– Na głównym parkingu w Krasiczynie, obok apteki, marketu i w niedalekim sąsiedztwie kompleksu zamkowo-parkowego, od pewnego czasu wałęsa się pies. Nie ma domu, jest już kojarzony przez miejscowych i mocno zabiedzony. Ponieważ zawsze żal mi takich zwierząt, postanowiłam mu pomóc, zgłaszając ten fakt na policji i w urzędzie gminy. Niestety instytucje te nie podjęły się zadania dowiezienia psiaka do schroniska i nadal tuła się po parkingu. Nie wiem, jak powinno się odbywać organizowanie pomocy dla bezdomnych zwierząt, ale wydaje mi się, że przy większej dozie dobrej woli i zaangażowania może sprawę udałoby się pomyślnie rozwiązać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gmina powinna mieć podpisaną umowę ze schroniskiem i powinna zająć się tym psem. Innym rozwiązaniem jest także poszukanie jakiegoś stowarzyszenia dla zwierząt, które mogłoby pomóc.
Znaleźć właściciela, który wyrzucił pas i nałożyć taki mandat żeby się nie pozbierał!
Gmina powinna mieć podpisaną umowę ze schroniskiem i powinna zająć się tym psem. Innym rozwiązaniem jest także poszukanie jakiegoś stowarzyszenia dla zwierząt, które mogłoby pomóc.
Znaleźć właściciela, który wyrzucił pas i nałożyć taki mandat żeby się nie pozbierał!