Reklama

Gorąca dyskusja o remontach dróg. Mieszkańcy powiatu nie chcą być spychani na margines

Jednym z tematów ostatniej sesji powiatowej były planowane inwestycje na drogach wojewódzkich, przebiegających przez teren powiatu lubaczowskiego. O planach i problemach mówił dyrektor Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie Piotr Miąso. O dużo większych oczekiwaniach przedstawiciele powiatu. Nie brakowało mocnych słów, ale finalnie udało się stonować nastroje.

Na początek ze strony dyrektora Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Piotra Miąso padło przypomnienie, że na terenie powiatu lubaczowskiego w ramach aktualnej perspektywy finansowej od 2015 do chwili obecnej zbudowane zostały 3 obwodnice, a 4 będzie ukończona niebawem. Dodał, że zakończona została przebudowa między Oleszycami a Lubaczowem i odcinek od Lipiny do Oleszyc. Gotowe są też projekty obejmujące odcinki od Wólki Zapałowskiej do Lipiny i projekt drogi 867 – od Baszni do Horyńca, natomiast na etapie prac projektowych jest cała droga numer 865 – od granicy województwa do Oleszyc, a dalej również do Koniaczowa. – Jest też już pozytywna decyzja na realizację inwestycji w postaci mostu przez San w okolicach Jarosławia (program„Mosty dla regionów” – przyp.). Staramy się w tej chwili o fundusze na ten cel, a w kolejnych miesiącach będziemy rozpisywać przetargi na budowę – mówił P. Miąso. Dodał, że kilka dni temu zarząd województwa polecił PZDW przygotowanie dokumentacji[paywall] projektowej dla odcinka drogi 867 z Horyńca do granicy województwa, z zamierzeniem, by zgłosić go do nowej edycji Programu Operacyjnego Polska Wschodnia.

Dokończenie obwodnicy, przetargi i podwyżki

Reklama

Co planowane jest w bieżącym roku na drogach wojewódzkich biegnących w terenie powiatu lubaczowskiego? Przede wszystkim padła deklaracja zakończenia budowy obwodnicy Narola i przebudowy odcinka Lubaczów – Basznia Dolna. Po zmianach, przeprowadzonych w uzgodnieniu z wójtem gminy Lubaczów, wprowadzona ma być dodatkowa inwestycja polegająca na budowie trasy rowerowej między Lubaczowem a Horyńcem. W planach ujęta jest też kwestia związana z budową skrzyżowania drogi wojewódzkiej 867 z drogami powiatowymi i gminnymi w samym Lubaczowie. To przedsięwzięcie wciąż nie może się doczekać szczęśliwego finału. PZDW w porozumieniu z władzami Lubaczowa i powiatu postanowiło zlecić w tym zakresie opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego, co ma nastąpić w tym roku. Na kolejne lata ma natomiast zostać rozpisany przetarg w systemie „Zaprojektuj-wybuduj”, by doprowadzić to przedsięwzięcie do końca. Obecnie trwają uzgodnienia w zakresie szczegółów współpracy pomiędzy samorządami. W tym roku rozpisany ma zostać także przetarg na rozbudowę skrzyżowania drogi wojewódzkiej 866 i 867 w Lubaczowie. Ma się na nim pojawić sygnalizacja świetlna i dodatkowe pasy do skrętu.

Jeśli chodzi o planowane prace dotyczące przebudów i odnów nawierzchni, nie zapadły ostateczne decyzje w tym zakresie ze strony zarządu województwa, które byłyby gwarantem ich realizacji. Jak zaznaczył P. Miąso, PZDW zawnioskował do samorządu województwa o dodatkowe pieniądze m.in. na naprawę dróg na terenie: przysiółka Dubiki, miejscowości Stare Sioło, Dachnów, Kowalówka, przysiółka Piła, a także Narola, Dąbrowy, Horyńca, Dziewięcierza i Werchraty. PDodał, że tegoroczna zima wyrządziła dużo większe zniszczenia niż w latach ubiegłych. Dodatkowo w górę poszybowała cena asfaltu, a wzrosty sięgają nawet 80 procent, co jest też przyczyną wypowiadania przez wykonawców wcześniej podpisanych umów. Te oraz inne kłopoty natury formalnej mają niestety wpływ na usuwanie skutków pozimowych zniszczeń – zaznaczył.

Reklama

Radna: Dlaczego jesteśmy spychani na margines?

Radna Dorota Rachwalik podniosła kwestię bezpieczeństwa użytkowników zniszczonych dróg i wróciła do tematu złożonej przez siebie w tej sprawie w styczniu tego roku interpelacji. Jak zaznaczyła, w odpowiedzi pytania dotyczące remontów nawierzchni otrzymała pismo, z którego wynika, że w miarę posiadanych środków w tym roku będą uzupełniane tylko najgłębsze ubytki. Dodała też, że z programu poprawy dróg wynika, iż w najbliższych latach nie ma szans na żadne remonty wykonane metodą trwałą. – Z przykrością stwierdzam, że w „Programie poprawy bezpieczeństwa infrastruktury drogowej na sieci dróg wojewódzkich zarządzanych przez PZDW na lata 2020-2024” ujętych jest 15 zaplanowanych zadań dotyczących powiatu bieszczadzkiego i leskiego, a nie ma mowy o jakimkolwiek programie strategicznego rozwoju podkarpackiej części Roztocza – mówiła. – Na terenie powiatu lubaczowskiego są odcinki, które nie były remontowane nigdy od początku swojego istnienia w obecnym kształcie. Ile jeszcze mamy czekać? Czujemy się, jakby ktoś wymierzył nam policzek. Dlaczego jesteśmy spychani na margines? Nie chcemy, by nam spadały jedynie okruszki ze stołu. Zasługujemy na więcej – podkreślała radna w swoim wystąpieniu. Podniosła w wątpliwość, czy zarząd województwa w kwestii dróg powiatu lubaczowskiego robi wystarczająco dużo i podkreśliła, że mieszkańcy oczekują większej troski.

Reklama

– Realia są takie, jakie są, a ceny rosną galopująco. To nie jest tak, że powiat lubaczowski jest zaniedbywany. Roztocze podkarpackie nie może narzekać na brak inwestycji w ostatnich latach. Przed 2015 rokiem nie było żadnych, a obecnej perspektywie finansowej mamy 4 obwodnice – odpierał zarzuty P. Miąso. W kwestii drogi do Werchraty, która została poruszona w wystąpieniu radnej Rachwalik, przypomniał liczby, świadczące o nieporównalnie mniejszym natężeniu ruchu niż na innych drogach w województwie.

Mocne słowa, a potem przeprosiny

Reklama

Pełen emocji głos padł ze strony byłego starosty Józefa Michalika. – Odcinek przez miasto Oleszyce do ronda jest dziurawy, a ten od ronda za Oleszycami do Dachnowa jest tak dziurawy, że tiry ze zbożem wywracają się do rowu. Jeśli chodzi procent dróg zrobionych w stosunku do tych wymagających remontów, jesteśmy jako powiat na szarym końcu w województwie – mówił. Radny Kazimierz Rymanowicz też nie szczędził mocnych słów pod adresem dyrektora PZDW, sugerując że skoro nic nie może zaradzić w kwestii dróg powiatu lubaczowskiego, to powinien rozważyć podanie się do dymisji. – Dlaczego powiat lubaczowski ma być dyskryminowany? Czy musimy ciągle prosić urząd marszałkowski o łaskę? – pytał. Wystąpienie radnego próbowano ostudzić. Finalnie zdecydował się przeprosić za swoje wcześniejsze słowa dyrektora PZDW. – Proszę, by sprawy powiatu lubaczowskiego popchnął pan w dobrym kierunku. Będziemy za to wdzięczni – powiedział K. Rymanowicz. Starosta Zenon Swatek ze swojej strony skomentował: – Obrywa ten, który cokolwiek zaczął tutaj robić i ma plany, jak to zakończyć. Dziękuję za to, co już jest i co jest planowane. Sytuacja na drogach jest rzeczywiście tragiczna. Rozumiem, że trudno w jednej kadencji załatwić opóźnienia przynajmniej od lat 80.

– Skoro mam być pasem transmisyjnym między zarządem województwa a radą powiatu, to z jakim przesłaniem miałbym się tam udać? – zastanawiał się P. Miąso. – W powiecie lubaczowskim planowanych jest najwięcej projektów w województwie, więc robi się bardzo dużo, ale oczywiście byłbym szczęśliwy, gdyby można było jeszcze więcej – powiedział na koniec.

Reklama


fot.Starostwo Powiatowe w Lubaczowie
– W powiecie lubaczowskim planowanych jest najwięcej projektów w województwie, więc robi się bardzo dużo, ale oczywiście byłbym szczęśliwy, gdyby można było jeszcze więcej – skomentował zarzuty dyrektor PZDW w Rzeszowie P. Miąso.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama