Kiedy na początku XX w. bp Józef Sebastian Pelczar, świeżo upieczony biskup przemyski, przemawiał na posiedzeniu Sejmu Krajowego we Lwowie, nawoływał do zgody narodowej i współpracy nie tylko pomiędzy Polakami, ale i wszystkimi mieszkańcami Galicji. O tym, że zgoda buduje, mogli się przekonać wszyscy ci, którzy 29 listopada w I LO im. J. Słowackiego w Przemyślu uczestniczyli w konferencji naukowej „W profesorskiej todze i biskupiej piusce – Józef Sebastian Pelczar w stulecie śmierci”. Organizatorami wydarzenia byli: I LO (szkoła, w której Pelczar zdał maturę w 1860 r.), Towarzystwo Przyjaciół Nauk (którego był członkiem i propagatorem) oraz Wyższe Seminarium Duchowne w Przemyślu (którego był wychowankiem, profesorem i opiekunem), a ich zgodna i harmonijna współpraca spotkała się z dużym odzewem ze strony zainteresowanych.
Podczas obrad postawiono nacisk na ukazanie Pelczara jako człowieka czynu, który swoje umiejętności, doświadczenie, wiedzę i energię potrafił wykorzystać do przekształcania świata – bliższego i dalszego. Poszczególni prelegenci (z których połowa pochodziła z Krakowa) pokazali go jako reformatora Wydziału Teologicznego UJ, posła na Sejm, podróżnika, znawcę łaciny, inspiratora badań naukowych i ratowania zabytków w diecezji. Osobną sesję poświęcono Pelczarowi w kontaktach z ludźmi – świeckimi i duchownymi. Wielokrotnie poruszane było znacznie wiedzy i nauki oraz tworzenie środowiska intelektualnego, które dla Pelczara były kluczowe w podnoszeniu poziomu życia ludzi oraz ich religijności.
Naturalnie, postać tak złożona, wielowątkową i aktywna ma swoją obfitą literaturę i jest znana, m.in. w naszej diecezji i w Krakowie – trudno zatem było wyczerpać temat. Chodziło o zaakcentowanie paru nowych interpretacji. Najważniejsze, że nie udało się wyczerpać publiczności, która licznie zgromadziła się w auli im. Pelczara; co więcej, zasygnalizowane wątki pobudzały do interesujących rozmów kuluarowych podczas przerw przy ciastku i kawie.

Goście, goście
To, że postać J.S. Pelczara, pomimo stu lat, które upłynęły od jego śmierci, wciąż potrafi inspirować, świadczą liczni goście. W obradach uczestniczyły delegacje uczniów, kleryków oraz sióstr sercanek z matką generalną Olgą Podsiadną, abp Adam Szal (honorowy patron wydarzenia) i liczne grono księży, wiceprezydent Krzysztof Majcher, a także dyrektorzy zaprzyjaźnionych instytucji oraz wielu czcicieli świętego Biskupa. Dyrektor Aneta Bednarczyk, debiutująca w roli organizatorki wydarzenia na taką skalę, pokazała, że wspaniale wpisuje się w tradycje, które wytyczyli jej poprzednicy. Należy trzymać za nią kciuki, bo przed szkołą wielkimi krokami zbliża się jubileuszu 400-lecia założenia, a i remont budynku, który choć piękny, to wymaga zdecydowanie bardziej zadecydowanych działań niż do tej pory. Oby Święty Absolwent pomógł pani dyrektor w zdobywaniu zrozumienia wśród władz miasta i wśród sponsorów.
Tomasz Pudłocki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze