Reklama

Fatalny stan chodnika, wyliczenia mieszkańców i szybka reakcja miasta

12/08/2022 19:31

Mieszkańcy Jarosławia nieprzerwanie narzekają na stan chodników i dróg w mieście. Wiele tras czeka na remont, ale są miejsca zapomniane, chociaż w centrum miasta. Jarosławianie kilka tygodni temu zwrócili uwagę na zdezelowany chodnik w okolicy placu Bóżnic i Węgierskiej. Jest to krótki odcinek, którego stan praktycznie uniemożliwiał swobodne poruszanie się. Na szczęście, być może pod wpływem uwag niezadowolonych mieszkańców, chodnik doczekał się przebudowy.

 „ ...potrzeba 165 oryginalnych płyt chodnikowych… nieuszkodzonych…” –napisał jeden z mieszkańców Jarosławia na popularnym forum w internecie. Faktycznie – odcinek, o którym mowa, to kilkadziesiąt metrów wokół jednego z największych parkingów w okolicy miejskiego Rynku[paywall] Parkuje tam około kilkuset samochodów dziennie, a żeby dojść na Rynek lub ulicę Grodzką, trzeba przejść po wyłamanych i zdekompletowanych płytach chodnikowych, mimo że tuż obok, na terenie parkingu, nawierzchnia była wymieniana przy okazji ostatniego remontu. Kreatywny mieszkaniec, który poruszył temat w sieci, sugeruje wymianę płyt, na pozyskane z rozbiórki na innej budowie. 


Zwrócenie uwagi na ten problem rozpętało dyskusję w sieci, gdzie mieszkańcy  pozwolili sobie na sugestie, że lokalny samorząd nie dba o chodniki, którymi nie poruszają się tylko w pełni sprawni ludzie, ale także osoby o lasce oraz osoby pchające wózki z dziećmi. Przejechanie nimi chodnikiem przy pl. Bóżnic jest praktycznie niemożliwe. –“ Z rynku zrobili betonozę, a tutaj brakuje kilku metrów, żeby można było wygodnie przechodzić – zwraca uwagę senior, który kilka razy w tygodniu chodzi zdezelowanym chodnikiem, zmierzając na halę targową. –Prowadzenie wózka po jezdni jest niedozwolone i niebezpieczne, ale nie mam innego wyjścia, ponieważ po chodniku mogę iść, dopiero jak przejdę na Opolską "-stwierdza kobieta pchająca dziecięcą spacerówkę. -” A i tam jest problem, bo wąsko, ale przynajmniej w miarę równo - dodaje.  – Rynek odpicowany, a kawałek dalej tragedia. A jak spadnie deszcz, to już w ogóle trudno tędy chodzić, szkoda butów- komentuje nastolatek mieszkający w okolicy. 

Reklama


Na wszystkie pytania dotyczące palących spraw związanych z infrastrukturą, magistrat ma jedną odpowiedź – prosi o cierpliwość. Jest to zrozumiałe w momencie, gdy dana modernizacja jest kosztowna i długofalowa. Jednak w sytuacji, kiedy nawet z amatorskich wyliczeń wynika, że rewitalizacja fragmentu chodnika to niewiele ponad 150 płyt chodnikowych i zapewne kilka godzin pracy fachowców, o taką cierpliwość trudno. Betonowy Rynek przyciąga bogatą i pięknie ułożoną kostką brukową, ale żeby do niego dotrzeć, trzeba przejść chodnikiem, na którym można połamać nie tylko obcasy, ale nawet nogi. 

Szybka reakcja

Na szczęście, w kilkanaście dni od pojawienia się posta i zdjęć zniszczonego chodnika w sieci, władze miasta zajęły się sprawą. Od początku sierpnia mieszkańcy mogą się cieszyć odnowioną trasą. Płyty chodnikowe na pierwszy rzut oka faktycznie użyto wtórnie, co powinno tylko cieszyć, ponieważ miasto dba o budżet i ponowne wykorzystanie materiałów, które wciąż pozostają w dobrym stanie. A co najważniejsze – reakcja na głos mieszkańców była naprawdę szybka.

 
MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości