Reklama

Front burzowy nad ratuszem

02/07/2017 07:29

Od dawna było wiadomo, że w jarosławskim ratuszu dojdzie do zderzenia między burmistrzem a większą częścią rady miasta. Zarysowania i stłuczki towarzyszyły tym organom od początku kadencji. Raz mniejsze, innym razem poważniejsze. Czasem było o krok od kraksy, ale jakoś jej unikano. Tylko podbramkowa atmosfera narastała. Kumulowały się żale. Narzekań było coraz więcej. Klimat z dnia na dzień stawał się cięższy. Zbierało się na burzę.

Do zderzenia doszło w ubiegły czwartek, na sesji poświeconej podsumowaniu ubiegłego roku. Większością głosów radni uznali, że Waldemarowi Paluchowi absolutoriom się nie należy. Argumentów przytoczyli mnóstwo. Burmistrz w ramach obrony też miał sporo do powiedzenia, ale zdania rajców nie zmienił. Okoliczności i sam przebieg zwarcia sprawiał dość dramatyczne wrażenie. Skutki przyniesie raczej nie tak poważne, jak niejeden by chciał i sprawa zamknie się na poziomie kolizji, a nie wypadku. Znowu atmosfera zacznie gęstnieć, by w końcu przynieść kolejną burzę. Może nawet z piorunami.

Potem ponownie ucichnie i znów będzie wyczuwalny zaduch. Przyjdzie kolejna zawierucha. I znowu.

Trudno się spodziewać, że w końcu nadciągnie niszcząca, ale i oczyszczająca nawałnica, bo wtedy żyjący w atmosferce lokalnej polityki straciliby to, co mają, a na to nie pozwolą. Obecna sytuacja jest dla sporej części uczestników wymarzona. Daje okazję do promocji siebie i dowalania innym. Bez tego nie są zdolni istnieć. Tylko zwykli mieszkańcy cierpią, widząc, że mając to, co się ma, można by znacznie więcej, ale się nie da, bo wszyscy ciągną ten miejski wóz, tylko każdy po swojemu. Razem nie potrafią.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości