Zwyczaj bicia w bęben w Wielkim Tygodniu jest unikatową tradycją na skalę całego kraju. Co roku przywołuje ją dwóch wędrujących ulicami miasta doboszy.
Przeworska tradycja sięga XVII w. i ma swoje źródło w najazdach tatarskich. Kiedy w 1624 r. Tatarzy pojawili się na przedmieściach Przeworska, jako pierwszy zauważył zagrożenie starszy cechu kominiarskiego – Niedziocha. Wiedział, że wkrótce wróg spali miasto. Z obciągniętym skórą[paywall] miedzianym kociołkiem (tzw. taraban, tołumbas) wybiegł na rynek i zaczął bębnić, alarmując i nawołując mieszkańców do obrony. Musiał bić w taraban, bo w Wielki Czwartek zamilkły kościelne dzwony. Wybudzona ludność wspólnymi siłami obroniła miasto.Przekazów związanych z przeworską tradycją jest więcej. Według innej z legend to robiące pranie nad Mleczką kobiety jako pierwsze dowiedziały się o zbliżających się najeźdźcach. Zaczęły uderzać kijankami i chochlami w naczynia, które miały przy sobie, by w ten sposób powiadomić ludzi o zbliżającym się wrogu. Bębnienie jest więc pamiątką alarmu w związku z niebezpieczeństwem napadu nieprzyjaciela na miasto. Samym zaś symbolem odniesionego zwycięstwa jest usypany Kopiec Tatarski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A skąd Ci panowie mają te czapki? Chyba na bazarze kupili.
A skąd Ci panowie mają te czapki? Chyba na bazarze kupili.