Światowy Dzień Wcześniaka obchodzony jest 17 listopada. Nawiązaniem do tej okazji była impreza pod hasłem „Dzień Wcześniaka”, jaką zorganizowano 19 listopada w Wojewódzkim Szpitalu im. św. Ojca Pio w Przemyślu. Pierwsza edycja wydarzenia zgromadziła rodziny, które właśnie w przemyskiej placówce powitały na świecie swoje urodzone przed terminem pociechy.
Uczestnicy spotkania w Szkole Rodzenia mieli okazję przeżyć wyjątkowe chwile, podczas których nie brakowało wrażeń i pięknych wspomnień. Dla rodziców wcześniaków (dzieci urodzonych przed 37. tygodniem ciąży) była to okazja do ponownego spotkania się z zespołem placówki – przede wszystkim oddziału neonatologicznego – chętnie odpowiadającym na pytania z zakresu zdrowia i rozwoju maluchów. Pracownicy oddziału mogli natomiast się przekonać, że kruche i delikatne w początkowym okresie swojego życia wcześniaki stały się silnymi i pogodnymi dziećmi.
Licznie przybyłych na wydarzenie przywitały kierownik Oddziału Neonatologicznego z Pododdziałem Patologii Noworodka lek. med. Anna Wojnarowicz oraz dyrektor szpitala Barbara Stawarz. Pierwsza podkreśliła, że maluchy, którym dedykowane jest święto, są dla pracowników oddziału nieustanną inspiracją i wielką radością.
– Dzięki tym dzieciaczkom nasza praca zawsze pełna jest nadziei i radości. Rodzicom dziękuję, że byli przy inkubatorach i dbali o to, by każdy dzień waszych maluchów był jak najlepszy – podkreśliła.
Dyrektor szpitala Barbara Stawarz wyraziła natomiast zadowolenie z tak pozytywnej odpowiedzi rodziców na zaproszenie do uczestnictwa w wydarzeniu, dziękując personelowi za zaangażowanie w jego przygotowanie.
– To święto jest zwieńczeniem trudu rodziców, którym w opiece nad maluchami nierzadko towarzyszy lęk, jak i trudu personelu, który dba o to, by wyszły do domu w dobrej formie – zaznaczyła.
Reklama
Przypomniała również, że Oddział Neonatologiczny z Pododdziałem Patologii Noworodka przemyskiego szpitala pracuje w trzecim (najwyższym) stopniu referencyjności, co gwarantuje opiekę na najwyższym poziomie.
Zorganizowane w siedzibie Szkoły Rodzenia wydarzenie miało swój punkt kulminacyjny w postaci degustacji specjalnie na tę okazję przygotowanego tortu. Ten rozkroiła dyrektor szpitala Barbara Stawarz przy dźwiękach piosenki powstałej z inicjatywy Fundacji Koalicja dla Wcześniaka, do której nakręcono teledysk z udziałem wcześniaków.
Nie zabrakło zabaw i atrakcji dla maluchów, pysznych przekąsek i słodkości, dla rodziców przygotowano z kolei porady psycholog Joanny Tomaszewskiej, która mówiła o budowaniu więzi z dzieckiem. Rodzice wcześniaków mogli też zostawić po sobie ślad swojej obecności na tablicy pamiątkowej. One same otrzymały natomiast upominki od placówki. Co ciekawe, oprócz maluszków, szpital odwiedzili również kilkuletni i starsi byli pacjenci, którzy przyszli na świat przed terminem.
Historii wcześniaków, które urodziły się w przemyskim szpitalu i musiały przejść drogę od kruchych maluszków do silnych i radosnych dzieci, jest bardzo wiele. Podzielili się z nami nimi niektórzy rodzice biorący udział w święcie. Za tę otwartość serdecznie im dziękujemy.

Mamą bliźniaków, które pośpieszyły się z przyjściem na świat jest m.in. Joanna Bachurska. Rodzeństwo Nikodem i Zuzia mają dziś 8 miesięcy i wspaniale się rozwijają. Urodzili się w 34. tygodniu ciąży, Zuzia ważyła 2040 g i miała 48 cm, a Nikodem 1930 g i mierzył 50 cm.
– Informacja o przedwczesnym porodzie była dla mnie zupełnym zaskoczeniem, podczas kontrolnej wizyty usłyszałam, że maluchom najwidoczniej śpieszy się na świat i prosto z gabinetu zostałam wysłana do szpitala. Być może poród przyśpieszył wcześniejszy upadek z krzesła. Nie ominął nas stres związany z tym, że Zuzia tuż po urodzeniu zakrztusiła się wodami płodowymi, ale na szczęście okazało się, że wszystko jest w porządku – wspomina pani Joanna.
Reklama
Jej maluchy nie wymagały umieszczenia w inkubatorze. Były w niezłej formie, choć Zuzia na początku musiała otrzymywać pokarm przez sondę. Do domu trafiły po około 15 dniach pobytu w szpitalu.

Jednym z małych gości Dnia Wcześniaka był Mateusz z rodzicami, który przyszedł na świat w 29. tygodniu ciąży. Ważył 1200 g. Zanim opuścił szpital, minęło 1,5 miesiąca. Tyle potrzebował jego organizm, by wzmocnić się na tyle, aby możliwe było wyjście do domu. Część tego okresu spędził w zamkniętym inkubatorze. Początkowo wymagał też maski tlenowej, ale okazał się silnym maluchem i szybko z niej zrezygnowano. Chłopczyk jest drugim dzieckiem państwa Joanny i Jakuba Boczarów. Obawy o zdrowie i rozwój synka od początku towarzyszyły obojgu małżonkom. Na szczęście wszystko przebiegało pomyślnie i z każdym dniem stawał się coraz silniejszy.
– Minął rok od jego narodzin i widzimy, że rozwija się fantastycznie. To wszystko, co było niewystarczająco wykształcone, dojrzało bardzo szybko. Dziś nikt nie rozpoznaje, że był wcześniakiem, kiedy się urodził. Ale wymaga wciąż wizyt u neurologa, rehabilitantów czy kardiologa – mówią rodzice chłopca.
Pani Joanna podkreśla, że w szpitalu zawsze mogli liczyć na troskliwą opiekę lekarzy i wsparcie.

8 miesięcy mają dziś bliźniaczki Ania i Ala, które w przemyskim szpitalu przyszły na świat w 34. tygodniu ciąży. Pierwsza ważyła w momencie narodzin 1480 g, a druga 1420 g. Córeczki państwa Żanety i Piotra Karasiów również pierwsze półtora miesiąca życia spędziły w szpitalnych murach.
– Nie spodziewałam się szybszego rozwiązania, choć już miesiąc przed nim leżałam w szpitalu. Kiedy zaczęły się sączyć wody płodowe, zapadła szybka decyzja o cesarce. Wszystko potoczyło się błyskawicznie. Na szczęście dziewczynki dziś są zdrowe i silne, choć do tej pory wymagają regularnych kontroli u lekarza i odbywającej się 2 razy w tygodniu fizjoterapii, która bardzo dużo im daje – mówi pani Żaneta.
– Cieszymy się, że mieliśmy się okazję spotkać z rodzicami innych wcześniaków i paniami z oddziału, przed którymi możemy się pochwalić, jak dziewczynki pięknie rosną – dodaje.
Zebrała: UG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze