Po 76 latach godnego pochówku doczekało się czternastu żołnierzy Wojska Polskiego. Uroczystość odbyła się 29 lipca, w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Jaworniku Ruskim.
Czternastu żołnierzy Wojska Polskiego zostało pojmanych 24 lipca 1946 r., w czasie potyczki z UPA w Jaworniku Ruskim na rozkaz dowódcy sotni Włodzimierza Szczygielskiego ps. „Burłaka” i przekazanych żandarmerii pod dowództwem Mychajły Dudy ps. „Hromenko”, a następnie rozstrzelanych koło Jawornika Ruskiego, wrzuconych do dołu śmierci i zasypanych.
Odnalezione szczątki nosiły ślady tortur. Gdy Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie otrzymała przed siedmioma laty od mieszkańców Jawornika informację, że w okolicznych lasach mogą się znajdować szczątki żołnierzy WP rozstrzelanych przez UPA, rozpoczęto przeszukiwanie terenu.
Ujawniono[paywall] szczątki mężczyzn, żołnierzy oddziału manewrowego 28 Pułku Piechoty Wojska Polskiego z Przemyśla pod dowództwem ppłk. Wygnańskiego.

fot.UG Bircza
Po nabożeństwie żałobnym, szczątki żołnierzy spoczęły na miejscowym cmentarzu komunalnym obok poległych w kampanii wrześniowej 1939 r. Kwatera ma status grobu wojennego.
W ostatniej drodze żołnierzom towarzyszyli mieszkańcy Jawornika Ruskiego, okolicznych miejscowości, przedstawiciele samorządów oraz wojska. Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, a homilię wygłosił kapelan garnizonu przemyskiego ks. płk Władysław Maciej Kozicki.
Widok 14 trumien okrytych biało- czerwonymi flagami poruszał serca. Był to dzień nie tylko ostatniego pożegnania, ale i dzień przypominający krwawe karty polskiej historii.
Jak podkreślił po mszy św. zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski: – Żyli tylko w pamięci najbliższych, rodzin. Większość o nich zapomniała. Zapomnieli o nich ci, którzy wysłali ich tutaj do walki z UPA. Zapomnieli o tym i nie podjęli żadnych działań, aby ich sprowadzić do domu. Dzisiaj wolna, niepodległa Rzeczpospolita upomina się o swoich obywateli – młodych chłopców urodzonych w połowie lat 20. w wolnej II Rzeczypospolitej. Państwo polskie spełnia więc tym samym swój obowiązek odnalezienia, zwrócenia rodzinom i pogrzebania doczesnych szczątków swoich obywateli. To czynimy, taki jest nasz obowiązek – dodał.

fot.5 Batalion Strzelców Podhalańskich
IPN uznał tę zbrodnię za ludobójstwo, które nie ulega przedawnieniu. Jak podają źródła: „Przy szkieletach 14 żołnierzy znaleziono dwa szkaplerze. W dłoni jednego z zabitych natrafiono też na sygnet, na którym widnieje litera K, wpisana w literę H”.

fot.5 Batalion Strzelców Podhalańskich
Spoczęli we wspólnej mogile:: śp. kpr. Józef Bednarczyk, śp. strz. Feliks Żyto, śp. st. strz. Feliks Gołębowski, śp. kpr. Józef Kanclerz, śp. strz. Tadeusz Kęsy, śp. strz. Tadeusz Kieszkowski, śp. strz. Stanisław Lewandowski, śp. strz. Kazimierz Pawłowski, śp. st. strz. Józef Sztukiel, śp. kpr. Mieczysław Szymczak, śp. strz. Roman Trukawka, śp. por. Tadeusz Wienc, śp. strz. Jerzy Zych oraz śp. strz. Walenty Żurek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze