Reklama

Droższe bilety, droższe śmieci, droższy prąd. Trudny początek kadencji

05/12/2018 17:00

Na pierwszej roboczej sesji rady miasta dowiedzieliśmy się, że życie w Jarosławiu najpewniej podrożeje. Droższy będzie najprawdopodobniej wywóz śmieci, droższy prąd dla instytucji publicznych, droższe bilety MZK, a kursowanie niektórych linii zostanie ograniczone. Mieliśmy też zapowiedź tego, jak będzie funkcjonować rada w nowym układzie sił.

Po poniedziałkowych (3 grudnia) obradach rady miasta znamy pełny skład jej prezydium. Do głosu doszły przede wszystkim panie. Decyzją radnych wiceprzewodniczącymi rady zostali: Bożena Łanowy, Agnieszka Wywrót i Wiesław Strzępek.

Nieopłacalne kursy i podwyżka

Pierwszą poważniejszą kwestią, jaką rozstrzygnąć musiała nowa rada, było dofinansowanie MZK. Sama uchwała została przyjęta dzięki głosom frakcji W. Palucha, niemniej w trakcie dyskusji pojawiło się kilka ciekawych wątków. Przede wszystkim, przynajmniej chwilowo, rozwiano wątpliwości co do istnienia linii 2 i 12. Na razie obie zostają, ale ze względu na to, że przynoszą straty, nie będą jeździły w wakacje. Radny Piotr Kozak dopytywał, jak to się stało, że linie, które w ubiegłym roku chwalił W. Gruba jako przynoszące zyski, nagle przestały być rentowne[paywall]. – Nastąpiło drastyczne zmniejszenie wpływów z biletów, a do tego podrożało paliwo – wyjaśniał prezes. Trudno przewidzieć, czy obie linie się utrzymają, bo miasto wychodzi z założenia, że organizowanie komunikacji poza jego granicami nie należy do jego zadań. Burmistrz W. Paluch sugerował, że dobrze byłoby, żeby do utrzymania komunikacji poza granicami miasta dokładały się ościenne samorządy, zaś W. Gruba zapowiedział podwyżki cen biletów w strefie podmiejski z 2,4 zł na 3 zł.

Reklama

Śmieci podrożeją? Winny rząd?

Podwyżka opłat za wywóz śmieci nie została jeszcze ustalona. Zbliża się jednak wielkimi krokami i raczej trudno będzie jej uniknąć. Na poniedziałkowej sesji przy sprzeciwie radnych PiS podjęto uchwałę, która w zasadzie o tym przesądza. Chodzi mianowicie o wybór firmy, która będzie odpowiadała za odbiór śmieci na terenie miasta. Do rozstrzygniętego pod koniec listopada przetargu zgłosił się jeden podmiot, z ofertą o ponad 2,3 mln wyższą niż to było zakładane w uchwale budżetowej. Miasto za tę usługę za rok 2019 zapłaci zatem nieco ponad 9 mln zamiast przewidywanych 6,7 mln. Na razie nie wiadomo, jak przełoży się ta zmiana na koszty odbioru śmieci od poszczególnych gospodarstw domowych. Prezes PGKiM Zbigniew Piskorz unikał jednoznacznych deklaracji, zasłaniając się tym, że na ostateczną cenę wpływa kilka czynników. Nieco bardziej konkretnie wypowiadał się burmistrz Waldemar Paluch. Zwracając się do radnych, przestrzegał, że niebawem staną przed wyborem, albo podwyższyć opłaty za śmieci, albo podwyżkę rynkową pokryć z środków własnych miasta. W. Paluch wskazywał też winnych odpowiedzialnych za tę sytuację. – Zostały podniesione ceny za korzystanie ze środowiska. Nie zrobiła tego rada miasta, nie zrobił tego burmistrz, zrobił to rząd – wyjaśniał. – Opłaty dla firm wywożących śmieci wynosiły w 2017 roku 24,15 zł za tonę śmieci, w 2018 wynoszą 170 złotych, zaś w 2019 będą wynosić 270 złotych. To jest podwyżka o 1000 procent –- grzmiał.


fot.Bartłomiej Pacek
W drużynie Palucha polemikę podjął w kwestiach statutowych Wiesław Strzępek.

Droższy prąd

Przy okazji dyskusji o przetargu na wywóz śmieci strona miejska ujawniła też, że w sposób drastyczny wzrosła cena energii elektrycznej kupowanej przez miasto. Procedura wyłonienia dostawcy prądu do instytucji miejskich zakończyła się w ubiegłym tygodniu. – Żeby uzyskać jak najlepszą cenę, podpisaliśmy porozumienie z miastem Przeworsk, aby uzgodnić warunki dla jak największej liczby odbiorców – informował W. Paluch, dodając, że podobne podwyżki czeka najpewniej sektor prywatny. Zabiegi te nie przyniosły rezultatów i za prąd miasto zapłaci o blisko 70 proc. więcej niż dotychczas. Na razie strona miejska nie informuje, jak odbije się to na funkcjonowaniu podległych jej instytucji, ale wyzwanie, jakie stoi przed samorządem w tej kwestii, jest przytłaczające.

Układ sił

Podczas pierwszej roboczej sesji drobna wpadka ze strony „świeżych” radnych „drużyny Palucha”, polegająca na złożeniu dokumentu bez podpisów 5 wnioskodawców, zgłaszająca zmianę w porządku obrad, natychmiast została wypunktowana przez opozycję. W dalszym toku obrad głos zabierali przede wszystkim radni PiS, a gdy wypowiadali się radni z obozu przeciwnego, wyglądało to często na realizację z góry ustalonego scenariusza. Ciężar dyskusji podejmowali przede wszystkim Mariusz Walter i Piotr Kozak. W tym obecna rada nie różniła się znacząco od poprzedniej. Styl polemiki także był znany z obrad rady poprzedniej kadencji: opozycyjni radni PiS punktowali niedociągnięcia formalne, dopytywali o dane, odwoływali się do archiwalnych wypowiedzi, deklaracji, dawnych decyzji. Zasadniczą różnicą były próby temperowania krasomówczych zapędów radnych PiS ze strony przewodniczącego rady Szczepana Łąki. Wypadały one jednak dość blado, zwłaszcza, że bardziej stanowcze próby odebrane być mogły jako tłamszenie demokratycznego przecież prawa do dyskusji. Znamienne jednak, że frakcja Palucha potrafiła wesprzeć swojego przewodniczącego i gdy dyskusja o pieniądzach na wywóz śmieci zaczęła się rozrastać, przegłosowano jej zakończenie. Okazało się zatem, że matematyka jest nieubłagana i nawet jeśli radni od Palucha mniej są głośni od pisowskiej opozycji, to jednak swój kształt obradom nadać potrafią.
Bartłomiej Pacek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Koko - niezalogowany 2018-12-05 19:17:34

    Chcieliście PiS to macie. I nie zgrzytać zębami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Titek - niezalogowany 2018-12-05 21:32:16

    Jaki PiS przecież większość ma ZGRAJA Burmistrza!!! Dorwał się wreszcie do władzy i wszystko przeforsuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mysliciel - niezalogowany 2018-12-06 12:36:12

    Tituś zgraja to jest Pisowska. Niestety na to wszystko ma wpływ działanie nierządu który zezwala "monopolistom" na takie ceny jaki  chcą czyli 5,60 za PB i wzrost energii elektrycznej o 60 %. Gdzie obecnie mamy jedną z najdroższych taryf. I niestety dzięki tym 2-3 podwyżkom podrożeją równiej inne artykuły chleb, mąka jajka. Nawet gdyby koalicja palucha chciała zostawisz wszystkie ceny na obecnym poziomie to w przyszłym roku lub półroczu podniesie bo zacznie brakować w budżecie. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama