Ostatniego dnia lipca na terenie „Zajazdu Pastewnik” w Przeworsku odbył się piknik rodzinny pod hasłem „Szczęśliwe dzieci”, zorganizowany przez burmistrza Przeworska Leszka Kisiela oraz tutejszy Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
Impreza to jedna z form profilaktyki w kwestii przeciwdziałania przemocy, zorganizowana w ramach projektu „Nietykalni”, realizowanego od 20 maja br. i współfinansowanego ze środków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Poprzednia taka inicjatywa, również mająca zwrócić uwagę na wspomniany problem, miała miejsce 2 czerwca br. Wtedy w Przeworsku odbył się przemarsz dzieci ulicami miasta pod hasłem „Nie dla przemocy”.
– W ramach projektu skupiamy się przede wszystkim na przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie i ochronie dzieci. Stąd tytuł projektu „Nietykalni”, ponieważ są pewne granice w relacjach międzyludzkich, których nikomu nie wolno przekroczyć, gdzie jesteśmy nietykalni – opowiada Magdalena Szlachta, dyrektor przeworskiego MOPS. – Wiele rodzin, ofiar przemocy, kiedy dzieje im się krzywda, nie chce się do tego przyznać. Boją się, wstydzą, szukają winy w sobie, nie chcą, żeby ich problem[paywall] wyszedł poza mury mieszkania w obawie przed tym, „co ludzie powiedzą”. Nie zdają sobie jednak sprawy, jak ogromną krzywdę wyrządzają sobie i bliskim, szczególnie dzieciom. Dzieci z rodzin, w których występuje zjawisko przemocy, ponoszą tego ogromne konsekwencje. Aby przetrwać, wykształcają różne mechanizmy obronne, które chronią je przed strachem, lękiem, bólem, cierpieniem i samotnością. Te traumatyczne przeżycia z dzieciństwa odciskają potem piętno na całym ich życiu, a w szczególności na relacjach międzyludzkich w życiu dorosłym. Tymczasem dzieciństwo powinno być najpiękniejszym okresem w życiu każdego człowieka, a dom stanowić bezpieczną przystań dla dziecka, gdzie znajduje zrozumienie, wsparcie i pomoc. Dlatego pamiętajmy, że przemoc w rodzinie nie zakończy się sama, że trzeba przerwać milczenie i zwrócić się o pomoc do odpowiednich instytucji, by dać dzieciom szansę na dobre życie – dodaje.
Najmłodsi, którzy pojawili się na niedzielnej imprezie, mieli atrakcji do wyboru, do koloru. Czekał na nich: park dmuchawców, szczudlarze, wata cukrowa i popcorn. Chcący się przekonać, jak wiruje świat, mogli sprawdzić działanie żyroskopu-trenażera czy symulatora dachowania. Były też warsztaty rękodzieła, malowanie twarzy i okazja do zaplecenia warkoczyków. A na deser koncert grupy „Szafa Gra” i zabawa taneczna z zespołem „Silence”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze