Konsultacjom społecznym poddany został projekt zmian w systemie egzaminów na prawo jazdy. Projekt rozporządzenia w tej sprawie zaprezentował minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Na czym ma polegać? Chodzi przede wszystkim o „uelastycznienie” planowania egzaminów na prawo jazdy i możliwość wyznaczania ich w ściśle wyznaczonym terminie. A co za tym idzie: mniejszy stres u zdających, większy komfort u egzaminujących.
Uzasadnienie jest nieco zawiłe. Otóż nowe przepisy mają rozwiązać obecne problemy z „elastycznością przeprowadzania egzaminów, w szczególności z przydzielaniem kolejnych egzaminów egzaminatorom, którzy zakończyli już egzamin, co w ostateczności przyczyniało się do braku możliwości przeprowadzenia kolejnych egzaminów w zaplanowanym czasie” – można przeczytać na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury[paywall].
Jednym z rozwiązań jest zmiana minimalnego czasu, po jakim może być egzaminatorowi przydzielona w ciągu dnia kolejna osoba egzaminowana. Czas skróci się z 50 do 45 minut. Ponadto w przypadku, gdy egzamin nie odbył się (np. ze względu na niestawienie się osoby egzaminowanej), egzamin nie jest wliczany do liczby egzaminów, które danego dnia przeprowadził dany egzaminator.
W celu usprawnienia systemu zaproponowano także, aby WORD-y mogły zatrudnić na okres 6 miesięcy – jako egzaminatora nadzorującego – osobę niespełniającą jednego z warunków określonych w obowiązujących obecnie przepisach, czyli takie, które posiadają pełen zakres uprawnień oraz 2-letnie doświadczenie w egzaminowaniu w zakresie wszystkich kategorii prawa jazdy. „(...) Bywają sytuacje, że w danym ośrodku egzaminowania, po odejściu obecnego egzaminatora nadzorującego, nie ma osoby spełniającej wszystkie wymagania oraz nie ma osoby, którą można byłoby zatrudnić na to stanowisko z zewnątrz” – wyjaśniono w uzasadnieniu. Rozwiązanie to powinno przyczynić się do uelastycznienia pracy ośrodka i pozwolić na rozwiązanie problemu w przypadku braków kadrowych.
Czy rozporządzenie wejdzie w życie? Czas i prowadzone obecnie konsultacje społecznie, pokażą.
– Jeśli te zmiany wpłyną pozytywnie, to jestem jak najbardziej za. Analizując te proponowane, o których wiemy, dla nas jako jednego z mniejszych w Polsce Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego za wiele się nie zmieni. Uważam, iż zmiany mogą być pomocne przede wszystkim dla tych największych ośrodków w Polsce. Czas jednak pokaże, jak się to przełoży na funkcjonowanie naszego ośrodka – stwierdził szef Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Przemyślu Maciej Kamiński.
Przemyski ośrodek – mimo panujących obostrzeń – nie narzeka. Ilość egzaminów wzrasta od maja br. Wprowadzanych jest wiele zmian, m.in.: szybkie terminy egzaminu (2 – 3 dni), zmiany godzin otwarcia ośrodka i placu manewrowego, możliwość jazdy w pojeździe z ośrodka.

fot.Mariusz Godos
Projekt rozporządzenia w sprawie zmian w systemie egzaminów na prawo jazdy zaprezentował minister infrastruktury Andrzej Adamczyk (na zdjęciu). Czas i prowadzone obecnie konsultacje społecznie, pokażą czy wejdą w życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Widać, że wiele się zmieniło przez ostatnie kilka miesięcy. Przede wszystkim dostępność egzaminów, czyli czas oczekiwania, kiedyś u nas był 2-3 tygodnie a teraz 2-3 dni. Nie mówiąc o tym, że można korzystać z pojazdów WORD.
Masz Marcinie racje. Teraz przynajmniej WORD nie straszy. Zdasz czy nie,trudno,ale traktuja cie jak czlowieka. Chociaz ci egzaminatorzy ostro i bez litosci.
Widać, że wiele się zmieniło przez ostatnie kilka miesięcy. Przede wszystkim dostępność egzaminów, czyli czas oczekiwania, kiedyś u nas był 2-3 tygodnie a teraz 2-3 dni. Nie mówiąc o tym, że można korzystać z pojazdów WORD.
Masz Marcinie racje. Teraz przynajmniej WORD nie straszy. Zdasz czy nie,trudno,ale traktuja cie jak czlowieka. Chociaz ci egzaminatorzy ostro i bez litosci.