Derbowy pojedynek w Stalowej Woli trzymał w napięciu do ostatnich sekund. Szczęście uśmiechnęło się do popularnej „Stalówki” i to ona zgarnęła komplet punktów w starciu z AZS PANS Jarosław. 46-punktowa przegrana na inaugurację w Krakowie, 47-punktowe niepowodzenie w pierwszym meczu domowym – to bilans Niedźwiadków Przemyśl w rozpoczętym sezonie.
Pojedynek od akcji 2+1 rozpoczął niezniszczalny Artur Mikołajko, który zanotował n-ty już double-double. Potem jednak inicjatywa przeszła w ręce gospodarzy, którzy po podobnej akcji Norberta Maciejaka w 6. min wygrywali 14:5. W końcówce goście część strat odrobili. W dalszych fragmentach trwała niezwykle wyrównana walka. Mimo że jarosławianie nie grzeszyli skutecznością. Na 11 s przed zejściem na przerwę Cezary Gumiński trafił jednego osobistego i AZS PANS wygrywał 32:33. Ale nie wygrał I połowy, bowiem dwa rzuty wolne celnie wyegzekwował Maciej Paterek i po 20 minutach było 34:33. Po pół godzinie gry było 55:53 i w decydującej ćwiartce wszystko było możliwe. Trwała w niej walka punkt za punkt. Na kilkadziesiąt sekund przed finałem W. Majka trafił raz z dwóch prób z linii rzutów wolnych. Goście przegrywali ledwie 66:65, ale w samej końcówce ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki N. Maciejak. Zdobył 4 „oczka”, zapewniając swojemu zespołowi z ogromnym trudem wywalczony komplet punktów.
Niedźwiadki Przemyśl rozegrały swój pierwszy domowy mecz. Ten, jak i wszystkie pozostałe, odbył się w sali sportowej SP 14. Rywal – rezerwowy zespół MKS Dąbrowa Górnicza nie miał litości. Wypunktował ekipę Pawła Trojnara różnicą aż 47 punktów. „Setka” pękła już po pól godzinie gry.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze