Fikus benjamina przez lata należał do najpopularniejszych roślin domowych. Dobrze komponuje się z jasnymi wnętrzami, tworząc gęstą koronę drobnych, błyszczących liści. Zdarza się jednak, że nagle zaczyna je masowo zrzucać. Dla wielu właścicieli to powód do niepokoju, choć w większości przypadków jest to jedynie reakcja na zmianę warunków.
Zmiana miejsca to dla niego stres
Fikus benjamina źle znosi częste przestawianie. Nawet niewielka zmiana stanowiska – przeniesienie doniczki bliżej okna czy obrócenie jej względem światła – może spowodować opadanie liści. Roślina potrzebuje czasu, by przystosować się do nowych warunków oświetlenia i temperatury. Dlatego fikusy często reagują w ten sposób tuż po zakupie lub po przeniesieniu w inne miejsce mieszkania.
Przeciągi i suche powietrze
Kolejną częstą przyczyną są przeciągi i nagłe wahania temperatury. Fikus najlepiej czuje się w stabilnym otoczeniu – z dala od otwartych okien, drzwi balkonowych czy źródeł ciepła. W okresie grzewczym problemem bywa także bardzo suche powietrze. W takich warunkach liście mogą stopniowo żółknąć i opadać.
Zimą potrzebuje więcej światła
Jesienią i zimą ilość naturalnego światła wyraźnie się zmniejsza. Fikus, który latem stał w głębi pokoju, w chłodniejszych miesiącach może mieć go po prostu za mało. Objawia się to nie tylko wolniejszym wzrostem, lecz także żółknięciem i opadaniem części liści. Warto wtedy ustawić roślinę bliżej okna, gdzie światło jest intensywniejsze.
Czy roślina się zregeneruje?
W większości przypadków tak. Jeśli fikus ma zdrowe pędy i korzenie, po pewnym czasie zacznie wypuszczać nowe liście. Wystarczy zapewnić mu stabilne warunki – stałe stanowisko, umiarkowane podlewanie i dużo rozproszonego światła. Fikus benjamina nie lubi zmian, ale gdy znajdzie odpowiednie miejsce, potrafi rosnąć w nim przez wiele lat.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze