Wygląda na to, że słynna już amantadyna, o której przemyski pediatra Włodzimierz Bodnar mówi, że leczy COVID-19 w dwa dni, wreszcie na poważnie zainteresowała świat medycyny pod kątem skutecznej eliminacji koronawirusa SARS-CoV-2. Do komisji bioetycznej trafił wniosek o rejestrację eksperymentu terapeutycznego z udziałem tego leku. Złożył go prof. Konrad Rejdak, szef kliniki neurologii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. Zgodę takową otrzymał.
Amantadyny próżno obecnie szukać w aptekach. W większości tych przemyskich jej nie ma. Jednak każdy lek przyjmowany bez konsultacji z lekarzem stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Lekarze wszczęli alarm, że pacjenci próbują się leczyć amantadyną na własną rękę. Tyle że medykament dostępny jest tylko i wyłącznie na receptę, więc[paywall] ktoś (czyli lekarze) muszą takowe wystawiać.
– Po publikacjach dotyczących amantadyny pacjenci sami domagają się przepisania tego preparatu. Ale na razie to jest nie tylko niebezpieczne, ale i nielegalne. Wiele tych leków, w których wcześniej pokładano nadzieję, chociażby pochodne chlorochiny czy leki przeciw HIV, lopinavir czy oseltamivir, okazywały się nieefektywne. Na razie nie możemy stosować amantadyny w leczeniu COVID-19. Jest to działanie absolutnie nieuprawnione – stwierdził ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19 dr Paweł Grzesiowski.
Amantadyna zrobiła w ostatnich tygodniach zawrotną karierę. Wszystko za sprawą publikacji lekarza pediatry z Przemyśla, dra Włodzimierza Bodnara, którą zamieściliśmy na naszych łamach jako pierwsi. Twierdził w niej, że dzięki zastosowaniu owego leku można wyleczyć COVID-19 w 48 godzin. Potem, ze względu na odgórne naciski, usunął publikację i wycofał się z stosowania leku, choć cały czas jest przekonany co do jego skuteczności w leczeniu tej śmiertelnej choroby.
Jak poinformował portal abczdrowie.pl, badania dotyczące amantadyny prowadzone są w Polsce od dłuższego czasu pod kierownictwem wspomnianego prof. Konrada Rejdaka. Szef neurologii lubelskiej kliniki przypomniał, że amantadyna była pierwotnie wprowadzona na rynek jako preparat stosowany w leczeniu grypy typu A. Szybko okazało się, że wirus zmutował, a lek przestał być skuteczny. Znalazł jednak zastosowanie w leczeniu chorób neurologicznych, np. Parkinsona.
Prof. Rejdak, który stosuje amantadynę u swoich pacjentów neurologicznych, postanowił sprawdzić, jak lek wpływa na przebieg COVID-19. – Amantadyna hamuje mechanizm uwalniania wirusa z kapsydu i zakażania kolejnych komórek. Są dostępne starsze prace na ten temat, które dowodziły, że ten lek działał w taki sposób na wirus SARS-CoV-1. Pojawiały się też na świecie hipotezy, że mógłby być skuteczny również w przypadku SARS-CoV-2. Neurolodzy dosyć często używają tego leku u pacjentów z chorobą Parkinsona, stwardnieniem rozsianym, ale też w leczeniu zaburzeń przytomności po ostrym uszkodzeniu mózgu w celu wspierania rehabilitacji – wyjaśnił.
W pierwszym badaniu poddano obserwacji grupę 20 pacjentów, którzy byli zakażeni koronawirusem SARS-CoV-2, a wcześniej przez kilka miesięcy przyjmowali amantadynę ze względu na wskazania neurologiczne. Wnioski z obserwacji były obiecujące.
– Chciałem sprawdzić, jak te osoby zareagowały na infekcję. I rzeczywiście, zebrałem materiał wskazujący, że u ponad 20 pacjentów z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 potwierdzonym testem, którzy wcześniej przyjmowali amantadynę, nie rozwinął się pełnoobjawowy COVID-19, jak również po przejściu infekcji nie pogorszył się ich stan neurologiczny – powiedział prof. Konrad Rejdak.
Prof. K. Rejdak otrzymał zgodę komisji bioetycznej na badania kliniczne z wykorzystaniem amantadyny w leczeniu COVID-19 u pacjentów ze współistniejącymi chorobami neurologicznymi. – Jesteśmy na razie bardzo ostrożni. Trzeba pamiętać, że jest to wskazanie nieopisane w charakterystyce leku, więc wymagane są zgody komisji bioetycznej. Jest to traktowane jako eksperyment medyczny. Przy braku leków o jednoznacznej skuteczności nadal konieczne jest poszukiwanie czegoś nowego, co mogłoby hamować tę infekcję.
Trwają dalsze badania. Jednak lekarze wyraźnie ostrzegają przed zastosowaniem preparatu na własną rękę. Każdy, kto ma podejrzenie infekcji SARS-CoV-2, musi się skonsultować ze specjalistą w celu ustalenia dalszego postępowania – zaznaczył.
Jeśli po przeprowadzeniu eksperymentu terapeutycznego, badań klinicznych i innych wymaganych zabiegów okaże się, że dr Włodzimierz Bodnar miał rację, mamy nadzieję, że świat medycyny o tym nie zapomni i że przemyski lekarz pediatra z 30-letnim stażem zostanie odpowiednio zauważony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na pubmed był już dawno artykuł na temat Amantadyny i nie ma wiarygodnych doniesień o większych efektach terapeutycznych niż ubocznych.
Właśnie została wycofana z aptek w całym kraju .
Tylko, że ludzie zdrowieją i znam takich osobiście.
Po aspirynie i witaminach ludzie też zdrowieją
Lek jest praktycznie niedostępny w aptekach. Z powszechnie dostępnych leków, które przeszły badania kliniczne, tu lista do wyboru. One również są na receptę, ale też dostępne w aptekach, szpitalach i na necie w Polsce.AzytromycynaCeftriakson Chlorochina, Hydroksychlorochina, ChininaDeksametazonDoksycyklina i inne tetracykliny, np tetracyklinaIwermektynaMetforminaMoksyfloksacyna Oseltamiwir TamifluNiklozamid Potential treatment - pre-clinical evidenceNie wklejam linków do badań, można łatwo znaleźć na necie.
Baju baju będziesz w raju
Na pubmed był już dawno artykuł na temat Amantadyny i nie ma wiarygodnych doniesień o większych efektach terapeutycznych niż ubocznych.
Właśnie została wycofana z aptek w całym kraju .