowadzają nam naszą młodzież na ulice miast i tam jest wprowadzana ideologia LGBT. To można było zauważyć w ostatnim okresie – stwierdził.
Dosadniej też przedstawił radny swoje przemyślenia względem łączenia kwestii stosunków samorządu do LGBT z funduszami europejskimi. – To szantaż – ocenił radny. – Nikt nie może szantażować decyzji radnych, a funduszami szantażuje się, czy to decyzje naszego parlamentu, czy to decyzje rady powiatu – dodawał.
Ostatecznie do niespodzianki nie doszło, głosami radnych klubu PiS ważność deklaracji o powstrzymaniu ideologii LGBT podtrzymano poprzez odrzucenie petycji o jej uchylenie.
Deklaracja została przyjęta 27 czerwca 2019. To dwustronicowy dokument, napisany skomplikowanym językiem, składający się ze swego rodzaju preambuły wyjaśniającej konieczność jej przyjęcia oraz sekcji podzielonej na partię wprowadzającą, trzypunktową deklarację oraz zakończenie, w którym radni powołują się w swoich działaniach na wielowiekową tradycję polskiej państwowości i samorządności.
W deklaracji można przeczytać m.in.:
– W związku z wywołaną przez niektórych polityków wojną ideologiczną Rada Powiatu Jarosławskiego podejmuje deklarację „Samorząd wolny od ideologii LGBT. Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców.– Nie damy narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia LGBT. Proponowane alternatywne wizje człowieka nie liczą się z prawdą o ludzkiej naturze, a odwołują się jedynie do wymyślonych ideologicznych wyobrażeń. Nie tylko są całkowicie obce europejskiej cywilizacji, ale – gdyby miały stać się podstawą normy społecznej – byłyby zagrożeniem dla przyszłości naszego kontynentu.
– Nie zgodzimy się na sprzeczne z prawem instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach.
– Zrobimy wszystko, aby do szkół nie mieli wstępu gorszyciele zainteresowani wczesną seksualizacją polskich dzieci, uwzględniającą „kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej”.
– Nie pozwolimy wywierać administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (niekiedy słusznie zwanej po prostu homopropagandą) w wybranych zawodach (..), zgodnie z którymi przy podejmowaniu decyzji w sprawach pracowniczych, w tym dotyczących rekrutacji i awansów, mają być brane pod uwagę nacechowane ideologicznie pojęcia „orientacji psychoseksualnej” i „styl życia”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Środowiska pedofilskie a takie w naszym regionie występują,są namacalne,niekiedy wypływają na powierzchnię wywołując szok.Ale są wyjatkowo wpływowe tym bardziej. ze są zbrodniczym pokłosiem mocno zboczonych środowisk gejowskich które bardzo mocno opanowały niektóre grupy zwiazane z niektórymi środowiskami typowo męskimi. A LGBT jest właśnie taką zasłoną dymną dla tych zboczeńców umiejetnie wykorzystujacych niewiedzę społeczną tym bardziej,że środowiska te zawodowo są bardzo dobrze przystosowani do manipulacji takiej jak jest im wygodna.A może ktoś zna chociaż jeden przypadek w naszym regionie istnienia LGBT Przypadków pedofilii w naszym regionie mamy pod dostatkiem a także bezkarność tych zbrodniarzy. My po prostu zaczynamy tolerować zbrodnię przyjmując zasady zbrodniarzy
Celnie podkreślasz, Tadeuszu, że:"Środowiska pedofilskie /.../mocno opanowały niektóre grupy zwiazane z niektórymi środowiskami typowo męskimi. A LGBT jest właśnie taką zasłoną dymną dla tych zboczeńców umiejetnie wykorzystujacych niewiedzę społeczną tym bardziej,że środowiska te zawodowo są bardzo dobrze przystosowane do manipulacji takiej jaka jest im wygodna /.../A kto, kiedy, gdzie i skąd najgłośniej krzyczy na temat "ideologii LGBT", "tęczowej zarazy", "dzieła Szatana" itd.itp.? Jakie środowisko "typowo męskie" jest od dłuższego już czasu pod obstrzałem mediów i opinii publicznej? Gdzie ci wątpliwej (nie tylko moralnej) reputacji "zboczeńcy" zostali tak znakomicie przystosowani do manipulacji tzw. ciemnego ludu , kto ich formował w okresie seminaryjnym? Szkoda, że samorządy w swoich rezolucjach nt. LGBT zapominają, aby poświęcić j na to kilka zdań...
Środowiska pedofilskie a takie w naszym regionie występują,są namacalne,niekiedy wypływają na powierzchnię wywołując szok.Ale są wyjatkowo wpływowe tym bardziej. ze są zbrodniczym pokłosiem mocno zboczonych środowisk gejowskich które bardzo mocno opanowały niektóre grupy zwiazane z niektórymi środowiskami typowo męskimi. A LGBT jest właśnie taką zasłoną dymną dla tych zboczeńców umiejetnie wykorzystujacych niewiedzę społeczną tym bardziej,że środowiska te zawodowo są bardzo dobrze przystosowani do manipulacji takiej jak jest im wygodna.A może ktoś zna chociaż jeden przypadek w naszym regionie istnienia LGBT Przypadków pedofilii w naszym regionie mamy pod dostatkiem a także bezkarność tych zbrodniarzy. My po prostu zaczynamy tolerować zbrodnię przyjmując zasady zbrodniarzy
Celnie podkreślasz, Tadeuszu, że:"Środowiska pedofilskie /.../mocno opanowały niektóre grupy zwiazane z niektórymi środowiskami typowo męskimi. A LGBT jest właśnie taką zasłoną dymną dla tych zboczeńców umiejetnie wykorzystujacych niewiedzę społeczną tym bardziej,że środowiska te zawodowo są bardzo dobrze przystosowane do manipulacji takiej jaka jest im wygodna /.../A kto, kiedy, gdzie i skąd najgłośniej krzyczy na temat "ideologii LGBT", "tęczowej zarazy", "dzieła Szatana" itd.itp.? Jakie środowisko "typowo męskie" jest od dłuższego już czasu pod obstrzałem mediów i opinii publicznej? Gdzie ci wątpliwej (nie tylko moralnej) reputacji "zboczeńcy" zostali tak znakomicie przystosowani do manipulacji tzw. ciemnego ludu , kto ich formował w okresie seminaryjnym? Szkoda, że samorządy w swoich rezolucjach nt. LGBT zapominają, aby poświęcić j na to kilka zdań...