Jeśli plany władz gminy Fredropol zakończą się powodzeniem, może się ona stać jedną z bogatszych w naszym regionie. Niebawem złożą dokumenty o przyznanie statusu gminy uzdrowiskowej. Czy to będzie początek prosperity gminy, która ma wszelkie możliwości, aby stać się liderem gmin turystycznych w byłym województwie przemyskim?
Od wielu wieków sól była poszukiwana i ceniona przez ludzi na równi z wodą czy jedzeniem. Nie tylko jako przyprawa do potraw, ale także jako środek konserwujący, umożliwiający długotrwałe przechowywanie żywności.
Na Pogórzu Przemyskim sól intensywnie pozyskiwano od średniowiecza do zaborów w okolicach trzech miejscowości położonych obecnie na terenie gminy Fredropol: Kormanicach, Aksamnicach i Sólcy[paywall].
Wówczas okoliczne saliny zaliczano do tzw. żup ruskich, rozlokowanych w kierunku południowo-wschodnim od ziemi sanockiej. Żupa oznaczała wówczas miejsce wydobycia soli zarówno kruszcowej (kopanej), jak też warzonej. Te trzy żupy były własnością prywatną Fredrów, Potockich, Kunowskich i innych rodów.
Być może nie wszyscy wiedzą, że obecne sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej powstało dzięki kopalni soli. To dzięki zarobkom z żupy w Kormanicach Andrzej Maksymilian Fredro był w stanie sprowadzić na te tereny Zakon Braci Mniejszych, czyli franciszkanów, którym ufundował 5 sierpnia 1668 r. drewniany kościół i klasztor. Były to początki dzisiejszej „Jerozolimy Wschodu”.
Z soli rosły liczne fortuny szlacheckie także w okolicach Przemyśla, gdzie wydobyciem i handlem solą zajmowali się także: Herburtowie, Drohojowscy, Śrzedzińscy i Mniszchowie.
Polski powieściopisarz, badacz przeszłości kultury polskiej Władysław Łoziński napisał:
„(...) Kto żyw, handluje w obu tych ziemiach (halickiej i przemyskiej) solą: szlachcic, magnat, mieszczanin, chłop, żyd. Olbrzymie transporty rozchodzą się po całej Polsce, największe i najczęstsze do Torunia, do Bydgoszczy, do Kijowa i do Brześcia Litewskiego. Sól z ziemi przemyskiej wysyła się wyłącznie szkutami, a San w czasie spławnego stanu wody roi się od statków wyładowanych solą (...)”.
Na przełomie marca i kwietnia br. wójt gminy Fredropol Mariusz Śnieżek zdecydował o zbadaniu w okolicach byłych żup wody pod kątem właściwości zdrowotnych.
– Okazało się, że nie mają ich wystarczająco dużo. Ale tematu nie odpuściłem. Skontaktowałem się z kilkoma specjalistycznymi firmami, zajmującymi się badaniem wód termalnych, solankowych czy uzdrowiskowych. Zaprosiłem do naszej gminy firmę Geo-Profit z Krakowa. Firmę geologiczną, której pracownicy mają uprawnienia do badania wód pod tym kątem – opowiada wójt M. Śnieżek.
– Po badaniach poddali dwa rozwiązania. Pierwsze – wyczyścić stare solanki i czekać, aż najdzie woda i wówczas ją zbadać. Ale byłby to ogromny koszt. Drugie to wykonanie nowego odwiertu. I to zrobiliśmy. Na działce gminnej. Pojawił się ciek wodny. Wodę zabrali do pomiarów. Badania są bardzo dobre. Wskazały, że ilość substancji mineralnych wynosi 1300 miligramów na decymetr sześcienny. W rozporządzeniu widnieje, że aby gmina mogła się starać o status uzdrowiska, ilość owych substancji musi wynosić minimum tysiąc. Więc nasza woda spełnia te kryteria. Dodatkowa analiza badawcza tej wody wykonana w Krakowie przyniosła także znakomite wiadomości: „to woda mineralna o charakterze wodorowo-chlorkowo-sodowo-wapniowym”. A to oznacza, że jest na tyle dobra, że można ją pić bezpośrednio ze źródła – z radością w głosie dodał wójt gminy Fredropol.
– Plan robót geologicznych, czyli prowadzenie odwiertów, powinien być niebawem. Będziemy prowadzić wiercenia nie tyle próbne, ale już pod kątem eksploatacji. Firmę chcemy wybrać już na przełomie września i października tego roku. Z map wynika, że będzie trzeba wwiercić się około 150 metrów w ziemię. Mamy na to zabezpieczone pieniądze w budżecie. Jeśli potwierdzi się jakość wody, będziemy mieć „autostradę” do tego, aby nasza gmina zyskała status uzdrowiska – z dumą w głosie stwierdził wójt gminy Fredropol.
Czym musi charakteryzować się gmina uzdrowiskowa wedle ustawy? Przede wszystkim: posiadaniem złóż naturalnych surowców leczniczych o potwierdzonych właściwościach, leczniczego klimatu i odpowiedzniej infrastruktury wodno-kanalizacyjnej.
Gmina Fredropol je spełnia. Zdaniem wójta gminy kolejne etapy drogi do uzyskania statusu uzdrowiska (które wymienił wyżej) są jak najbardziej do wykonania.
– Wiem dokładnie, jakie są profity z posiadania statusu uzdrowiska. Będziemy do tego dążyć ze wszystkich sił. Plany budowy aquaparku to jeden z elementów naszego planu na stworzenie mocnej gminy turystycznej. Idziemy krok po kroku. Nie mamy i nigdy nie mieliśmy szans na jakikolwiek przemysł, więc kierujemy się w stronę turystyki. Z pewnością sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej, powstające przejście graniczne w niedalekich przecież Malhowicach, bliskość Arłamowa, nasze perełki, jak Kopyśno czy Posada Rybotycka, nam w tym pomogą. Nie chcemy jednak zapeszać – podsumował wójt gminy Fredropol M. Śnieżek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pomysł z d..., jak mawiał klasyk. Ustawa o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz gminach uzdrowiskowych wyraźnie mówi, jakie warunki musi spełniać gmina żeby otrzymać taki status. Musi np. posiadać odpowiednią infrastrukturę techniczną w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, a póki co większość gminy nie jest nawet skanalizowana. Nie bardzo też wiem, co ma wspólnego występująca na terenie gminy sól stosowana do celów spożywczych z solami leczniczymi? PS Co jakiś czas pojawiają się nowe pomysły na rozwój gminy, ale czy to nie przypadkiem ktoś chce przez to ukryć swoje prywatne świństwa"? :)
Jeden pomysł z aqua parkiem poroniony. Kolejny w drodze. Ile jeszcze ciekawostek się dowiemy żeby odwrócić kota ogonem.
Ze wsi jesteś, na wieś wrócisz...Dziadko w polu ryli, tatko też...
Kolejna propaganda sukcesu tylko że gmina nigdy uzdrowiskowa nie będzie. Wystarczy przeczytać ustawę i mamy odpowiedź. Wystarczy nie robić pośmiewiska z siebie i całej gminy, tak będzie lepiej. Przez 11 lat nierządów tego pana mamy takie uzdrowisko że śmieją się z nas chyba wszędzie. Gmina mogła dawno mieć duże dochody chociażby z turystyki ale nie zrobiono nic, dosłownie nic. Liczy się tylko to aby trzymać się stołka za wszelką cenę i pisać te artykuły, które często nie mają nic wspólnego z prawdą albo są totalnym kłamstwem.
Ty Sebek się nie denerwuj.ty chroń własną dupę, bo ci się do niej niedługo dobiorą.w ciupie. Tak że nie bój żaby, Sebek, oni dadzą radę, a ty ściskaj poslatki
Przegrałem z Wójtem wybory więc nie bądźcie zdziwieni że piszę o gminie takie rzeczy bo uważam że jak ja bym rządził to byłoby inaczej i lepiej. Nie zgadzam się z tym jak rządzi gminą przez 11 lat więc nadal będę pisał i krytykował.
A ja uważam inaczej. W końcu zaczyna się coś dziać. Najlepiej krytykować.
Co jak co, ale ziemia w tej gminie jest tania jak barszcz . To mówiłem ja, Członek - polityk najwyższego sortu.
Ja bym stawiał na sól. Może w Sólcy uruchomić kopalnię soli? Wydobywszy ją garściami rozpuścić w wodzie z Sopotnika i pakować do butelek PET ile wlezie i sprzedawać na zieleniaku przy ul. Sportowej za dychę. Taka jest moja koncepcja związana z reklamą i rozwojem gminy. Aha, jeszcze jedno, może by tak rada pomyślała nad zmianą prawa i przynajmniej podjęła uchwałę o legalizacji w kraju poligamii. Niech ten gminny chłop ma bab ile wlezie, zwłaszcza jak jest jurny i musi swój materiał genetyczny przekazać większej liczbie kobiet. Warto o tym pomyśleć mając na uwagę przyszłość, bo to niewątpliwie wpłynie na wzrost poziomu intelektualnego społeczeństwa.
Chyba Arte robisz z siebie pośmiewisko wielu znajomych mówi jak gmina się super rozwija jak się czysto i schludnie zrobili. Ale pewnie jesteś tropem od pewnego Pana S. I żal dupe ściska
Ludzie już słyszali że gdzis panu Ś. si żona zapodziała szkoda a taka była ładna amerykańska
Poczta pantoflowa dobrze działa w Makowej
Co na to ksiondz proboszcz sodomia i gomoria jak w czeskiej komedi pt.Slonce,siano i parę razy po gębie
Pomysł z d..., jak mawiał klasyk. Ustawa o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz gminach uzdrowiskowych wyraźnie mówi, jakie warunki musi spełniać gmina żeby otrzymać taki status. Musi np. posiadać odpowiednią infrastrukturę techniczną w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, a póki co większość gminy nie jest nawet skanalizowana. Nie bardzo też wiem, co ma wspólnego występująca na terenie gminy sól stosowana do celów spożywczych z solami leczniczymi? PS Co jakiś czas pojawiają się nowe pomysły na rozwój gminy, ale czy to nie przypadkiem ktoś chce przez to ukryć swoje prywatne świństwa"? :)
Kolejny głupi pomysł
Jeden pomysł z aqua parkiem poroniony. Kolejny w drodze. Ile jeszcze ciekawostek się dowiemy żeby odwrócić kota ogonem.