– Cały egzamin można by uznać za formalność, gdyby nie część przyrodnicza. Właśnie ona nastręczyła najwięcej trudności – ocenia trzecioklasista Marcin, uczeń jednego z przemyskich gimnazjum, który w ubiegłym tygodniu – podobnie jak jego rówieśnicy – zmierzył się z testami wieńczącymi kolejny etap nauki.
Na Podkarpaciu do egzaminu gimnazjalnego przystąpiło ponad 20 tysięcy uczniów, wśród nich było 670 z przemyskich placówek. Jako pierwszy odbył się sprawdzian z części humanistycznej z zakresu historii, wiedzy o społeczeństwie i języka polskiego. W czwartek gimnazjaliści[paywall] zmagali się zadaniami matematyczno-przyrodniczymi. I właśnie te drugie – jak zgodnie przyznało większość z egzaminowanych – sprawiło im najwięcej problemów.
– Wielu z zagadnień w ogóle nie poruszaliśmy podczas lekcji – twierdzi przemyski trzecioklasista. – Pozostawały odpowiedzi na zasadzie czysto losowej – dodaje.
Zwieńczeniem trzydniowego maratonu był egzamin z języka obcego przeprowadzony na 2 poziomach: podstawowym i rozszerzonym. Do pierwszego musiał przystąpić każdy, do drugiego wyłącznie ci uczniów, którzy na egzaminie wybrali język, którego uczyli się również w szkole podstawowej.
– Wybrałem język angielski – mówi Marcin. – Nie napotkałem żadnych trudności. Spodziewam się, że z tej części dostanę maksymalną liczbę punktów – przypuszcza.
Testy sprawdzą teraz egzaminatorzy z okręgowych komisji egzaminacyjnych. Zainteresowani wyniki poznają 16 czerwca br. Przystąpienie do egzaminu jest warunkiem ukończenia gimnazjum, a rezultat ma wpływ podczas aplikowania ucznia do szkoły ponadgimnazjalnej.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze