O tym, że popadający w ruinę zabytkowy, drewniany dworek w Duńkowicach w gminie Radymno, warto uratować, choćby dlatego, że jest jednym z ostatnich tej wielkości w Polsce, przekonany był od dawna Henryk Madejowski, prezes Podkarpackiej Fundacji Ochrony Zabytków „Opoka”. Są na to ogromne szanse, bo obiekt w końcu znalazł nowego właściciela, który ma względem niego konkretne plany.
Pozwalają one żywić nadzieję, że zła passa, jaka do tej pory towarzyszyła dworowi, nareszcie zostanie przerwana.
„To jeden z ostatnich tej wielkości o bardzo bogatej historii i pięknej architekturze dworów w Polsce” – czytamy na facebookowej stronie Podkarpackiej Fundacji Ochrony Zabytków „Opoka”, której siedziba mieści w Przemyślu.
Obiekt został wzniesiony w 1758 r. Przetrwał I i II wojnę światową oraz czasy PRL-u, a od kilkunastu lat[paywall] popadał w coraz to większą ruinę. W 2008 roku został kupiony od gminy przez prywatną osobę. Niestety zmiana właściciela też nie powstrzymała degradacji dworu.
Jak wynikało z oceny przedstawiciela Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, nabywca nie dbał o zabytkowy obiekt i nie wykonał zaleceń konserwatorskich w zakresie przynajmniej zabezpieczenia go przed zniszczeniem. W 2014 roku, z niewiadomych przyczyn, doszło do pożaru obiektu, strawił on drewnianą część budowli.
Dwór stał się praktycznie ruiną i z pewnością nie jest wizytówką gminy. Stanowi jeden z drastycznych przykładów znikającego dziedzictwa kulturowego architektury drewnianej Podkarpacia. Teraz jest szansa, że to się zmieni.
– Dwór w Duńkowicach leżał nam na sercu od kilku lat – mówi H. Madejowski, prezes Podkarpackiej Fundacji Ochrony Zabytków „Opoka”.
– Niestety do tej pory nie miał szczęścia. Najpierw gmina sprzedała go, potem nowy nabywca nie miał na obiekt pomysłu. Taki los niestety spotyka wiele podobnych obiektów. Staramy się jako fundacja chronić je przed całkowitym zniszczeniem. W przypadku dworu w Duńkowicach zależało nam, by trafił w dobre ręce. Jeśli nawet znajduje się chętny do zakupu takiego obiektu, zwykle boi się obostrzeń konserwatorskich. Wspieramy go i pomagamy, by nie musiał błądzić w gąszczu przepisów, bo jako fundacja wiemy już, którymi ścieżkami trzeba dreptać. Tak było w przypadku nowego nabywcy dworu w Duńkowicach. Kilka miesięcy trwało, zanim przed zakupem udało się wyprostować sprawy związane z obiektem – dodaje.
– Ze wspomnianym miejscem byłem związany zresztą osobiście jeszcze za czasów funkcjonowania w nim przedszkola. Wówczas przeprowadzałem w nim bieżące remonty jako ówczesny kierownik ds. inwestycji i remontów Zbiorczej Szkoły Gminnej w Radymnie – wspomina H. Madejowski. Wcześniej dwór pełnił natomiast funkcje mieszkalne, a po przedszkolu była to siedziba rady sołeckiej, a jeszcze później posterunek policji.
Zrujnowany dworek zdecydował się nabyć młody pasjonat zabytków architektury i zdolny przedsiębiorca z Łańcuta. Prowadzi wspólnie z ojcem firmę budowlaną i razem będą się starali nadać mu dawny blask. Sprawa jest bardzo świeża.
Na początku sierpnia doszło do pierwszego roboczego spotkania, w którym uczestniczyli: przedstawiciel Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, fundacji „Opoka”, dr inż. arch. Marek Gransicki, geodeci oraz pełni optymizmu nowi właściciele. Kolejne, niezbędne przed wydaniem wytycznych konserwatorskich, odbyło się w WUOZ.
Wiadomo na pewno, że obiekt będzie służył do celów publicznych. Wstępne plany zakładają też odtworzenie spalonej w części dawnej kuźni i spichlerza oraz – jeśli będzie zgoda wymaganych podmiotów – utworzenie tzw. parku historycznego (być może uda się przenieść tu 2 zabytkowe obiekty z innych miejsc).
Jeśli zamierzenia uda się wcielić w czyn, a wiele wskazuje na to, że tak właśnie będzie, z pewnością zyska na tym okolica, jak i mieszkańcy.
Nowy właściciel nie chce na razie zdradzać szczegółów swojego pomysłu na dwór w Duńkowicach, jednak fundacja zapewnia, że konkretny koncept jest już gotowy, ale wiele zależeć będzie od wytycznych konserwatorskich, które bezwzględnie muszą być przestrzegane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze