Reklama

Droga przez piekło na wsi. Ale jest światełko w tunelu

31/07/2018 18:00

– Tu jest raj, a przechodzimy przez piekło – mówi jedna z mieszkanek Aksmanic w gminie Fredropol. Chodzi o drogę, która prowadzi do kilku domów i działek. Gmina zapewnia, że jest na dobrej drodze do rozwiązania problemu.

Jak mówią mieszkańcy, kilkusetmetrową drogą często trudno przejechać, a bywa i tak, że jest zupełnie nieprzejezdna. Po opadach tworzy się ogromne błoto i rozległe kałuże. – Dziury są takie, że[paywall] nieraz samochodami zahaczamy o nawierzchnię – żalą się. Kiedy sytuacja jest naprawdę zła, to samochody zostawiają na drodze powiatowej i dalej idą na piechotę.

 

Asfalt do jednego domu

W dniu, w którym byliśmy umówieni z mieszkańcami na spotkanie, na drodze pojawiła się koparka. Według relacji naszych rozmówców, zwisające na drogę gałęzie i krzaki zostały zepchnięte w stronę skarpy. Ponadto wysypano żwir. To jednak nie rozwiązuje problemu, bo jest on bardzo drobny i grząski.

Reklama

– Głosowałam na tego wójta – przyznaje pani Jolanta. – Od początku jego urzędowania chodzę z prośbą o remont tej drogi, chodził mój mąż i synowie, którzy są dorośli. Chodził też pan sołtys. Słyszeliśmy, że będzie robiona później: to na wiosnę, to w sierpniu po Kalwarii. I tak z roku na rok się odciąga – opowiada.

Od jednego z gminnych urzędników miała usłyszeć: „pani asfalt chce do jednego domu?”. – Ale są w gminie miejsca, gdzie asfalt jest robiony do jednego domu – uzasadnia kobieta. – Przyznaje to radny gminny i zarazem sołtys Aksmanic Wiesław Plizga. – Robimy asfaltowe drogi nawet do jednego domu – potwierdza.

Reklama

 

Dlaczego nie ma „powodziówki”?

– Położenie asfaltu na tej drodze zostało wycenione na 180 tysięcy złotych. Z budżetu gminy nie jesteśmy w stanie tego zrobić. Ale nie wiem, dlaczego ta droga nie jest zgłoszona do „powodziówki” – mówi sołtys.

Chodzi tu o program usuwania skutków klęsk żywiołowych. To miejsce nadaje się do tego bez wątpienia. Nieraz zdarzało się, że po dużych opadach mieszkańcy byli odcięci od świata. Było i tak, że utknęła tu karetka, która przyjechała do chorego. Pacjenta trzeba było nieść przez kilkaset metrów. Problem istnieje od wielu lat, był jeszcze za poprzednich władz. Robiono tylko bieżące drobne remonty, na ogół wysypując trochę żwiru.

Reklama

Jak słyszymy od mieszkańców, sprawę dodatkowo komplikuje nieuregulowany stan prawny części terenu, na którym znajduje się droga. Przed kilkoma laty jedna z działek została zakupiona przez prywatną osobę. Wtedy się okazało, że jej granica przebiega nie obok, ale na samej drodze. – Gmina nie zrobiła rozgraniczenia i teraz jest bałagan – mówią.

 

Droga jest zgłoszona

Na rozwiązanie problemu daje nadzieję sekretarz gminy Fredropol Leszek Urban. – Przedmiotowa droga w Aksmanicach jest zgłoszona do programu rezerwy celowej budżetu państwa na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych – twierdzi.

Reklama

– W obecnym stanie wykonujemy na tej drodze rokrocznie bieżące konserwacje i remonty takie jak: równanie, żwirowanie układanie płyt drogowych przez potok, aby w miarę możliwości pomóc rodzinie, która mieszka obecnie za potokiem – opisuje.

Sekretarz precyzuje, że opisywana droga – w rozumieniu ustawy o drogach publicznych – jest drogą wewnętrzną i jej stan spełnia podstawowe parametry wymagane dla tej kategorii dróg. – Po wykonanych ostatnio pracach polegających na żwirowaniu jest ona w pełni przejezdna – zapewnia L. Urban.

Reklama

 

Porządkowanie stanu prawnego

Sekretarz odnosi się także do sytuacji prawnej drogi. Jak podaje, 5 stycznia br. podpisane zostało porozumienie pomiędzy gminą a właścicielami nieruchomości zajętej częściowo pod drogę. Na jego mocy gmina ma prawo do dysponowania tą nieruchomością na cele budowlane. – Strony wyraziły też wolę dokonania zamiany notarialnej tej części działki na inną działkę będącą przedmiotem własności gminy Fredropol i czynności zmierzające do sfinalizowania sprawy są obecnie w toku. Gmina dysponuje już tytułem prawnym w postaci decyzji komunalizacyjnej do działki, którą zainteresowana jest strona porozumienia. Wymagane jest jeszcze dokonanie podziału geodezyjnego działki zajętej pod drogę i podział ten oczekuje w kolejce zlecanych usług geodezyjnych – opisuje L. Urban.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama