Reklama

JKS Jarosław nie dał rady outsiderowi. Pogoń-Sokół Lubaczów przejęła „czerwoną latarnię”


To miał być mecz na przełamanie dla jarosławskiego beniaminka. To miał być mecz, który wleje paliwa do baku ekipy Walerija Sokołenki, bo na razie próbował ruszać na oparach. To wreszcie miał być mecz, który wleje nowego ducha w serca kibiców. Na obiekt przy Bandurskiego przyjechał outsider tabeli, rezerwy ekstraklasowej Wieczystej Kraków.


Zespół, który zdecydowanie przegrał dwa pierwsze mistrzowskie spotkania. Miał być mecz na przełamanie, ale nie był. JKS przegrał po bardzo słabym początku spotkania, kiedy popełnił dwa „wielbłądy”. Przegrywał po 24 minutach 0:2. Gonił w II połowie, ale nie dogonił.

Bardzo blisko pierwszej punktowej zdobyczy była Pogoń-Sokół Lubaczów. Do 86. minuty miała w rękach, nogach i głowach punkt w Jędrzejowie. Niestety, mecz trwa 90 i więcej minut, a Naprzód w kolejce otwarcia pokazał, że absolutnie gra do końca (wygrana 5:4 z Koroną II Kielce). I, niestety, dla ekipy Kacpra Grzesika, znowu grał i wierzył do końca. To sprawiło, że Lubaczowianie przegrali po raz trzeci, wciąż pozostając z zerowy kontem po stronie zysków. Po trzech kolejkach są czerwoną latarnią tabeli.

Reklama

 

JKS Jarosław – Wieczysta II Kraków 1:2 (1:2)

  • Bramka: Pchakadze.

Naprzód Jędrzejów – Pogoń-Sokół Lubaczów 2:1 (1:1)

  • Bramka: Chełmecki.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/08/2026 19:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości