Piaskarki i pługi mogą w każdej chwili wyjechać na drogi. Firmy odśnieżające mają zapas piasku. – Śnieżna pogoda się opóźnia. Nie ma więc obaw, że opady nas zaskoczą – uważa dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Jarosławiu Janusz Obłoza.
Ubiegła zima kosztowała powiat 580 tys. zł. Ile pochłonie ta, trudno powiedzieć. – Nie zabezpieczamy konkretnych sum na zimowe utrzymanie dróg. Takie koszty są pokrywane z pieniędzy przeznaczonych na ich bieżące utrzymanie. Im mniej wydamy w zimie, tym więcej możemy zrobić później – wyjaśnia J. Obłoza.
– Takie warunki, jakie mamy teraz, są dla nas idealne. Drogi są suche, a temperatura jest na tyle niska, że nie musimy się obawiać chociażby marznącego deszczu. Każda zmiana może przynieść kłopoty. Ocieplenie może być bardziej uciążliwe niż spadek temperatury – mówi dyrektor PZD.

Drogi powiatowe będzie odśnieżać kilka firm. Każda ma swój obszar. W gminach Laszki i Wiązownica, Jarosław, Pawłosiów i Radymno nad przejezdnością będzie czuwać firma z Szówska, dysponująca pięcioma pługopiaskarkami, a w przypadku intensywnych opadów i konieczności usunięcia zasp dodatkowo dużym skrętnym pługiem. Za utrzymanie dróg w gminie Rokietnica i Chłopice zakład z Ruszelczyc z dwoma pługopiaskarkami już dyżurującymi. Gminy Roźwienica i Pruchnik ma odśnieżać firma z Rozborza Długiego, również z dwoma pługopiaskarkami. O jarosławskie drogi powiatowe zadba miejscowe przedsiębiorstwo dysponujące jedną piaskarką i pługiem na Starze, a drugim na Jelczu. Radymno odśnieży miejscowy zakład komunalny, wykorzystując ciągnik z piaskarką i podwieszanym pługiem. Zarządzane przez miasto ulice Jarosławia przypilnuje Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. W rezerwie jest dodatkowo ciężki sprzęt gotowy walczyć z większymi zaspami. Do takich interwencji będzie używany ciężki pług podwieszony do mercedesa z napędem na cztery osie, równiarka drogowa, samojezdna ładowarka, pług wirnikowy Ural, nośnik uniwersalny Unimog z piaskarką i pługiem oraz pług wirnikowy na ciągniku należącym do PZD. W sumie tylko o drogi powiatowe zadba 13 pługopiaskarek, 8 pługów dwustronnych i 6 ciężkich maszyn przygotowanych do interwencji przy obfitych opadach śniegu. – Utrzymamy drogi w stanie podobnym, jak to było w ubiegłą zimę – zapewnia J. Obłoza. Może się więc zdarzyć, że któryś z odcinków będzie przez kilka godzin zasypany, ale większych powodów do narzekań być nie powinno. Na odśnieżanie miejskich ulic zarezerwowano wstępnie pół miliona zł. Drogowcy z ratusza liczą, że ta suma wystarczy z nawiązką, gdyby jednak zima okazała się szczególnie dokuczliwa, kwota zostanie zwiększona.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze