Na drewniany most wjeżdża autobus wypełniony ludźmi. W pewnym momencie pęka poprzecznica i następuje lekkie tąpnięcie. Do takich sytuacji już nie będzie dochodzić. Stary most w Huwnikach, nazywany przez mieszkańców dudniącym, został zastąpiony przez nową żelbetową konstrukcję.
Z przeprawy w Huwnikach korzystają nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale również turyści i pielgrzymi zmierzający do Kalwarii Pacławskiej. Do tej pory przejeżdżali po drewnianym moście, którego stan z roku na rok się pogarszał. Do opisywanej powyżej kolizji doszło w minionym roku w Niedzielę Palmową. To był przełomowy moment. Wówczas w starostwie powiatowym zapadła decyzja o przebudowie obiektu.
Przetarg rozstrzygnięto w czerwcu br. Prace rozpoczęły się w lipcu. Realizowało je konsorcjum Inżynieria Rzeszów – Inżynieria Przemyśl. Koszt robót to 3 mln 149 tys. złotych. Połowa tej kwoty pochodzi z dotacji z rezerwy subwencji ogólnej budżetu państwa, połowa z budżetu powiatu przemyskiego.
Most w Huwnikach liczy 75 metrów długości. Do tej pory był zbyt[paywall] wąski, żeby mogły się na nim wyminąć dwa pojazdy, dlatego ruch odbywał się wahadłowo. Teraz jezdnia jest dwupasowa, wydzielony został chodnik, a nośność została podniesiona do 40 ton. Z dotychczasowej konstrukcji pozostały tylko podpory i filary, które zostały wzmocnione.
Wykonano także umocnienia brzegów Wiaru.
– Wszyscy, a szczególnie mieszkańcy, uprzedzali mnie, że Wiar to jest rzeka nieprzewidywalna. Gdy przyjechaliśmy, wody było niedużo. Ale kilka razy pokazał na co go stać. Kilka dni deszczu i poziom wody wzrastał o ponad dwa metry. Doszło nawet do tego, że tuż przed betonowaniem płyty głównej, woda przewróciła nam podpory tymczasowe – opowiada Maciej Niemiec, kierownik robót.
Oficjalne przecięcie wstęgi nastąpiło 20 grudnia. To kolejny most, jaki starostwo oddaje przed świętami. W ubiegłym roku dzień przed Wigilią odbyło się otwarcie długo wyczekiwanej inwestycji na Sanie w Chyrzynie w gminie Krzywcza. – Tam się nam to układa. Cieszymy się bardzo z kolejnej udanej inwestycji. Ten drewniany most, który służył przez kilkadziesiąt lat, trzeba było zastąpić nowym żelbetowym o solidnej konstrukcji – mówi starosta przemyski Jan Pączek.
20 grudnia oficjalnie otwarto również wyremontowaną drogę z Nowosiółek Dydyńskich do Pacławia. Zakres prac obejmował wykonanie nowej nawierzchni i utwardzenie poboczy. Wartość tego zadania przekroczyła 700 tys. zł. 500 tys. zł pochodziło z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w ramach podziału środków na usuwanie skutków klęsk żywiołowych. 100 tys. zł dołożyły Lasy Państwowe – Nadleśnictwo Bircza. Pozostała część to wkład własny starostwa.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze