4 czerwca starszy sierżant Paweł Majka, funkcjonariusz Straży Granicznej z placówki w Wetlinie, w trakcie patrolu na terenie Kalnicy (gmina Cisna) zauważył leżącego przy drodze mężczyznę.
W pobliżu była zrozpaczona żona oraz kilka przygodnych osób.
Funkcjonariusz przeszkolony z kwalifikowanej pierwszej pomocy wiedział, że musi natychmiast podjąć działanie. Bez wahania rozpoczął akcję ratunkową, podejmując masaż serca, które przestawało bić.
Sierżant zaangażował do pomocy będącego w pobliżu turystę. Po kilku minutach na miejsce przybyli zaalarmowani ratownicy z bieszczadzkiej grupy GOPR, posiadający ręczny defibrylator AED. 60-letni mieszkaniec pobliskiej miejscowości kilkukrotnie tracił i odzyskiwał świadomość.
W wyniku wspólnie podjętych działań przywrócono funkcje życiowe i mężczyzna odzyskał przytomność. Na miejsce przybyła karetka, która zabrała poszkodowanego do szpitala.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gratuluję! :)Straż Graniczna, GOPR i Straż Pożarna to najbardziej i najlepiej wyposażone służby z największym zaufaniem społecznym :)
Super.Nie każdy wiedziałby co zrobić :))
Brawo !
Szacun
Gratuluję! :)Straż Graniczna, GOPR i Straż Pożarna to najbardziej i najlepiej wyposażone służby z największym zaufaniem społecznym :)