Reklama

Dwie promocje „Rocznika Przemyskiego”

10/04/2026 11:13

„Rocznik Przemyski” to periodyk naukowy, który ukazuje się z przerwami od 1911 r. Pomimo różnych historycznych i finansowych perturbacji, to jeden z najstarszych, wciąż istniejących symboli Przemyśla, który w ponad 60 tomach zbiera wiedzę o regionie w różnych dziedzinach. Ukazuje się w wersji drukowanej i elektronicznej – w tej drugiej dociera do odbiorców na całym świecie, jako że czasopismo jest nie tylko na punktowanej liście czasopism, ale i we wszystkich najważniejszych bazach naukowych. Dzięki wsparciu Urzędu Miejskiego w Przemyślu oraz współwydawców, tj. Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, Przemyskiej Biblioteki Przemyskiej im. I. Krasickiego oraz Uniwersytetu KEN w Krakowie udało się w 2025 r. wydać dwa zeszyty „Rocznika”. Ich promocje odbyły się w marcu br.

Współczesna polszczyzna przemyślan i „Rocznik Przemyski. Literatura i Język”

Głównym wydawcą „Rocznika” jest Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Przemyślu. Zgodnie z przyjętą konwencją, podczas promocji okolicznościowy wykład wygłasza jeden z autorów publikujących na łamach czasopisma w danym roku. Jako, że w roku 2025 debiutowała dr Kamila Sujkowska, polonistka I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu, 2 marca w Przemyskiej Bibliotece Publicznej (współwydawcy zeszytu) odbyła się promocja wokół jej wykładu. Temat „Jak się bałaka w Przemyślu? O badaniu przemyskich regionalistów” przyciągnął prawdziwie tłumy. Nie ma się co dziwić, prelegentka dosłownie porwała publiczność mówiąc o swoich badaniach. Jako, że wykład był bardzo wciągający, więc zebrani żywo i chętnie reagowali na liczne przykłady z bieżącej polszczyzny. Warto dodać, że dr Sujkowska, która niedawno opublikowała swój doktorat, w „RP. LiJ” za rok 2025 opublikowała przeciekawy tekst o obrażaniu po przemysku. Numer ten jest bardzo przemyski, by przypomnieć znakomite studium Krzysztofa Bortnika o Stefanie Grabińskim, Romana Magrysia o Ignacym Krasickim czy Krzysztofa D. Majusa o Henryku Salzu i Emilu Hennerze.

Reklama

Nieznane premisiliana krakowskie i „Rocznik Przemyski. Historia”

Numer „Rocznika Przemyskiego. Historia” za rok 2025 poświęcony został pamięci zm. ks. dra Tadeusza Śliwy, znakomitego miejscowego historyka. Ze względu na jego zainteresowania badawcze nie brak w nim tekstów z historii miejscowego Kościoła łacińskiego i greckokatolickiego. Tym bardziej dziwi fakt, że miejscowe duchowieństwo obu obrządków nie znalazło czasu, aby przyjść na spotkanie. A szkoda. Bowiem prelegentka, jadwiżanka wawelska s. Barbara Bonar mówiła o premislianach w Bibliotece PAU i PAN, wśród których nie brakowało właśnie źródeł do dziejów obu Kościołów. Biblioteka mieszcząca się w Krakowie, to instytucja, w której miejscowi historycy rzadko robią badania archiwalne. Siostra Bonar, na co dzień w niej pracująca, dała szereg przykładów starodruków i archiwaliów dotyczących Przemyśla, które można znaleźć w zasobie tej instytucji. I ona zadebiutowała w ubiegłym roku na łamach „RP. H” z tekstem o ks. bp. J. S. Pelczarze. Spotkanie odbyło się 13 marca w siedzibie MNZP, współwydawcy zeszytu. Otworzył je dyrektor Jan Jarosz, a prowadzili dr Ewa Grin-Piszczek i piszący te słowa.

Reklama

***

Najnowsze badania pokazują, że książki nie tylko wracają od łask, ale czytelnictwo zwiększa się nie tylko w Europie, ale i w Polsce. Młode pokolenie, zmęczone nieustannie zmieniającym się światem, jest bardziej opanowane, skupione na sobie i swoich potrzebach, szukające refleksji, oparcia i stabilizacji w codziennym życiu. Pod tym kątem różni się mocno od ludzi w średnim wieku. Świat nauki i szeroko pojętej lektury pozwala na refleksję i budowanie opinii w oparciu o metodologię i przykłady, które da się zweryfikować. Redakcja „Rocznika Przemyskiego”, bez względu na dziedzinę życia, stara się stosować ostre kryteria przyjęcia tekstów, aby produkt w postaci periodyku spełniał wymogi stawiane w świecie międzynarodowej nauki. Bez względu na stopień czy tytuł naukowy, wiek, płeć czy osiągnięcia każdy ma szansę zaistnieć jako autor/ka – pod warunkiem, że przejdzie sito recenzenckie. A publikują ludzie z całej Polski, z USA, Europy, ale też z Przemyśla i regionu. To, że wyniki badań publikowane na łamach „Rocznika” cieszą się powodzeniem świadczą cytowania artykułów w nim zawartych. Zasięgi i cytowania są bowiem prawdziwym weryfikatorem nauki – nie jednak mierzone w krótkim czasie, ale rozłożone czasem na kilkadziesiąt miesięcy lub parę lat. Pod tym kątem „Rocznik Przemyski” ma już wyrobioną markę i oby tylko udało się ją utrzymać. Do tego trzeba środowiska i finansów.

Reklama

Tomasz Pudłocki

Dr Kamila Sujkowska w Przemyskiej Bibliotece Publicznej. Fot. T. Pudłocki

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/04/2026 11:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama