Reklama

Gawrony opanowały jarosławski cmentarz. „Zróbcie coś” – alarmują mieszkańcy

Odwiedzający groby bliskich zlokalizowane na Starym Cmentarzu przy ul. Cmentarnej w Jarosławiu tracą powoli cierpliwość. I liczą na skuteczną interwencję władz. Te starają się rozwiązać problem, ale nie jest to proste, bo gawrony, które dokuczają mieszkańcom, są ujęte w rozporządzeniu ministra ochrony środowiska jako ptaki objęte ochroną. Pat w powyższej sprawie trwa, a włodarze tłumaczą, że mogą podejmować jedynie takie kroki, na jakie pozwala nam prawo.

Gawron to gatunek dla człowieka dość dokuczliwy. W miejscu, które wybierze sobie na założenie gniazda, nie tylko hałasuje, ale i brudzi, zanieczyszczając je odchodami. A najchętniej osiedla się w miastach, gdzie znajduje dobre warunki do życia. Dlatego to właśnie mieszkańcom miast gawrony najczęściej uprzykrzają życie. Problem związany z bytowaniem gawronów odczuwają między innymi jarosławianie. Głównie ci, którzy opiekują się grobami  na tzw. Starym Cmentarzu. Dla gawronów to miejsce odpoczynku po żerowaniu.

– W ubiegłym roku było ich mało w okresie letnim, natomiast pod koniec sierpnia zleciały tysiące. Ze względu ochronnych z roku na rok jest ich coraz więcej. Zbierane są corocznie datki na odnowę pomników na cmentarzu. Czy ma się to mijać z celem? – zauważa jedna z mieszkanek, wskazując, że zanieczyszczenia pozostawiane przez ptaki są dosłownie wszędzie – na alejkach i na grobowcach. A do tego przykremu obrazkowi towarzyszy niebotyczny smród.

Reklama

– Problem jest palący i to dosłownie. Druga część cmentarza, gdzie jest więcej drzew, to dramat – dopowiada inna.

Alarmujących komentarzy ze strony mieszkańców nie brakuje, a wszystkie wskazują na fakt, że miasto musi znaleźć jakieś rozwiązanie, bo skrobanie grobów z niemal 2-centymetrowych odchodów jest nie do pomyślenia.

– Można byłoby na okrągło wycierać i szorować płyty, by jako tako wyglądały. Ale kto ma na to czas, zresztą to bezcelowa robota, bo za chwilę wszystko[paywall] znowu będzie zafajdane – konkluduje mieszkaniec zmagający się z problemem.

Reklama

Nie taki prosty temat

W odzewie na apele jarosławian ratusz wyjaśnił, że podejmuje niezbędne działania w celu poprawy sytuacji, ale ich zakres jest ograniczony ze względu na kilka rzeczy, w tym między innymi z powodu objęcia populacji gawronów prawną ochroną gatunkową oraz zaliczeniem całego terenu Starego Cmentarza do ścisłej ochrony jako obiektu zabytkowego, co wymusza konsultowanie wszelkich podejmowanych kroków z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska, a także Podkarpackim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. 

Jak czytamy w komunikacie urzędu, na przestrzeni ubiegłych lat niejednokrotnie zwracano się z wnioskiem o wydanie pozwolenia na płoszenie gawronów i likwidację ich gniazd – oczywiście w czasie dozwolonym, czyli poza okresem lęgowym – do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Niestety takiego pozwolenia nie udało się uzyskać. Sprawy nie ułatwiały też środowiska ornitologiczne, które w toku postępowania administracyjnego decyzję za każdym razem zaskarżały, broniąc ptaków.

Reklama

Nie ma skutecznego rozwiązania?

Miasto Jarosław złożyło kolejny wniosek do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie o zgodę na płoszenie gawronów metodą akustyczną, choć do efektów nie jest do końca przekonane.

„Odstraszanie ptaków z terenów parkowych (bo tam ptaki zakładają gniazda) nie jest gwarancją, że gawrony się wyniosą i nie zaczną budować gniazd w innym miejscu w mieście” – czytamy.

Oczekiwanego skutku może nie przynieść także likwidacja niezasiedlonych przez ptaki gniazd poza okresem chronionym (czyli do 28 lutego), bo po ich strąceniu ptaki odlatują na moment, a potem najczęściej wracają w dotychczasowe miejsce i odbudowują jeszcze więcej gniazd. Nie jest tak samo możliwe drastyczne ogołocenie cmentarnych drzew z gałęzi, na których przesiadują gawrony, bo drzewostan jest pielęgnowany w uzgodnieniu z konserwatorem zabytków, a ingerencja taka może prowadzić do jego osłabienia i degradacji. 

Reklama

W obliczu podobnego problemu staje coraz więcej miast, niektóre, jak Lublin, decydują się skorzystać z usług sokolnika, który pomaga w pozbyciu się dokuczliwych ptasich koloni.

Efekty podobno są widoczne, więc może jeszcze nie wszystkie metody zawiodły.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/01/2025 14:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama