Reklama

Drzewo zniszczyło nagrobki. Poszkodowani idą do sądu

23/07/2016 19:03

Trzy osoby złożyły zawezwanie do próby ugodowej w sprawie uszkodzenia nagrobków na Cmentarzu Głównym. Liczą, że sprawę uda się rozstrzygnąć bez procesu i miasto wypłaci im odszkodowanie.

Sprawa toczy się od 21 października ub.r. Potężny jesion przewracając się, uszkodził 12 nagrobków. Poszkodowani, zgodnie ze wskazówkami, złożyli wnioski o odszkodowania za pośrednictwem urzędu miejskiego. Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” odmówiło jednak wypłaty odszkodowań, uznając, że wina leży po stronie konserwatora zabytków, który w 2013 r. nie zgodził się na wycięcie drzewa.

Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków uznał jednak, że to gmina miejska ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę, jako właściciel nieruchomości oraz zarządca cmentarza miejskiego. Ponadto od wydania decyzji o braku zgody na wycinkę drzewa a zdarzeniem minęło 2 lata, „nie zachodzi więc między nimi żadna więź przyczynowo-skutkowa”.

Reklama

Poszkodowani, po konsultacji z prawnikiem, uznali, że to miasto, jako właściciel cmentarza, odpowiada za powstałą szkodę. Wystosowali więc zawezwanie do próby ugodowej, oczekując od samorządu miejskiego wypłaty odszkodowania za 4 nagrobki. Łącznie jest to suma 20 tys. 800 zł. Liczą, że uda się sprawę załatwić w ten sposób, ponieważ[paywall] pozwoli to oszczędzić czas i dodatkowych kosztów sądowych.

W przygotowanym piśmie wnioskodawcy powołują się na Ustawę o samorządzie terytorialnym i Ustawę o cmentarzach oraz przytaczają wyroki Sądu Najwyższego, które dotyczyły odpowiedzialności za szkody wynikające z zaniedbania utrzymania drzew w bezpiecznym stanie. W takiej sytuacji, jak ta w Przemyślu, za szkody odpowiadała gmina.

Reklama

O terminie posiedzenia ugodowego zdecyduje sąd. Próba ugodowa jest tańszą od powództwa formą postępowania cywilnego. Ugoda zawierana jest przed sądem i ma charakter prawomocny. Jeśli jednak strony nie dojdą do porozumienia, poszkodowanym pozostanie jedynie złożenie powództwa. To rozwiązanie niesie z sobą wyższe koszty i zajmuje więcej czasu.

Czy miasto przystanie na taki sposób załatwienia sprawy? Wszystko wskazuje na to, że nie. – Stanowisko urzędu miejskiego jest takie, że czekamy na wyrok sądu – mówi Artur Komorowski z kancelarii prezydenta Przemyśla.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    krau_984 2016-07-23 21:33:38

    A podatnicy zapłacą za głupotę swojej władzy. Jak zawsze. Bo przecież nie można przyznać się do błędu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sebilla - niezalogowany 2016-07-25 18:25:06

    pewnie i tak skończy się na tym, że będzie normalna sprawa sądowa, bo nawet takie kancelarie jak EuCO idą do sądu, bo inaczej się nie da

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości