Reklama

Do wojska iść nie muszą, ale komisja jest obowiązkowa

20/02/2015 12:15

Wojskowa służba zasadnicza przeszła już do historii, ale młodzi ludzie dalej mają obowiązek stanąć przed komisją kwalifikacyjną, uzyskać kategorię zdolności oraz książeczkę wojskową. Od początku lutego Powiatowe Komisje Lekarskie prowadzą kwalifikacje mężczyzn urodzonych w 1996 r. Ochotniczo mogą zgłaszać się kobiety w wieku od 18 do 24 lat.

Komisje złożone z lekarzy, przedstawicieli samorządu oraz wojskowej komendy uzupełnień pracują we wszystkich powiatach. WKU w Jarosławiu prowadzi kwalifikację w powiecie lubaczowskim, przemyskim, jarosławskim i przeworskim. Wszyscy przechodzą dokładne badania lekarskie. W sumie przed komisjami na tym terenie staną tysiące młodych mężczyzn,  powiecie jarosławskim będzie ich 1056. 
– Zaczynamy od podstawowych badań, czyli ustalenia wagi, wzrostu, ostrości widzenia, słuchu, pomiaru ciśnienia krwi. Następnie sprawdzamy funkcjonowanie płuc, serca, badamy klatkę piersiową, kręgosłup i inne narządy. Na tej podstawie ustalamy kategorię przydatności do służby wojskowej. W przypadku odchyleń od normy kierujemy badanego do specjalisty i na podstawie jego opinii ustalamy zdolność do służby – wyjaśnia lekarz Paweł Winczewski, który w ubiegły czwartek (12 bm. ) przewodniczył komisji w Jarosławiu. 


fot.Roman Kijanka
Jarek, Przemek, Jakub i Janek o wojsku raczej nie myślą. Na razie się uczą, a kwalifikację traktują jak konieczność.

– Komisja ustala stan zdrowia i przydatność młodych ludzi do służby wojskowej, którzy mogą być wykorzystani do rozwinięcia mobilizacyjnego armii głównie w przypadku zagrożeń zewnętrznych – mówi szef Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych jarosławskiego starostwa Tadeusz Skoczylas.

Wśród oczekujących w czwartek na badania byli sami mężczyźni. Kilkunastu z nich zapytaliśmy, czy chcieliby służyć w zawodowej armii, jednak żaden takiej ochoty nie wyraził. Rozmawiając z członkami komisji, dowiedzieliśmy się jednak, że chętni są i jest ich dość dużo. – Dawniej szukali sobie chorób, byle tylko do wojska nie iść. Teraz spotykamy przypadki, że ukrywają niedomagania, byle tylko dostać najwyższą kategorię i mięć możliwość wstąpienia do armii – mówią. Przez niemal dwa tygodnie kwalifikacji do komisji w Jarosławiu zgłosiła się jako ochotniczka tylko jedna dziewczyna. Wezwanych na badania będzie 71 kobiet, które w tym roku kończą naukę w szkołach medycznych lub o podobnym charakterze.

Reklama

Po badaniu lekarskim każdy, z wyjątkiem skierowanych na badania u specjalisty, dostaje książeczkę wojskową z kategorią przydatności do służby. Wojsko upomni się o niego tylko w przypadku szczególnego zagrożenia kraju. 


fot.Roman Kijanka
Lek. Paweł Winczewski sprawdza dane. Potem badanie i jeśli nie ma uwag – wpisanie kategorii.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości