Reklama

Do trzech razy sztuka

13/07/2020 07:27

Niedawno na stronie internetowej jednego z lokalnych dzienników pojawiła się galeria podkarpackich oszustów poszukiwanych przez policję.

Ponad sto dwadzieścia fotografii.  Kobiety, mężczyźni, w różnym wieku i różnych aparycji. Każda z tych osób ma na sumieniu jakieś oszustwo zagrożone karą pozbawienia wolności od ośmiu miesięcy do ośmiu lat. Jeszcze kilka miesięcy temu również Ireneusz K. mógł się znaleźć w takim towarzystwie, ale przed stworzeniem tej galerii został zatrzymany i zmienił status z poszukiwanego na oskarżonego. Irek dość dawno zaczął karierę w tej branży i nawet dorobił się już wyroku z artykułu 286. kodeksu karnego. Odbębnił pod celą dwanaście miesięcy, ale – jak widać – resocjalizacja się nie powiodła. Jesienią ubiegłego roku Irek trochę handlował na okolicznych bazarach jakimś chińskim badziewiem i pożyczał od kolegi auto niezbędne do przewożenia towaru. Pewnego razu na bazarze w Ustrzykach poznał Ukraińca, który szukał jakiegoś taniego auta. Irek zasunął mu historię o tym, że za dwa dni wyjeżdża za granicę i może mu sprzedać ośmioletniego volkswagena za połowę ceny. Ponieważ obcokrajowiec nie miał przy sobie całej kwoty, Irek zadowolił się pięćsetzłotową zaliczką, którą pokwitował, podpisując się fałszywym nazwiskiem i umówili się na następny dzień. Oczywiście do transakcji nie doszło i kilka dni później obcokrajowiec zgłosił oszustwo na policji. Skoro raz się udało, Irek postanowił spróbować kolejny.  Będąc na bazarze w R., włożył za szybę samochodu kartkę z informacją „pilnie sprzedam”.

Za pół godziny był już chętny dziewiętnastoletni chłopak. Irek wyjaśnił, że za dwa dni wyjeżdża za granicę i stąd pośpiech i tak niska cena, ale po wpłaceniu niewielkiej zaliczki może ewentualnie wstrzymać się ze sprzedażą do jutra. Dziewiętnastolatek dał osiemset złotych zaliczki i spisał dane z dowodu rejestracyjnego. Nie trudno się domyślić, że na drugi dzień nie zobaczył już ani auta, ani Irka. Trzeci raz Irek próbował sprzedać samochód na jednym z bazarów koło Rzeszowa. Trochę trwało, nim policjanci z kilku komend powiązali sprawy w jedną i dotarli do prawowitego właściciela wozu, który zdziwił się ogromnie, słysząc, że trzy razy go sprzedawał. Ostatecznie wszystko wyjaśniło się podczas konfrontacji z dwoma niedoszłymi kupcami i Irek usłyszał zarzuty oszustwa. Nie wiadomo, jak oceni to sąd, ale biorąc pod uwagę recydywę, czeka go dłuższy pobyt za kratami.

jot podpis
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jjanek123_702 2020-07-13 12:48:19

    Bardzo dobrze, że są tworzone  takie listy bo może dzięki temu chociaż jakiś mały odsetek nie da się nabrać oszustowi!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama