Reklama

Gdzie się podział niedźwiadek z fontanny?

Mama niedźwiedzica i jeden mały niedźwiadek ostał się na przemyskiej fontannie w Rynku. Jego braciszek (lub siostrzyczka) w tajemniczych okolicznościach znikł... Mieszkańcy są zasmuceni i jednocześni zdziwieni brakiem jakiejkolwiek informacji na ten temat. Postanowiliśmy więc wszcząć „śledztwo” i zapytać, co się stało?

Fontanna z niedźwiedzicą i małymi to absolutny symbol nadsańskiego grodu. Niedźwiedź widnieje w herbie miasta. Przemyski jest jednym z najstarszych polskich herbów miejskich. Pojawił się prawdopodobnie w II połowie XIV w. Na ciemnoniebieskiej tarczy herbowej widać kroczącego niedźwiedzia brunatnego[paywall].

Nad nim znajduje się złoty, równoramienny krzyż kawalerski. Nad tarczą jest złota królewska korona, pod tarczą napis Libera Regia Civitas, co oznacza Wolne Królewskie Miasto.

Naukowcy nie są zgodni co do tego, dlaczego akurat niedźwiedź stał się symbolem miasta. Jedni twierdzą, że to dlatego, iż w okolicznych lasach zwierzę to występowało powszechnie. Inni natomiast wiążą ten fakt z napływem do grodu osadników z Kolonii i Liineburga. Były to ośrodki kultu św. Urszuli, a po łacinie Ursula to zdrobnienie od wyrazu niedźwiedzica. A właśnie ta święta była w średniowieczu uznawana za patronkę Przemyśla.

Legenda zaś mówi, że książę Przemysław podczas łowów na szczycie jednego ze wzgórz ujrzał niedźwiedzia. Uznał to za wskazówkę, gdzie ma założyć gród. Tak się stało, a niedźwiedź trafił do herbu.


fot.Mariusz Godos
Ten mały niedźwiadek w lewym dolnym rogu zdjęcia pozostał. Drugi został zniszczony przez jakiegoś chuligana. Na szczęście wróci na swoje miejsce.

Reklama

Chuligański wybryk

Fontanna z niedźwiadkami ufundowana została przez przemyskich rzemieślników w 1964 roku. Powstała w ramach czynu społecznego i była unikalna w skali kraju w czasach PRL-u. Powstała bowiem z inicjatywy mieszkańców, a nie z polecenia ówczesnych władz. Wszelkie prace związane z jej budową wykonane zostały bez żadnego wynagrodzenia. Niedźwiadki zostały odlane w Ludwisarni Jana Felczyńskiego.

Wiele na temat fontanny można wyczytać w internecie, m.in. to, że „(...) po kamieniach zaś wspinają się trzy małe niedźwiadki (...)”. To nieprawda. Nigdy nie było trzech małych misiów, a jedynie dwa.

Reklama

Kilkanaście dni temu jeden z mieszkańców zauważył, że w fontannie brakuje ważnego elementu – jednego małego niedźwiadka! Informacja ta rozeszła się lotem błyskawicy. Nie ma się co dziwić, niemal wszyscy przemyślanie darzą ogromną estymą ten symbol miasta. Niemal, bo – niestety – znalazł się ktoś, komu mały miś przeszkadzał. Zwykły chuligan. Zniszczył metalową rzeźbę. Mimo monitoringu, do tej pory nie udało się go zidentyfikować. Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że poturbowany mały miś jest do uratowania. Został przewieziony do Zakładu Usług Komunalnych sp. z o.o. i tam przejdzie remont i konserwację. Potem wróci na swoje miejsce.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pan_policjant - niezalogowany 2020-02-24 20:22:12

    Słyszałem kiedyś opowieść o tym, że jak do urzędu stanu cywilnego przyjdzie dziewica to te misie obudzą się i sobie pójdą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Inka - niezalogowany 2020-02-24 20:25:31

    Zpytać? Proponuję sięgnąć po słownik ortograficzny...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Środkowy palec od PiSu - niezalogowany 2020-02-24 21:25:49

    Jak to gdzie się podział? Pojechał do roboty do Holandii.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości