Mimo niepewnej pogody, kłębiących się ciemnych, deszczowych chmur kolejna edycja „Augustiady” na terenie salezjańskiej parafii pw. św. Józefa nie mogła się nie udać. Wszak błogosławiony August Czartoryski czuwał nad wszystkim. Bo przecież w sobotę, 10 czerwca br., odbyła się impreza ku jego czci. Dziesiątki atrakcji, sportowe emocje, wspaniała muzyka przyciągnęły setki uczestników.
– Jestem pod ogromnym wrażeniem liczby gości, którzy zechcieli nas odwiedzić. Pewnie to wciąż tęsknota za spotkaniami w większym gronie. Wielość atrakcji powalała, każdy, jeśli tylko chciał, mógł znaleźć coś dla siebie. A jeśli ktoś jednak niczego by nie znalazł, mógł skosztować słodkich pyszności przygotowanych przez nasze parafianki lub swojskich potraw ugotowanych przez panie z koła gospodyń wiejskich – powiedział proboszcz parafii pw. św. Józefa Salezjanie ks. Bogdan Nowak[paywall].
Prawdą jest, że na sporym terenie za kościołem oo. Salezjanów i Zespołem Szkół Salezjańskich trudno było o wolne miejsce. Tyle było przeróżnych atrakcji. Występy zespołów artystycznych i wokalnych, turniej piłki nożnej, pokazy służb mundurowych, dmuchańce i piana party, animacje, malowanie twarzy, quady i kucyki... Przez wiele godzin trwał turniej piłki nożnej w dwóch kategoriach. Wśród 8-latków triumfował UKS Orlik Przemyśl, w kategorii open wygrała ekipa „Młodzi Salezjanie”. Jedno jest pewne: kto nie był, niech żałuje.
– Trudno policzyć, która to już edycja. Kilka lat temu reaktywowaliśmy to przedsięwzięcie. Impreza ma swój szczególny klimat i dlatego nie dziwię się, że były tłumy. Takich imprez potrzeba w całym mieście. Ludzie na to czekają. Moim marzeniem jest, aby choć raz w roku na każdym osiedlu coś takiego zostało zorganizowane. U nas atrakcji było w bród. Bardzo się cieszę, że ta impreza wkomponowała się już w kalendarz imprez w Przemyślu – podsumował jeden z organizatorów, radny Maciej Kamiński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze